Na stronie znajdują się 33 osoby: 3 użytkowników (Dejwid, Nyers, Vancore) oraz 30 gości

dzięki Moggi...

„-dzięki Moggi.
-tak Ci źle jako Interiście przez Calciopoli?”

Wkrótce po wykryciu największej afery korupcyjnej w historii Serie A nastąpił paradoksalny zwrot myślowy u większości komentatorów tej sprawy, zarówno wśród zwykłych fanów, jak i dziennikarzy sportowych. Sukcesy Interu, które bardzo szybko wyrosły po tamtych wydarzeniach jeszcze długo bywały deprecjonowane. Uwaga piłkarskiego świata siłą rzeczy, gdy zwracała się na Półwysep Apeniński, zwracała się na Inter. Wówczas szermowano hasłami: „Inter nigdy nie zdobyłby scudetto, gdyby nie calciopoli”, „Inter zdobył czternaste scudetto przy zielonym stoliku” i tym podobne. Nagle to nasz klub stał się tym złym, który zwycięża, a nie jest najlepszy. Gdy słuchałem tych opinii, miałem wrażenie podobne do tego, jak gdyby zarzucano całej jedenastce Nerazzurri stosowanie dopingu.

Mamy dziś rok 2011. Inter dopiero co odniósł epokowe dla Włoch sukcesy, ale Serie A straciło jedno miejsce w LM na rzecz Bundesligi, występy pozostałych klubów w Europie to mniej więcej regularne pasmo słabych spektakli, po których trzaska się drzwiami teatru, a sytuacji z roku 2003, gdzie w półfinale Champions League grały 3 drużyny z Włoch, trudno w najbliższych latach oczekiwać.

Kto jest winny? Inter?

Gdyby zadano mi pytanie, czy źle mi jako Interiście z calciopoli, odpowiedziałbym: źle. Źle mi było z tym, że przez parę lat ja i tysiące fanów calcio na świecie byliśmy przez pewną grupę ludzi związanych z ukaranymi klubami oszukiwani w najgorszy z możliwych sposobów. Duch rywalizacji w tak wspaniałej niegdyś lidze był z premedytacją wypaczany. Czy Inter nie zdominowałby Serie A gdyby nie calciopoli? Z pewnością w czystej rywalizacji zdobyłby czternaste scudetto jak i następne, epoka Mancio zwiastowała progres i sukcesy nastąpiłyby prędzej czy później, choć może nie aż tak szybko. Tymczasem poziom ligi rzeczywiście nieco spadł, ten typowy włoski duch piłki wieje słabiej niż kiedyś. Prestiż Serie A to prestiż Interu i na pewno nie jest dobrze dla nas, jeśli liga traci na sile. A fakt calciopoli (nie fakt jej wykrycia) jest dla piłki nożnej i ducha fair play wydarzeniem tragicznym i zawsze nim będzie. Drobne wspomnienie sprzed ośmiu, dziewięciu lat. Jako dziecko biegałem sobie po podwórku w koszulce z napisem „VIERI”, a moi sąsiedzi z „DEL PIERO”, „INZAGHI”, „TOTTI”. Dziś patrzę na „Messi”, „C. Ronaldo” itp. i myślę sobie: wolałem tamte.

Na koniec rzucam ironiczne „dzięki Moggi”…
Dodał: klinsmann || Data: 26.02.2011 15:44
Komentarzy: 11

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
#11 Autor: scozzi [rivero] [14.03.2011 13:37]
ProfilProfilProfil
tak patrzę i aż brwi uniosłem, bo to chyba nawiasem mówiąc moje pytanie, które zadałem kiedyś wśród komentarzy ; ]

i oczywiście trzeba to rozpatrywać w 2 kategoriach: fakt istnienia afery calciopoli był zły. fakt, że wyszło to na jaw z kolei przyniósł Interowi:
- osłabienie głównych rywali + brak Juventusu
- wzmocnienie składu (Vieira, Ibrahimović)

i tak to wyglądało ; )

Forza Inter!
#10 Autor: klinsmann [09.03.2011 16:32]
ProfilProfilProfil
Najwyraźniej źle, wybacz ;)
#9 Autor: Pinturicchio [08.03.2011 23:07]
ProfilProfilProfil
Primo: moje słowa "nie chcę nic mówić" dotyczyły raczej tego, że nie chcę wywołać napinki.

Secondo: gdzieś czytałem porównanie liczby lat zawieszeń dla poszczególnych działaczy, co pokazywało, że to Totonero było poważniejsze.

Terzo: nie przyszedłem napinać i wygląda na to, że źle mnie odebrałeś.
#8 Autor: domi [08.03.2011 10:45]
ProfilProfilProfil
Moggi to najgorszy po Berlusconim człowiek we Włoszech.
#7 Autor: klinsmann [05.03.2011 17:24]
ProfilProfilProfil
Nie wydaje mi się, żeby istniał jakiś czynnik, na podstawie którego możnaby absolutnie stwierdzic, że "największa" była Totonero, albo "największa" Calciopoli. To chyba kwestia opinii. Przedstawiłem tu moją.

ps Podziwiam cię. Musisz miec w sobie sporo samozaparcia, skoro nie chcesz nic mówic, a mówisz.
#6 Autor: Pinturicchio [04.03.2011 19:13]
ProfilProfilProfil
Nie chcę nic mówić, ale największą aferą we włoskim futbolu było Totonero.
#5 Autor: Adrian521995 [27.02.2011 11:33]
ProfilProfilProfil
bo już tak jest zawsze na pierwszym miejscu Barca, Messi itd. Mimo, że to Inter jest najlepszą drużyną i zdobyli 5 trofeów w ubiegłym roku to nadal wszyscy ich traktują jako zespół nieliczący się w Europejskim futbolu. Gdy oglądałem studio przed meczem Inter-Bayern to o dziwo wszyscy zapomnieli o tym spektaklu z ubiegłego roku i większość obstawiła zwycięstwo Bayernu. Ludziom nie podoba się włoska piłka i kluby Serie A traktują z przymrużeniem oka, a według mnie to właśnie ta liga jest najskuteczniejsza.
#4 Autor: klinsmann [27.02.2011 09:51]
ProfilProfilProfil
hQ, właśnie, następców brak, a w Polsce i pewnie w wielu niewłoskich krajach raczej się "IAQUINTA " i "BORRIELLO" nie spotyka. Wolą wdziac te z Hiszpanii lub Anglii. Kiedyś było inaczej.
#3 Autor: hQ [26.02.2011 22:44]
ProfilProfilProfil
Teraz jest 'IAQUINTA', 'BORRIELLO' itd..

Osiem, dziewięć lat, a dalej IMO oprócz Vieriego gwiazdy reszty zespołów pozostały te same :) A następców brak..
#2 Autor: Randama [26.02.2011 22:38]
ProfilProfilProfil
W sumie to mam gdzieś ile drużyn z Serie A będzie grało w LM, najważniejsze, żeby Inter wygrywał:)
#1 Autor: Tupac_FCI [26.02.2011 20:04]
ProfilProfilProfil
Dobre nawiązanie do koszulek z tamtych lat... Już nie tylko "VIERI" i inne nazwiska z ligi włoskiej, ale koszulki Newcastle, Dortmundu były na porządku dziennym, dziś większość to ww Messi itp. Pozdro:)

Inter Mediolan | Manchester United | Borussia Dortmund | Chelsea Londyn | mecze na zywoPszów | angielski Rydułtowy | Katalog stron | PSG | Manchester City