Gorszy początek...
Poprzedni sezon Inter rozpoczął od wygrania Superpucharu Włoch. I choć później było różnie – czasem dobrze, czasem źle, sezon zakończył się dosyć nieźle dla Interu. Bo w końcu wicemistrzostwo Włoch, wygranie krajowego pucharu oraz dojście do ¼ Ligi Mistrzów nie można uznać za złe rezultaty. Dochodzi do tego także tytuł najlepszej drużyny globu.
Nowy sezon Nerazzurri rozpoczęli od zmiany na stanowisku trenera. Podobnie jak rok temu. Z tym, że w tym roku przyszedł Gian Piero Gasperini, który od początku pokazał, że chce stworzyć „swój Inter”. Narzucił w zespole nową taktykę, która może się podobać lub nie, ale taka będzie. System 3-4-3 jest bardzo ofensywny, ale niezbyt odpowiada dzisiejszym realiom piłki. Teraz gra się z reguły 4 obrońcami, by bronić tyły.
Przyszedł nowy trener, z nową taktyką. Przyszli także nowi, młodzi jej wykonawcy. Inter nie powtórzył błędu sprzed roku, kiedy to nie brał udziału w letnim mercato. Teraz jeszcze przed jego końcem zakontraktował: Alvarez'a, Castaignos'a, Jonathana oraz wykupił Nagatomo. Ponadto kilku piłkarzy z Primavery coraz odważniej wdziera się do pierwszej drużyny Interu. Faraoni, Natalino czy Crisetig dostawali szansę gry w meczach towarzyskich, a ten pierwszy zaliczył także dobre kilkanaście minut w Superpucharze Włoch.
Ten w tym roku jednak Inter przegrał. A nic tego nie zapowiadało. O godzinie 14:00 na murawę „Orlego Gniazda” w Pekinie wybiegli piłkarze obu zespołów. Atmosfera na trybunach świetna, wiele tysięcy fanów w koszulkach mediolańskich drużyn. Mecz rozpoczął bardzo agresywnie Inter i już w 22 minucie Nerazzurri prowadzili. Przepięknie z rzutu wolnego w samo okienko uderzył Wesley Sneijder. Dopiero pod koniec pierwszej części gry inicjatywę przejął Milan, który zaliczył jedną dobrą okazję – w słupek trafił Ibra. Druga połowa to czysta dominacja Rossonerich. Po pięknej akcji wyrównującą bramkę strzelił Zlatan, a podwyższył niedługo potem Boateng. Dopiero po tych golach otrząsł się Inter, ale było za późno. W trzeciej minucie doliczonego czasu Samuel Eto'o wyrównał, ale okazało się, ze gol padł ze spalonego i to AC Milan w ostatecznym rozrachunku wygrał Superpuchar Włoch.
Zawiodła obrona, na czele z Chivu. Zawiodła jednak przede wszystkim druga połowa. Wesley Sneijder w drugiej części gry również trochę przygasł. A to o nim jest ostatnio najgłośniej. Bardzo prawdopodobne jest iż „Wes” odejdzie z Mediolanu. Teraz Holender ma grać w Manchesterze, jednak do końca nie wiadomo czy w United czy w City. Inter zaprzecza, Sneijder się nie wypowiada, a gazety piszą swoje. Zobaczymy jak skończy się ta sprawa, ale pieniądze które proponują angielskie kluby za gwiazdę Interu nie powinny skłaniać Morattiego do sprzedaży Wesley'a. Bo czy 36 mln euro to odpowiednia kwota za jednego z najlepszych w tym momencie pomocników świata?
Sezon ligowy Inter rozpoczyna 28 sierpnia. Wtedy już powinna rozstrzygnąć się sprawa Sneijdera. Może ktoś inny pożegna się z Mediolanem, może ktoś dojdzie. Jednak jedno jest pewne. Inter z młodymi gwiazdami ma szansę powrócić na mistrzowski tron grając tak jak w pierwszej połowie meczu o Superpuchar. Trzeba brać pod uwagę także fakt, że powrócą piłkarze występujący na Copa America, a więc: Maicon, Lucio, Cambiasso i Milito. A jak wiemy oni odgrywają kluczowe role w zespole.
Czytaj także na
murawa.bloog.pl <- Zapraszam ;)
Dodał:
Dominho || Data: 06.08.2011 16:40
Komentarzy: 8