Luc Castaignos po meczu z Sieną
W formie wstępu: przyszły zimowe wieczory, wiec postanowiłem sobie znaleźć jakieś zajecie. Tak wiec postanowiłem potłumaczyć ciekawe informacje, wywiady, które mogą co niektórych zaciekawić, jeśli komuś sie bedzie nie podobało nie musi czytać - sprawa prosta.
W woli przypomnienia skrót meczu:
http://www.youtube.com/watch?v=lhAyqJzab5I
-----
Luc Castaignos po meczu z Sieną
„Jestem na księżycu, nie zamierzam się stąd ruszać”
Holenderski napastnik jest w siódmym niebie po meczu z Sieną
„To niemożliwe abym opuścił zespól w styczniu. Jestem jak Trezequet? Udowodnię ze Ranieri ma racje”
Appiano Gentile - The Facciotti. The Facciotti to ktoś przypominający Lupin III(postać z kreskówki) a Justin Timberlake
„Nie wiem nic o tej postaci z kreskówki, ale sprawdzę to, natomiast jest cos podobnego miedzy mną a Jastinem, kiedy byłem mały wszyscy mówili ze bardzo go przypominam. Jego muzyka jest również dobra miedzy innymi…"
Castaignos, ty również pokazałeś nam próbkę swojej muzyki... (W Sienie)
"Czytałem, że Moratti chciał przytulić TV, kiedy strzeliłem bramkę. Ta widok musiał być bezcenny a ale i zabawny. Czy ten gol zmieni moje życie? Nie, ale może zmienić w tym sezonie Inter: dał nam trzy punkty oraz ponownie napełnił nas wiarą."
W Sienie, powiedziałeś, że „od razu zadzwonię do mojej mamy.” Co powiedziała?
"Prawie płakała z radości, była bardziej podekscytowana niż ja, o wiele więcej niż ja. Wtedy przypomniałem sobie coś bardzo prostego: "Luc, teraz musisz kontynuować to co robisz. Nie możesz zwolnić tępa” . Dostałem również wiele przyjemnych smsów dotyczącej tej bramki. Ale bezkonkurencyjnie: najpiękniejszym momentem był głos mojej mamy w słuchawce."
Jesteś szybki, wiesz jak strzelać bramki i możesz grać szeroko, ale przede wszystkim jesteś środkowym napastnikiem. Ranieri powiedział, że masz pewne podobieństwa do Trezequet…
(Zawstydzony) "Dziękuje mu za to i chce udowodnić, że się nie myli strzelając wiele bramek, tak jak David to robił oraz zwyciężając tak jak on."
Czy wiesz ze w styczniu możesz zostać wypożyczony do innej włoskiej drużyny lub za granice?
"Wykluczone, to absolutnie niemożliwe. Czuje się tu świetnie, przybyłem do Włoch aby grać w najsilniejszej drużynie na świecie, wiec nie zamierzam odchodzić. Poza tym nawet nie znam tych drużyn. Tutaj grając młody piłkarz może się nauczyć wszystkiego, po za tym trenuje z wielkimi mistrzami którzy są moimi przyjaciółmi.”
W skrócie: być w Interze to tak jakby przebywać na księżycu?
"Dokładnie, to tak jakbyś postawił swoje stopy na Księżycu, a ja ten Księżyc nie chce opuszczać”
Wiec w tej galaktyce, jakie są twoje zainteresowania? Muzyka, książki, filmy, dziewczyny…?
"Moja ulubiona liczba to 30, kolor pomarańczowy, film „ Scarface”, muzyka R&B i rap. Uwielbiam pierogi. Czy mam już kogoś? Nie, zwariowałem na punkcie piłki nożnej."
Kim są nauczyciele wśród kolegów z drużyny?
"Nauczyłem się wiele od Sneijdera i Milito. Wes dał mi wiele rad, aby zrozumieć różnicę między futbolem w Holandii a Włoszech. Milito nauczył mnie, jak poruszać się w ataku aby dobrze włączać się do akcji ze względu jej tempo. Korzystam też z rad Pazziniego i Zarate, gdyż obaj to doświadczeni zawodnicy"
Mówisz po angielsku, francusku, trochę po niemiecku i oczywiście po holendersku. Jak radzisz sobie z włoskim?
"Mam podręcznik z gramatyką w domu. Uczę się i powtarzam słowa z moim sąsiadem. Po angielsku rozmawiam z Obi. Coutinho? Po włosku z nim... To jest to, moim prawdziwym nauczycielem jest Coutinho". (Śmiech)
Kto jest najbardziej zwariowanym zawodnikiem?
"Viviano, to prawdziwy żartowniś, potrafi sypać żartami co 5 minut."
Po bramce w Sienie, Castaignos masz prawo czuć sie gwiazdą?
"Nie, jestem młodym graczem który zna swoje możliwości ale musi być cierpliwy. Każdy zawsze chce grac ale dla piłkarzy którzy maja 19 lat, czekanie na swoja szanse to cos normalnego, zawsze trzeba być gotów."
W PlayStation, jaka drużynę wybierasz?
"Przeważnie Inter"
Wychodzisz w podstawowej 11?
"Oczywiście, zawsze tam gram (Śmiech)"
W Sienie po golu, uniosłeś ramiona ku górze i spojrzałeś w niebo.
"Jestem bardzo religijny, dziękowałem Bogu. Przed każdą grą robie znak krzyża, nigdy nie opuszczam mszy św., oraz często się modlę."
Bez obrazy: Modlisz się o Scudetto?
"Trzeba powiedzieć ze zaczynając od meczu z Udinese, każdy mecz będzie jak finał. Wzbicie się na szczyt nie jest nieosiągalne, ale musimy zrobić dwie rzeczy: nadal wierzyc i wygrywać."
Najpiękniejszy sen?
"Mam tylko jeden: mieć znaczek Scudeto na koszulkach w przyszłym sezonie."
Źródło: La Gazzetta dello Sport
Dodał:
viking || Data: 06.12.2011 19:33
Komentarzy: 1