Na stronie znajduje się 20 osób: 1 użytkownik (nutcracker) oraz 19 gości

Obraz nędzy i rozpaczy

To, co zaprezentowali piłkarze Interu Mediolan w meczu o Superpuchar Europy przeciwko Atletico Madryt woła o pomstę do nieba. Przyzwyczajony fantastyczną piłką podopiecznych Jose Mourinho, teraz - już pod okiem nowego szkoleniowca, Rafy Beniteza - jestem wprost zszokowany. Już w meczu z Romą, Inter powinien przegrać (to Roma przegrała, a nie Inter wygrał). Gdyby nie prezenty od graczy Romy w postaci m.in. niewykorzystanej sytuacji sam na sam z Julio Cesarem, czy asysty Vucinicia przy golu Pandeva, oraz kilku innych "popisów" - zapewne skończyłoby się to klęską. Było ona jednak nieuchronna i nastąpiła szybciej, niż wszystkim się wydawało.

W zeszłym sezonie Maicon był bardzo solidnym zawodnikiem w defensywie i wybitnym wzmocnieniem ofensywnych poczynań Interu. Teraz w obronie nie zaprezentował nic, a nawet można było w niektórych momentach stwierdzić, że był dwunastym zawodnikiem Atletico. W ataku także niczego nie wniósł. Czyżby pozostawienie go w klubie było błędem? Teraz ciężko to stwierdzić - nawet nie chcę niczego takiego sugerować, ale być może tak jest faktycznie. W sparingach i w spotkaniu o Superpuchar Włoch, też grał źle - a przynajmniej poniżej tego poziomu, którego powinno wymagać się od gracza takiej klasy. Jest to zawodnik o wielkich umiejętnościach, jednak w ostatnim czasie gra niezwykle nonszalancko i nie ma w tym żadnych korzyści dla zespołu.

Lucio i Walter Samuel notorycznie wybijali piłkę pod nogi rywali. Obaj byli zbyt wolni i nie nadążali za napastnikami Atletico. Mieli co prawda kilka udanych interwencji, ale oni - razem z Chivu - stworzyli w tym spotkaniu listę naprawdę wielu błędów, która powinna zostać opatrzona napisem: "Czego nie powinien robić obrońca". I pomyśleć, że ci sami zawodnicy pod wodzą Jose Mourinho znakomicie się ze sobą rozumieli, potrafili ustawić się w odpowiednim miejscu i odebrać piłkę rywalowi. Teraz tego nie było.

Kolejny szok to postawa Javiera Zanettiego. 37-letni weteran zagrał zdecydowanie poniżej poziomu, do którego nas przyzwyczaił grając w klubie przez wiele lat. Brakowało mu kondycji, szybkości, dokładności w podaniach, a nawet chęci gry, czego po kapitanie się nie spodziewałem. Podobnie zachowywał się Wesley Sneijder. Nie mogę sobie przypomnieć żadnego celnego podania do przodu w wykonaniu Holenderskiego pomocnika. Zawodnik, który walczy o miano najlepszego gracza na świecie, nie powinien tak grać. Zszedł poniżej i tak beznadziejnego poziomu tego spotkania w wykonaniu graczy Interu. A Coutinho, który wszedł za Sneijdera? Jest tak słaby fizycznie, że przewracał się od podmuchu wiatru. I rzekomo najlepszy defensywny pomocnik świata - Esteban Cambiasso. Kolejny gracz, bez woli walki, odpuszczał wiele piłek, był wolny, niedokładnie podawał, chaotyczny w swoich boiskowych poczynaniach. Najlepszym defensywnym pomocnikiem świata jest Javier Mascherano i choć można go nie lubić za wiele rzeczy, m.in. za to, że wybrał Barcę - trzeba się z tym pogodzić.

Następny "mistrz" to Diego Milito. Mniejsza już o ten rzut karny, bo strzelenie go nie pasowałoby do wszystkiego, co wcześniej oglądaliśmy w wykonaniu Interu. Chodzi o to, że jest on zupełnie bez formy. Jest bezsensem wystawianie zawodnika, tylko i wyłącznie ze względu na to, że trzy miesiące wstecz dał wiele radości klubowi, skoro teraz nie ma formy. Wielokrotnie łapany na pozycji spalonej, brak techniki, szybkości, kondycji, chęci do gry... i wszystkiego innego, co może być dobre u piłkarza.

Nie spodziewałem się Dejana Stankovicia w pierwszym składzie. I słusznie, bo nie powinno go tam być. Niestety był. I również dostosował się do kolegów z drużyny - tracił wszystkie piłki jak popadnie i nic pozytywnego do gry nie wniósł. Podobnie jak Goran Pandev. Obaj zresztą pokazali, że nie potrafią nawet przyjąć piłki. Byli jeszcze Samuel Eto'o i Julio Cesar. Ich jakoś przesadnie krytykował nie będę, bo ten pierwszy w miarę się starał (chociaż też stracił niepotrzebnie kilka piłek), a drugi pewnie bronił większość strzałów (chociaż mógł wybronić pierwszą bramkę).

I został Rafa Benitez. Człowiek, który przejął po Mourinho fantastyczny zespół. W chwili obecnej jest to banda kopaczy, która gra tak jakby po raz pierwszy widziała siebie na oczy. Być może kryją się za tym: słabe przygotowanie fizyczne na tym etapie sezonu (właściwie jego początku), nowa taktyka itd. Nie napawa to jednak optymizmem przed meczami fazy grupowej Ligi Mistrzów, bo nie da się ukryć że z taką grą nie mamy żadnych szans z Twente, Werderem i Tottenhamem. Nawet w Serie A może być ciężko. Nie apeluje o to by zwalniać Beniteza, ani nikogo innego za tą jedną porażkę. Trzeba jednak coś zmienić, bo bez zaangażowania, bez porozumienia na boisku, bez odpowiedniej taktyki - nic nie osiągniemy. A dzisiaj skompromitował się cały zespół, grając przez 90 minut tak, by po ostatnim gwizdku nie można było powiedzieć nic dobrego o ich występie. Bo przegrać zawsze można, ale z przeciwnikiem, a nie z tym, że komuś się nie chce. Wielokrotnie krytykowany, za to że "nie biegał" - Mario Balotelli ma więcej ambicji, od tych którzy grali w tym meczu. Gdzie ta motywacja, panie Benitez? Bo chyba pana trzeba pytać, skoro za Jose Mourinho, o chęć zwycięstwa wśród piłkarzy się nie bałem?!
Dodał: IRT || Data: 27.08.2010 23:28
Komentarzy: 20

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
#21 Autor: SorCeeZ [29.08.2010 17:52]
ProfilProfilProfil
Wy tez trochę wyluzujcie, facet opisał JEDEN mecz. Jak dla mnie opis meczu był w miarę obiektywny. Każdy ma swoje własne wnioski, on miał chęć przelać je "na papier", więc to zrobił. Abstrahując od gry samej w sobie, zgadzam się, że naszym zabrakło zwyczajnie chęci. Nikt nie wymaga, by ciągle wygrywali, ale odrobinkę chęci i motywacji na bądź co bądź mecz o Superpuchar Europy by się przydało. To że jeszcze nie czują wizji Rafy jest normalne, ale to, że im się za piłką biegać nie chce, to już trochę przesada. Także pozdrawiam wszystkich, życzę spokojnej niedzieli i przygotowania się na lepszą grę naszych jutro :]
#20 Autor: rhatz_k [29.08.2010 13:15]
ProfilProfilProfil
mecz byl tragiczny, ale to nie znaczy, ze taki sezon bedzie. druzyna jest swiezo po okresie przygotowawczym i stad moga byc luki kondycyjne. ktos powie, ze stracilismy szanse na wyrownanie rekordu barcelony i przejscie do historii - coz mowi sie trudno, jednak nie ma co ukrywac tamten rok byl wyjatkowy i trzeba sie tym cieszyc.

inna kwestia jest fakt, ze benitez to nie mourinho i to sie nie zmieni. jednak biorac pod uwage szanse na pozyskanie innego szkoleniowca trzeba byc wdziecznym zarzadowi, ze to jego sprowadzili. bo na obecna chwile byl najlepszym rozwiazaniem.
a tym narzekajacym proponuje przypomniec sobie inauguracje zeszlego sezonu - mecze z lazio o superpuchar i bari na poczatek sezonu. glowa do gory
#19 Autor: Strażnik obcasów [29.08.2010 11:53]
ProfilProfilProfil
Oj chłopie. Na Mourinho też były wieszane psy w trakcie jego pierwszego sezonu.
Po przecież... wygrał tyle co Mancini więc jest słaby bla bla.
#18 Autor: Gomez [29.08.2010 10:52]
ProfilProfilProfil
skąd tyle dzieci się zjechało ? trudno mi uwierzyć, że od nowego trenera co zagrał zaledwie kilka meczów oczekują powtórnego zdobycia ligi mistrzów... ogarnijcie się i więcej szacunku pseudo fanboye, myslenia tez troche nie zaszkodzi..
#17 Autor: klinsmann [29.08.2010 00:27]
ProfilProfilProfil
IRT, rozumiem Twoje nerwy, ale już niedługo odwołasz sporą częśc z tego co tu napisałeś. Nic więcej nie powiem w temacie Superpucharu. Daleki jestem od rozpaczy.

FORZA INTER.
#16 Autor: IRT [28.08.2010 22:55]
ProfilProfilProfil
eKubal - a w jakiej niby sprawie miałem dzwonić? I czemu do Morattiego? Co ma jeden mecz do postawy Morattiego, bo nie rozumiem? Wyskakujesz do mnie z jakimś tekstem, nie związanym z tematem wpisu, i jeszcze masz do mnie pretensje. Chyba wyraźnie napisałem, że opisuje tylko ten jeden mecz, a nie od razu cały sezon z góry. Chyba, że masz problemy z czytaniem? A w FMa ostatnio grałem jakieś 2 lata temu, jakoś czasu mi na to brakuje. Chociaż z tym FMem, też nie wiem dlaczego mnie się uczepiłeś?
#15 Autor: eKubaL [28.08.2010 21:50]
ProfilProfilProfil
IRT tak z ciekawości czemu nie zadzwoniłeś dwa miesiące temu do Morattiego? Jedynym sensownym wytłumaczeniem jest dla mnie możliwość, że miałeś jeszcze ważny kontrakt... w FMie.
#14 Autor: Chuchu [28.08.2010 21:20]
ProfilProfilProfil
A moim zdaniem panikujecie - Manchester 2 lata temu w podobnym stylu dostał w Superpucharze od Zenitu i w tym samym sezonie doszedł do finału Ligi Mistrzów.
#13 Autor: IRT [28.08.2010 18:58]
ProfilProfilProfil
Borówa, bobogol - A ja się nie zgadzam z tym, że mnie poniosło. Mimo tego, że już trochę czasu minęło, ochłonąłem i w ogóle, to dalej myślę, to co napisałem. Ja skrytykowałem postawę zawodników w tym jednym meczu, a nie ogólnie ich jako piłkarzy. Nie widziałem w tym meczu żadnych pozytywów. Żaden piłkarz po meczu nie zasłużył na pochwałę. I to, że zespół jeszcze niedawno wydawał się bardzo mocny, to ten mecz pokazał jeszcze wiele braków i to, że należy się przede wszystkim wzmacniać. Na boisku nie widać było kompletnie żadnego zaangażowania. A przecież stawka tego meczu była niezwykle wysoka. To jeden z kilku najważniejszych meczów w sezonie, bo o tytuł. Tymczasem naszym piłkarzom się po prostu nie chciało. I uważam, że krytyka należy się wszystkim, którzy przyczynili się do porażki w tak beznadziejnym stylu, ale jednocześnie nie znaczy to, że teraz spadniemy do Serie B itp. Po prostu - w tym meczu wszystko było złe. W tym jednym meczu. Nie znaczy, że zawsze tak musi być. I nie znaczy, że każdy nasz piłkarz to drewno. Po prostu zawiedli w tym jednym, ważnym momencie.

adipetre10 - nikogo nie skreśliłem, po prostu w tym meczu zagrali oni beznadziejnie. Owszem, zgadzam się z tym, że drużyna Mourinho też miała swoje niedoskonałości. Jednak porównywanie jest tego, co grał Inter za Mourinho do wczorajszego meczu jest nieodpowiednie. Ja mam nadzieje, że i za Beniteza będziemy grać świetnie. Tylko wczoraj świetnie na pewno nie było.

piter0806 - nie oceniam wyników Beniteza, bo na razie pod tym względem można mu wybaczyć. Chodzi mi o to, że nie potrafił zmotywować zawodników do wysiłku. Jeżeli na początku swojej pracy tego nie potrafi, to nie zrobi tego i później.

krystianeczek - Miał jedno dobre zagranie, stracił piłkę, przewracał się przy każdej szarży zawodnika drużyny przeciwnej na niego. Jeżeli to jest dobry występ, to gratuluje optymizmu. Po za tym on grał zbyt krótko, by można byłoby go ocenić obiektywnie. Ważne jest to, że nic nowego do gry nie wniósł, nic co mogłoby odmienić losy meczu.

Helton - Nie napisałem też, że chcę zwalniać Beniteza, ani nikogo. Nawet uwzględniłem to we wpisie, bo wiedziałem, że będzie taki zarzut - a i mimo to się pojawił. To, że wygraliśmy z Romą to nie był przypadek. To była konsekwencja tego, że Rzymianie zagrali jeszcze żałośniej niż my. Bo z Romą, też nie zagraliśmy przecież jakiegoś wielkiego meczu.

Lolek - nie za taktykę surowo oceniam Beniteza, bo to rozumiem. O zaangażowanie chodzi. Ja go nie widziałem. W tej klasyfikacji (braku zaangażowania) przewodził Maicon.
#12 Autor: bobogol [28.08.2010 18:10]
ProfilProfilProfil
też wczoraj byłem w szoku, pierwszy raz od dobrych kilku lat oglądając Inter wyłączyłem telewizor przed ostatnim gwizdkiem, ale do głowy by mi nie przyszło żeby wejść na fcinter.pl i wylać to co miałem w głowie wtedy na bloga. Mało obiektywne, faktycznie trochę Cię poniosło. Generalnie odczucia miałem podobne po meczu, ale trzeba ochłonąć i dać im trochę czasu.
#11 Autor: piter0806 [28.08.2010 17:28]
ProfilProfilProfil
Według mnie ocenianie Beniteza po 2 meczach to błąd. Wystarczy się powołać na przykład van Galla gdzie na początku w Bayernie chcieli go wywalić, a co osiągnął wszyscy wiedzą.
#10 Autor: krystianeczek [28.08.2010 15:00]
ProfilProfilProfil
krytykujesz Coutinho nie wiem dlaczego, wszedł i zagrał bardzo dobrze przez te 10 minut
#9 Autor: Helton [28.08.2010 14:16]
ProfilProfilProfil
Drogie DZIECI zachowujecie sie jak banda dzieciakow ktorzy tylko czekaly na przegrana. Niektorzy juz po 2 oficjalnych meczach chca zwalniac beniteza ktory dopiero rozpoczal prace. W dodatku ten Inter jest o rok starszy i bez wzmocnien.Porazka beniteza byla by wtedy kiedy Inter mialby w skladzie kuyta i mascherano. Mowicie ze samuel i lucio zagrali zle . To cale szczescie ze duet materazzi cordoba nie wystapil bo to by byla tragedia. Wspominacie ze to nie FM i transfery nalezy przeprowadzac inaczej. Nieprawda twierdzicie ze zadnego mascherano nie potrzebujemy bo mamy cambiasso muntariego motte marige. TO ja sie pytam po co do barcelony mial przybyc fabregas skoro barca ma w skladzie xavi i inieste. Po co barcelonie david villa skoro maja zlatana to po co mou sprowadzil do realu canalesa di maria ozila khedira pedro leon skoro ma ronaldo alonso ramosa kake diarre. Jezeli sam mascherano od 3 miesiecy mowi ze chce przejsc do nas to MM powinien zrobic wszystko aby go sprowadzic. Przez dwa miesiace nie potrafil i z prezentu skorzystala barcelona. Narazie to ja widze II milan u nas zespol pilkarskich weteranow.I jeszcze kilka slow do autora IRT Inter wygral z roma przez przypadek?? tak jak piechniczek wedlug ktorego polska mogla zajac 3 miejsce na MS bo zremisowala z serbia a ta wygrala z niemcami. Idac dalej to Inter nie mial prawa wyjsc z grupy LM bo przez przypadek wygral w Kijowie.
#8 Autor: bloow [28.08.2010 10:29]
ProfilProfilProfil
Nie widzialem tak slabego meczu w wykonaniu Interu od 3 lat, goirzej bylo chyba tylko z Fanagusta w ostatnim czasie.
#7 Autor: Klinsi64 [28.08.2010 04:54]
ProfilProfilProfil
Panie Moratti czas zamknąć biznes...
#6 Autor: buso [28.08.2010 00:42]
ProfilProfilProfil
Mecz kiepski w naszym wykonaniu przy szybko grającym przeciwniku nie mieliśmy za dużo do powiedzenia, może zmęczenie i brak motywacji zadecydowały że jedynym zawodnikiem który coś próbował grać był eto, jednak śmieszy mnie ten wpis troche wiadomo po tak kapitalnym sezonie każdy by chciał zwycięstw po 3 albo 4 zero z każdym, brak transferów i coraz starsza kadra na pewno nam nie pomagają, mourinho miał też słaby start i pierwszy sezon też ciężko czasami było, z czasem gra sie poprawi.
Krytykować każdego po kolei to każdy może tylko nie wiem czy to coś pomoże, dajmy benitezowi 2 miechy na wykazanie się i zobaczymy czy coś z tego będzie ja ze swojej strony chciałbym tylko wprowadzenia do zespołu paru młodych piłkarzy bo szkółkę mamy najlepszą we Włoszech, A wracając do meczu na chwilkę atletico może namieszać Barcelonie i Realowi w lidze bo skład mają niezły POzdrawiam.
#5 Autor: Borówa [28.08.2010 00:31]
ProfilProfilProfil
IRT, trochę Cię poniosło. Pisałeś to pod wpływem emocji, ale przemyśl to raz jeszcze. Czytając Twój wpis, można odnieść wrażenie, że Inter lepiej zagrałby Primaverą. Owszem - mecz bardzo słaby w naszym wykonaniu, ale nie mogę zrozumieć pewnych skrajności w nastawieniu polskich Interistów..., każdy może zagrać słabszy mecz. Sezon we Włoszech się jeszcze nie zaczął, a Ty już zdążyłeś skreślić prawie całą obecną jedenastkę. Pracę Beniteza będziemy mogli ocenić za rok.
#4 Autor: adipetre10 [28.08.2010 00:25]
ProfilProfilProfil
Jeden mecz, a ty juz negujesz klase najlepszyhc graczy. Poza tym niektorzy maja sklonnosci do mitologizowania, idealizowania druzyny Mourinho, ona tez miala swoje niedoskonalosci, Benitez nie chce grac ustawieniem MOU, ale chyba musi, bo wtedy wyciagnie z tego Interu najwiecej, chyba ze pojawia sie jakies transfery.
#3 Autor: ratix [28.08.2010 00:20]
ProfilProfilProfil
Przesadzasz... Do Waltera Samuela nie mam zastrzeżeń, zagrał poprawnie. Jedyne co mi nie pasowało w tej drużynie to Milito i Chivu. Diego już od dłuższego czasu ma jakiś problem, w zeszłym sezonie też miał wiele prostych błędów (moim zdaniem Eto'o miał szansę strzelić równie wiele goli co Milito będąc na szpicy). Chivu ostatnio za wiele nie pograł, może się jeszcze poprawi. Nie zmienia to faktu, że napastnik i pomocnik potrzeby od zaraz. Chyba, że ciągle Benitez chce grać "choinką"...
#2 Autor: Ynter [28.08.2010 00:19]
ProfilProfilProfil
Tu nie ma co się rozpisywać, przyczyna dzisiejszej porażki jest jedna: brak motywacji.

Zawinili piłkarze, którzy czują się królami świata i chyba uważają, że przeciwnik będzie się przed nimi kładł na boisku a oni dostaną puchar za sam fakt przybycia na mecz.

Zawinił trener bo nie potrafił zmotywować piłkarzy do walki o trofeum.

Mnie było przykro to wszystko oglądać, gdyż to co kochałem w Interze Mourinho to była niesamowita wola walki i zwycięstwa oraz perfekcyjna taktyka, w której każdy wiedział gdzie ma stać, co robić i kiedy, jak zaprogramowane roboty, co sprawiło, że wyeliminowaliśmy Barcelonę. Nazywano to morderstwem futbolu, dla mnie był to taktyczny majstersztyk.

Dziś? Dziś widziałem tylko brak ochoty do gry i chaos...
<< Poprzednia 1 Następna >>