Idealny mecz jak 2 lata temu w Rzymie,początkowa przewaga United a później już tiki-taka Barcy. Dziwi mnie jedno,statystyki Manchesteru są niemal idealne z tymi Realu kiedy ostatnio 4x mierzyli się z Barcą i Real został nazwany antyfutbolem,dziczą,mnóstwo,fauli i ogólny mord na futbolu natomiast wczoraj ciepłe słowa otuchy dla United,szacunek itd.

W sumie niby to był finał,a wcale nie było tego czuć,zero emocji,czegokolwiek czego by wymagający kibic (jak ja) wymagał,szkoda że już finały LM stają się coraz bardziej nudne
