Na stronie znajduje się 58 osób: 3 użytkowników (Garon, Tigertm, Lukasz2012) oraz 55 gości

Profil użytkownika groo

  • Nick: groo
  • Imię: Artur
  • Strona www: nie podano
  • Numer gg: -
  • Ulubiony zawodnik: Eto'o, Ibra
  • Ulubiony klub: Internazionale
  • Płeć: mężczyzna
  • Zainteresowania: wszechstronne
  • Miejscowość: Szczecin
  • Województwo: Zachodniopomorskie
  • Ulubiona muzyka: zależy od nastroju

Statystyki

  • Zarejestrowany: 06.04.2006 19:17 (2241 dni temu)
  • Ostatnie logowanie: 13.05.2012 22:40
  • Ostatnia aktywność: 11 dni temu
  • Czas na stronie: 1 dzień, 12 godzin i 13 minut
  • Komentarze: 2 (0 dziennie)
  • Shouty: 267 (0.12 dziennie)

Ostatnio dodani znajomi

Użytkownik nie posiada jeszcze znajomych

Ostatnie komentarze

« Poprzednie Następne »

[06.04.2011 22:20] Powrót Milito do Genoi coraz bardziej prawdopodobny

pokazał wczoraj prawdziwą klasę... myslę, że z czasem będzie coraz lepiej... drybling, szybkośc... wszystko bez zarzutu... do tego te prostopadłe podania, już zapomniałem, że Inter potrafi tak grać... a potrafi tylko brakowało Diego... ot co:)

[24.02.2011 17:45] Awans daleko - Inter-Bayern 0:1

Cóż... Po meczu nadszedł czas na jakieś podsumowanie... Gra była na wysokim poziomie z obu stron, myślę, że taktyka przyjęta przez Leo trochę zawiodła... Nie chodzi mi tutaj o ostatnie minuty meczu, ogólnie u siebie niesieni dopingiem (oprawa meczu absolutnie fenomenalna) powinniśmy starać się prowadzić grę, nie mówiąc już o próbie strzelenia jak największej liczby bramek... Sędziowanie też mogłoby być lepsze i myślę, że większość będzie wiedziała o czym mówię... Co do choinki, to jak na tak defensywne ustawienie, było sporo sytuacji podbramkowych... muszę przyznać, że trochę mnie zaskoczyli. Leo jest młodym trenerem i dopiero się uczy, nie można mu odmówić dobrych chęci czy zaangażowania, bo przy tej linii bocznej kierując uwagi do naszych zawodników też trochę pobiegał... heheh... może nie 10 km, ale swoje zrobił. Jednak okazało się to za mało na niemiecki zespół, który szczerze mówiąc, dysponując tak ofensywnie usposobioną 4[robbery, gomez,, muller - z małej litery:) ] nawet nie przyćmił osamotnionego Eto'o. Wśród komentarzy, doczytałem się sporo negatywnych ocen Wesa... Myślę, że nie wynikało to ze złego występu, a ustawienia właśnie. Niby większa liczba pomocników defensywnych miała - jak mniemam - odciążyć holendra, jednak tak się nie stało... Prawie zawsze, on jak i Eto'o, dostawali piłki tyłem do bramki, naciskani przez obrańców. Zawsze jak wychodziliśmy z kontrą, brało w niej udział za mało zawodników. Mówicie, że Pandev jest bez formy i jest w tym sporo racji, jednak myślę, że na słabą obronę bayernu i Pandev by wystarczył, nawet nie musiałby grać piłką.... Wystarczyłoby, żeby był kimś do kogo MOŻNA podać, obrońcy nie mogliby go lekceważyć a to dałoby właśnie miejsce dla Wesa, który byłby już przodem do bramki i dla Eto'o. Wtedy moglibyśmy grać prostopadłymi piłkami, a to przy szybkości Eto'o i słabości monachijskiej defensywy musiałoby, powtarzam, musiałoby w końcu zaowocować bramkami... Kolejnym problemem jest brak zmian, który u Leo obserwuję już nie pierwszy raz... Właściwie byłem pewien, że Goran wejdzie na ostatnie 15 minut, myślałem także o Nagatomo na podmęczonych bawarczyków... To dałoby kilka cennych minut.... a sami wiecie kiedy padła decydująca bramka... Zabrakło mi też trochę medialnej otoczki i kunsztu Jose... Już przed meczem miałem wrażenie, że ten mecz przegraliśmy... Trener, zawodnicy naszego rywala prowadzili wojnę psychologiczną i poniekąd, myślę, że udało im się trochę nas zaszczuć... Oczywiście jest to tylko jeden z czynników, ale byli pewni siebie... tak też zagrali, a efekt... sami wiecie... Jednak, wbrew tym wszystkim pesymistom, nie zasypywałbym gruszek w popiele... Przesadą byłoby mówienie, że dobrze się stało, że mamy bramkę w plecy, ale to przynajmniej pozbawi Leo złudzeń... Przy remisie pewnie gralibyśmy znowu defensywnie, licząc na to, że osamotniony niczym latarnik Eto'o podaruje nam gwiazdkę z nieba... Teraz nie mamy nic do stracenia, choinka odchodzi do lamusa, mam nadzieję, że już na zawsze, i pojawia się drugi napastnik. Kim by on nie był, choć nie będę ukrywał, że liczę na Milito, pozwoli na rozłożenie ciężaru gry i tym samym zdejmie nieco presję z Eto'o i Wesa. Wczoraj pierw byłem wk..WIO:) ny, potem przygnębiony, wreszcie na końcu pojawiło się uczucie jakbym na chwilę przysnął na dworcu i mnie OKRADLI!! ! Szukałem sprawiedliwości, doszukiwałem się spalonego przy bramce Gomeza, Leo jakby był w moim zasięgu to pewnie urwałbym mu łeb... Ale po chwili... no dobra... po kilku godzinach mój nastrój się poprawił... Nic takiego się nie stało, nie ma sensu winić Julione czy Leo... Z dramatyczną taktyką poszło całkiem nieźle, mało tego... mogłoby być nawet 2,3-0 dla interu, przypominam wywiady Van Gaala o defensywnym charakterze a nie ustawieniu Interu... Jestem pewien, że chłopaki tanio skóry nie sprzedadzą... Powiem nawet więcej... przed rewanżem czuję jakiś taki dziwny spokój... Znowu pewnie będzie wiele gadania ze strony niemców, ale musiamy grać swoje... Choinka? Jak najbardziej, ale dopiero przy 0-2 Panie Leonardo:) <smile> <forza>

Otrzymane ostrzeżenia

« Poprzednie Następne »

[13.03.2012 22:41]

Cenzura

Inter Mediolan | Manchester United | Borussia Dortmund | Chelsea Londyn | mecze na zywoPszów | angielski Rydułtowy | Katalog stron | PSG | Manchester City