Mauro Zarate nie ma nawet na trybunach, to jednak nie jest wybór Claudio Ranieriego. Argentyńskiego napastnika w rzeczywistości dopadła grypa, która wykluczyła go z dzisiejszego występu.
Trener Interu był zatem zmuszony do wysłania go do domu i pozostawienia na ławce Lucę Castaignosa, jedynego ofensywnego zawodnika.