Gary Medel

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:brawo: :/ :oops: :x ;) :( ;( :D :-) :] :-D :P :smile: :pijaki: :ave: :piwko: :-( :hahaha: :-P :hold: :-x :mad: :lol: :cry: ;-) :cool: :-| :o :arrow: :idea: :?: :!: :offtopic: :ban: :lol3: :szal: :love: :inter: :flaga:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Jeśli chcesz załączyć plik, uzupełnij poniższe pola.

Rozwiń widok Przegląd tematu: Gary Medel

Re: Gary Medel

autor: KamilKamil » 13 sie 2017, 21:27

Piłkarz z milionem wad, ale z zaletami których brakuje w obecnym Interze każdemu prócz Handanovicia, mianowicie z wolą walki i zaangażowaniem. Na pewno za 10 lat będe go wspominał cieplej, niż pewnego głupiutkiego murzynka o aparycji gwałciciela.

Re: Gary Medel

autor: Stachoo » 13 sie 2017, 11:05

Pango1987 pisze:ja go niestety zapamietam tylko i wylacznie z pójścia w śline ze swoim kilkuletnim synkiem, won.
Nie wiem co ty oglądasz, ale współczuję twoich doświadczeń życiowych

Re: Gary Medel

autor: Skepta » 13 sie 2017, 09:47

ja go niestety zapamietam tylko i wylacznie z pójścia w śline ze swoim kilkuletnim synkiem, won.

Re: Gary Medel

autor: Czarson » 12 sie 2017, 22:35

Był jednym z nielicznych, którym się chciało zapierdalać. Niestety nic poza tym nie wnosił. Dobrze, że odchodzi, życzę mu powodzenia. Będę pamiętał jego trafinie z Romą, które dało nam trzy punktu oraz blamaż z Violą. Piłkarz wpisujący się poziomem w Inter z ostanich 5 lat, niestety.

Re: Gary Medel

autor: Odet » 12 sie 2017, 19:43

Sympatyczny walczak, ale nie na te progi. Bardzo się cieszę, że odchodzi, że i on i my jesteśmy zadowoleni.
Zapamiętam te wkurzające wypowiedzi przed każdym sezonem (gramy o ligę mistrzów), piękną asystę do Miętusa (chyba z Napoli) i ten mecz z Violą, gdzie pokazał jakim zakichanym jest obrocą (bramka Babacara).
Pozdr.

Re: Gary Medel

autor: Stachoo » 12 sie 2017, 17:51

Już nie przesadzajmy, bo jak Pioli ustawił go jako obrońce, to każdy mówił, że wreszcie ktoś pomyślał, a po meczu z bilanem, każdy walił gruchę na grę Medela w obronie.

Re: Gary Medel

autor: Klinsi64 » 12 sie 2017, 17:20

mokry sen Morattiego ;) nie nadawał się do poważnej gry klubowej,jest to zawodnik wybitnie reprezentacyjny,otoczony dziesięcioma innym pitbullami w drużynie Chile wygląda świetnie,oglądać go co tydzień czy 3 dni jak biega na tych swoich krótkich nóżkach i niby gryzie po kostkach rywali,którzy w ostatecznym rozrachunku mijają go i biegną pod bramkę było dość męczące ;) mimo wszystko wyrazista postać w tej galerii nijakich osobowości

Re: Gary Medel

autor: Alabaa » 12 sie 2017, 17:09

Mały człwowiek sredni ppiłarz wielki walczak

Re: Gary Medel

autor: bobogol » 12 sie 2017, 16:45

Przyszedł do nas zdaje się po tym jak spadł z ligi z Cardiff. Ale faktycznie na tle tego z czym grał w drużynie zawsze zależało mu najbardziej, a na koniec faktycznie bez telenowel wstał od stołu i podziękował za wspólny czas. Powodzenia Drwalu

Re: Gary Medel

autor: Imrahil » 12 sie 2017, 15:50

Ja tam Medela lubiłem. Pewnie za tą jego waleczność. Przychodził jako średniak i odszedł jako średniak. Nikt w klubie od niego nie wymagał grania na poziomie Cambiasso czy Pirlo ( choć na sb i tacy by się znaleźli.. =)
Zapamiętany zostanie pozytywnie, niech mu się widzie w nowym klubie jak i reprezentacji.

Re: Gary Medel

autor: Lopez » 12 sie 2017, 15:48

Oznaką szacunku ze strony klubu była kwota,za którą pozwolono mu odejść.

Gary Medel

autor: Piekarz » 12 sie 2017, 15:29

Czas najwyższy założyć mu temat, bo odszedł właśnie do Besiktasu po trzech latach w Interze. Co by o Medelu-piłkarzu nie mówić (miał swoje zalety, miał swoje ograniczenia, generalnie absolutnie ktoś taki nie powinien grać w podstawie Interu, natomiast trochę mnie zdziwiło, że za grosze pozbywamy się dobrego materiału na rezerwowego ŚO, no ale Spalletti raczej wie lepiej, pewnie zresztą sam Medel nie chciał siedzieć na ławie), to zasłużył na szacunek swoją postawą na boisku i poza nim. Miał być waleczny i zawsze dawać z siebie wszystko i tak też było, zwykle mało kto w drużynie wykazywał, że bardziej mu zależy na wyniku. A gdy przestał pasować do wizji trenera, odszedł bez słowa sprzeciwu i z szacunkiem do klubu. Myślę że gdyby każdy u nas miał taką mentalność, to gralibyśmy teraz w LM. Złoty pracownik, ma mój szacun, powodzenia w dalszej karierze. Zapamiętam zwłaszcza jedną z jego nielicznych jego jedyną bramkę, tę która dała nam zwycięstwo 1-0 z Romą.

Na górę