MiRas. pisze:
Najważniejsze na egzaminie to powstrzymać pierwszy stres, który pojawia się po wejściu do samochodu na egzaminie... bo on jest nieunikniony, a jak się zrobi jedną rzecz dobrze, potem druga, to idzie z górki...
Ja zdawałem 4 lata temu i mogę potwierdzić, opanowanie stresu najważniejsze( szczególnie jak się najpierw 3h siedziało na dworze czekając za egzamin). Wychodzę z założenia, że idę zdać i wykonuje to czego się nauczyłem, po części jak automat ale pamiętając o kontrolowaniu sytuacji.
Z egzaminatorem miałem ciekawą sytuację na placu( według mnie koleś chciał oblać jak najszybciej

) najpierw "rękaw" wszystko ok zrobiłem ładnie, on sobie stoi przed autem, ja wracam zatrzymuje się, a on do mnie, że jeszcze raz bo z kolegą gadał i nie widział

no myślałem, że go zaj* ale ok zrobiłem jeszcze raz, tym razem nie gadał z kolegą. Następnie kazał przygotować się do wyjazdu w miasto, to ja wszystko sprawdziłem pięknie ładnie. Wsiadam do auta a tam kontrolka, że drzwi nie zamknięte, mały stresik ale ok sprawdziłem jeszcze raz, nie no wszystko ok, a kontrolka się nadal świeci, patrzę w lusterko, a ten cep stoi przy tylnych drzwiach i coś majstruje( jak ja sprawdziłem wszystko, to on uchylał tylko drzwi, taki cwaniak) powiedziałem, że jak będzie otwierał to nie wyjedziemy to się spojrzał, zamknął i pojechaliśmy. Przez ponad godzinę jazdy po centrum Łodzi za wiele się nie odezwał, tylko tyle co musiał. Na koniec tylko, że ładnie i że zdałem.
Podsumowując: starajcie się opanować stres, wykonujcie to co umiecie i uważajcie na egzaminatorów bo cwaniaki lubią przeszkadzać.
Wszystkim zdającym życzę powodzenia i rozwagi na drodze po uzyskaniu prawka.