24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Tutaj sobie rozmawiamy na temat nadchodzącego i ostatniego meczu Nerazzurrich
TomHardy
Posty: 380
Rejestracja: 1 sty 1970, 02:00

Re: 24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Post autor: TomHardy » 17 lut 2019, 21:16

maverik pisze:
17 lut 2019, 21:13
Mimo iż początek był dość ospały to jednak kontrola nad meczem była. W drugiej połowie już absolutna dominacja i zasłużona wygrana. Cieszy fakt, że udało się strzelić kolejną bramkę, bo ostatnio to Inter albo strzela 1 gola albo nic :P Mecz mi się bardzo podobał. Było wszystko, strzały z dystansu, dośrodkowania, gra zespołowa, wymiana podań, sytuacje sam na sam. Perisić coraz lepiej wygląda, widać że się z Luckiem dogadali żeby zaczął zapierdalać bo inaczej nikt go nie zechce latem. Radja też dobrze, Politano trochę w swoim stylu, dużo szarpania mało efektów. Lautaro szkoda, że nic nie strzelił ale fajnie się wkomponował w zespół. Widać, że drużyna trochę odżyła po zmianie kapitana i odsunięciu Icardiego. Jeżeli piłkarze wrócą do formy to gra będzie jeszcze lepsza. No ale pisałem, że nasza gra to wina szatni głównie, a nie trenera to nikt nie wierzył. Szatnia się obraziła na Spallettiego przecież :lol:
Teraz Icardi piłeczka po Twojej stronie, albo schowasz ego do kieszeni i oczyścisz swoją sytuację, albo będziesz oglądał z trybun takie mecze jak dziś.
Tak jasne, minimalizm Spalla, chujowe zmiany i napierdalanie milarda wrzutek to wina piłkarzy, a nie trenera. :lol:

Wybraniec
Posty: 86
Rejestracja: 26 sty 2019, 09:39

Re: 24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Post autor: Wybraniec » 17 lut 2019, 21:17

Beka Maverik skończ z tym piedoleniem, Spall to średniak i tyle, kurwa.

Awatar użytkownika
maverik
Posty: 292
Rejestracja: 27 sie 2012, 03:27

Re: 24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Post autor: maverik » 17 lut 2019, 21:42

TomHardy pisze:
17 lut 2019, 21:16

Tak jasne, minimalizm Spalla, chujowe zmiany i napierdalanie milarda wrzutek to wina piłkarzy, a nie trenera. :lol:
W pierwszej połowie nie było chyba ani jednej wrzutki, dopiero w drugiej i jak widać przyniosło to efekt bramkowy. Chujowe zmiany? Odkąd zszedł Politano nasza gra się poprawiła jeszcze bardziej, ale widzę dalej swoje xD

TomHardy
Posty: 380
Rejestracja: 1 sty 1970, 02:00

Re: 24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Post autor: TomHardy » 17 lut 2019, 21:47

maverik pisze:
17 lut 2019, 21:42
TomHardy pisze:
17 lut 2019, 21:16

Tak jasne, minimalizm Spalla, chujowe zmiany i napierdalanie milarda wrzutek to wina piłkarzy, a nie trenera. :lol:
W pierwszej połowie nie było chyba ani jednej wrzutki, dopiero w drugiej i jak widać przyniosło to efekt bramkowy. Chujowe zmiany? Odkąd zszedł Politano nasza gra się poprawiła jeszcze bardziej, ale widzę dalej swoje xD
Przecież mój komentarz tyczy się całego sezonu jak i twój pogrubiony więc nie udawaj głupiego, że chodziło Ci o ten mecz.

Awatar użytkownika
miniu86
Posty: 2307
Rejestracja: 25 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Wrocław

Re: 24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Post autor: miniu86 » 17 lut 2019, 22:06

Każda wygrana w kryzysie jest na wagę złota.

To niesamowicie frustrujące jak ciężko strzela nam się gole w tym sezonie. Przed tym meczem, aż 9 zespołów w lidze miało ich strzelonych więcej. Z tego powodu z duszą na ramieniu oglądam każdą dobrą okazję Interu bo w 90% jestem przekonany, że coś zaraz spierdolą.
W tym meczu dłuuugo właśnie tak było, gra była dobra, szybka, energiczna, zawzięta i ostra, stworzyliśmy wiele okazji czy dobrych kontr, ale w 70 min dalej było 0-0. Kurestwem nie z tej ziemi byłby remis po tym fartownym golu Gabbiadiniego. Na szczęście Inter tka jakoś po 60 minucie wyraźnie podkręcił tempo i wyglądało to na prawdę obiecująco. Bardzo fajnie, że decydującego gola strzelił Radja.
Przed meczem zastanawiałem się kiedy ostatnio nasi skrzydłowi wygrali nam mecz, no i co prawda dalej tego nie zrobili, ale całkiem niezły występ zaliczył Perisic. Zaliczył asystę, miał świetną okazję na gola. Ivan ma efekt nowej miotły po aferze z Icardim??
Generalnie każdy zagrał niezłe zawody, nawet Gagliardini mi się podobał. Całkiem niezły Dalbert, cenny DD. Politano robił więcej szumu niż pożytku, ale szukał strzału co było akurat pozytywne bo z tym w tym sezonie u nas kiepsko. Candreva wygląda dobrze jako zmiennik.
Szkoda, że gola nie strzelił Lautaro, ale zagrał na prawdę bardzo dobry mecz, prawdziwy z niego byk. Wlaczył za trzech, kipiał ambicją i wolą walki, piłka znowu go szukała, a na dodatek zagrał kilka na prawdę dobrych piłek otwierających na skrzydło.

Awatar użytkownika
KoBa
Posty: 331
Rejestracja: 1 sty 1970, 02:00

Re: 24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Post autor: KoBa » 18 lut 2019, 10:18

Wczorajszy mecz w naszym wykonaniu wyglądał jak typowe spotkanie drużyny, którą objął nowy trener i ta znalazła się pod działaniem efektu nowej miotły. Było zaangażowanie, paliwo, chemia między piłkarzami, radość graczy po bramkach, jej wspólna celebracja bardzo budująca.
Oczywiście, nie znaczy to, że zagraliśmy świetne spotkanie, bo wciąż brakuje charakteru przy wykańczaniu akcji, jednak sposób ich budowania uległ na przestrzeni ostatniego tygodnia ogromnej poprawie. Jeżeli ostatnie 14 spotkań zagramy z takim zaangażowaniem, to nie ma powodów obawiać się o miejsce w top 3.
Personalnie - obrona i Handa klasycznie na plus, Dalbert kolejny pewny występ, wygląda już bardzo dojrzale, a jego bojaźliwość to już raczej kwestia przeszłości, choć nie wystrzegł się kilku błędów. DD - jak irytuje przy ataku pozycyjnym, tak po raz kolejky potrafi odnaleźć się pod bramką rywala, a te odzyskanie piłki wślizgiem, i nawinięcie rywala zaraz po tym, no no. Brozo, Radja (zwłaszcza Belg) zdają się wracać to formy, Gaglia też lepiej wygląda, choć to jedno zagranie do Nainggolana za plecy to kryminał. o Perisicu i Lautaro było już pisane, Politano natomiast w swoim stylu - świetny, widowiskowy występ bez wymiernych korzyści. Candreva dał dobrą zmianę, Joao Mario fatalną, zaliczył najwięcej niecelnym podań z wszystkich naszych piłkarzy, którzy wczoraj grali - on nie nadaje się na zmiennika na ostatnie minuty ponieważ długo wchodzi w mecz.
Wychodzi na to, że jak już Keita wróci do zdrowia to siądzie na ławkę bo Perisić wróci do najlepszej formy - oby bo przydadzą się nam wszystkie siły na dalszą część sezonu.

miniu86 pisze:
17 lut 2019, 22:06
Każda wygrana w kryzysie jest na wagę złota.
no dokl. no

Awatar użytkownika
Seba.
Posty: 1339
Rejestracja: 29 sie 2006, 19:53

Re: 24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Post autor: Seba. » 18 lut 2019, 12:30

Momentami całkiem fajnie to wyglądało. Było zaangażowanie i w końcu jakiś pomysł. Duża w tym zasługa "Byczka", który pracował na całej szerokości boiska przez co robił miejsce innym. Tak gra nowoczesny napastnik Panie Icardi. Nie stoimy jak słup soli w polu karnym ;) Cieszy postawa Perisica oraz Nainggolana, którzy najgorszy etap mają już chyba za sobą. To właśnie ich formy Inter teraz najbardziej potrzebuje. Co mi imponuje w Ninjy? że nie kalkuluje, gdy dostaje piłkę w okolicach 16 metra, tylko po prostu uderza. Pozostali w jego sytuacji zapewne przyjęliby piłkę i rozegrali do boku :D Jeszcze długa droga przed Interem, ale jakieś światełko w tunelu się pojawia. Jeszcze niech Icardi się ogarnie i trzeba jak najszybciej wybić Milanowi z głowy 3 miejsce, bo już rzygam tymi zachwytami nad nimi. Wygrali 4 mecze i normalnie Dream Team powstał. Większość już spekuluje ile będą mieli przewagi po derbach :hahaha: uja będą mieli, a nie przewagę ;)
Obrazek

Speaker
Posty: 119
Rejestracja: 18 sie 2009, 12:16

Re: 24. kolejka Serie A: Inter - Sampdoria

Post autor: Speaker » 19 lut 2019, 13:06

To było niesamowite :) "Stadion oszalał." - powtarzając slowa z piosenki za Liberem, nie pamietam dawno takiej reakcji na bramki. Druga połowa będzie spokojnie w top5 naszych w tym sezonie, dotychczas. Ivan w swoim stylu, kiedy złapie wiatr w żagle wchodzi w pole karne, już kiedy zobaczyłem jak się zabrał wreszcie! z tą piłka od narożnika to wiedziałem że coś się szykuje. Danilo również w co raz wyższej formie, można powiedzieć drugi raz z rzędu pakuje piłkę do siatki, tym razem jak należy. Drugi w tym sezonie ważny gol jego po Violi, lubię go bo ambitnie zawsze gra. Jeszcze podobał mi się Dalbert, może i z czasem będzie też bardziej przebojowo angażował sie w akcje ofensywne, bo nie ma co kryć - od czasu Maicona upłynęło tyle wody w rzece, że tęskni się za tym. :szal:

ODPOWIEDZ