1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Awatar użytkownika
Gunnar
Posty: 564
Rejestracja: 17 sty 2010, 22:02
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Gunnar » 20 lut 2015, 11:25

webo123 pisze:ja pier....ole ale Wy narzekacie; ja taki Inter chcę oglądać, strzelający dużo bramek, Inter, który gra piłką i ma ambicje i chęci na wygranie meczu; to dziś widziałem prawdziwy Pazza Inter tylko z tego "Pazza" za dużo szaleją w obronie :( to trzeba wyeliminować jak najszybciej
wiadomo są powody do narzekania chociażby na rozgrywającego "kapitalny" sezon Ranocchie, naszego kapitana, do którego próbuje dostosować się reszta obrony ale nie zapominajmy, że jeszcze w połowie listopada nasz zespół nie miał pomysłu na nic, nasz zarząd nie miał żadnych celów(pamiętna wypowiedź Fassone:na tą chwilę nie mamy żadnych celów) bryblowały dupowłazy Mazzara ala Jonathany, drużyna przegrywała z Cagliarami, Cesenami i innymi a my pod koniec meczu gramy jeszcze na czas, aby więcej nie dostać

Mancini jest naszym coachem od 3 miesięcy i wie czego chce, nasza gra uległa znacznej poprawie i wydaje się, że idziemy cały czas do przodu :) awans musi być :)

Obecny Inter przypomina mi Inter za Leonardo, który miał dar nieocenionego motywowania piłkarzy; Leonardo, którego Inter strzelał mnóstwo goli i tyleż samo tracił

Forza Inter!!!
Zgadzam się :) Mimo remisu na takie mecze długo czekałem. Dawno nie czułem emocji związanych z meczami Interu (pomijając derby). Warto przypomnieć, ze mamy sporo absencji w obronie i Campagnaro przy zdrowiu reszty na tej pozycji sie raczej nie pokaże.

Awatar użytkownika
Kubuś:)
Posty: 707
Rejestracja: 25 paź 2009, 13:57
Lokalizacja: Chrzanów

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Kubuś:) » 20 lut 2015, 13:18

Gunnar pisze:
webo123 pisze:ja pier....ole ale Wy narzekacie; ja taki Inter chcę oglądać, strzelający dużo bramek, Inter, który gra piłką i ma ambicje i chęci na wygranie meczu; to dziś widziałem prawdziwy Pazza Inter tylko z tego "Pazza" za dużo szaleją w obronie :( to trzeba wyeliminować jak najszybciej
wiadomo są powody do narzekania chociażby na rozgrywającego "kapitalny" sezon Ranocchie, naszego kapitana, do którego próbuje dostosować się reszta obrony ale nie zapominajmy, że jeszcze w połowie listopada nasz zespół nie miał pomysłu na nic, nasz zarząd nie miał żadnych celów(pamiętna wypowiedź Fassone:na tą chwilę nie mamy żadnych celów) bryblowały dupowłazy Mazzara ala Jonathany, drużyna przegrywała z Cagliarami, Cesenami i innymi a my pod koniec meczu gramy jeszcze na czas, aby więcej nie dostać

Mancini jest naszym coachem od 3 miesięcy i wie czego chce, nasza gra uległa znacznej poprawie i wydaje się, że idziemy cały czas do przodu :) awans musi być :)

Obecny Inter przypomina mi Inter za Leonardo, który miał dar nieocenionego motywowania piłkarzy; Leonardo, którego Inter strzelał mnóstwo goli i tyleż samo tracił

Forza Inter!!!
Zgadzam się :) Mimo remisu na takie mecze długo czekałem. Dawno nie czułem emocji związanych z meczami Interu (pomijając derby). Warto przypomnieć, ze mamy sporo absencji w obronie i Campagnaro przy zdrowiu reszty na tej pozycji sie raczej nie pokaże.
Ja też jestem dobrej myśli. Wierzę w zespół Manciniego, trzeba być chyba mocno zawziętym ignorantem, żeby nie widzieć poprawy w grze Interu... Oczywiście jeszcze wiele pracy przed nami. Sporo elementów wymaga poprawy, ale w tym klubie wreszcie coś ciekawego się dzieje.

Awatar użytkownika
Piekarz
Posty: 1521
Rejestracja: 1 sie 2007, 12:56

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Piekarz » 20 lut 2015, 14:27

Odet pisze:
Piekarz pisze:
Odet pisze:Pechowy remis i zaraz zleci się szarańcza krytykować :(
Z całym szacunkiem, ale żeby nazwać ten mecz pechowym dla nas, trzeba było oglądać nasze bramki dupą. Każda z trzech padła po tym, jak przeciwnik podał nam piłkę, wręcz wyłożył na tacy. Mieliśmy ogromnego farta. Już nawet nie mówiąc o tym, że strata bramki w ostatniej minucie to nie jest z definicji pech i tutaj nie był, to było frajerstwo.

Może być ciężko w rewanżu z takim pajacowaniem w obronie. Ranocchia, powieś się na poprzeczce.

nie chcę się upierać, ale dalej uważam, że remis pechowy.
Palacio powinien był strzelić 4 bramki, a strzelił 2
byłoby 5:3 dla nas, a więc pechowy remis...

pozdr.
Przepraszam, że zburzę Ci (popularny zresztą w Polsce) światopogląd, ale niewykorzystywanie świetnych sytuacji to nie jest żaden pech, tylko zwyczajne partaczenie. Pech to jest jak sędzia myli się na naszą niekorzyść, jak ktoś złapie kontuzję, jak ktoś w kluczowym momencie poślizgnie się na gównie albo jak przeciwnik odda beznadziejny strzał, ale piłka i tak wpadnie do bramki po rykoszecie, którego nikt nie mógł przewidzieć ani mu zapobiec. O pechu mówimy wtedy, kiedy winą za niekorzystną sytuację nie można obarczyć nikogo z drużyny. W przypadku Palacio to powinno być szczególnie wyraziste, bo ośmiesza się w ten sposób od ponad roku i narzekanie na pech jest tu niepoważne, bo można łatwo zauważyć aż dwie do trzech osoby ponoszące za to winę: Palacio, który partaczy, kierownictwo, które przedłużyło z nim kontrakt, chociaż już od paru miesięcy grał beznadziejnie i ewentualnie Manciniego, który go ciągle wystawia (ewentualnie, bo lepszej pary napastników niż Icardi-Palacio nie ma, a może z jednym napastnikiem gralibyśmy gorzej).

BAGGIO1
Posty: 534
Rejestracja: 25 sie 2006, 19:27
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: BAGGIO1 » 20 lut 2015, 16:06

Po pierwszych 15 minutach pomyślałem, że ten Inter naprawdę może powalczyć o zwycięstwo w Lidze Europy. Niestety kolejne 15 minut bardzo szybko sprowadziło mnie na ziemie i otrzeźwiło umysł. Myślę jednak, że zagramy w kolejnej rundzie, a mecz miał "fajną" dramaturgię i coś się na boisku działo :) Forza Inter!

Omen
Posty: 524
Rejestracja: 28 gru 2007, 23:55
Lokalizacja: Kraków

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Omen » 20 lut 2015, 16:13

Mam wrażenie,że w naszym klubie chcą na siłe wykreować z Ranocchii wielkiego kapitana jak Zanetti. Ile on meczów musi jeszcze zawalić aby wszyscy przejrzeli na oczy? Nasza para stoperów jest najgorsza od lat a dodatkowo nie mamy prawego obrońcy a obrony zaczyna się budowanie zespołu. Prowadzić 0-2 i w minutę stracić dwie bramki to jakaś parodia. Co z tego,że 3-3 to dobry wynik. To jest tylko słaby Celtic. W następnej rundzie z takim podejściem nie widzę szans. Andreoli i Vidić to optymalne rozwiązanie jak dla mnie w chwili obecnej co do stoperów. Bo do ataku się na razie nie ma o co przyczepić.

Awatar użytkownika
Dzyl
Posty: 437
Rejestracja: 19 sty 2010, 19:15

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Dzyl » 20 lut 2015, 16:36

Nie przesadzajmy już że mamy tak fatalnych środkowych obrońców. Poza Ranocchią reszta jest przyzwoita. W Juanie widać potencjał, miewa naprawdę dobre mecze ale i te gorsze, zdarza mu się popełniać błędy, ale spójrzmy na jego wiek, jego można to jeszcze wybaczyć, czego akurat nie można powiedzieć o 27 letnim Ranocchi, który to miał być drugim Nestą. W rewanżu chciałbym zobaczyć parę Juan,Vidic lub Juan,Andreolii, ale niestety pewnie i tak będziemy skazani na oglądanie naszego Capitano. Początek meczu w naszym wykonaniu świetny, zaś gdy objęliśmy prowadzenie 2-0 nasi niepotrzebnie odpuścili i chyba myśleli że to już pozamiatane i mamy pewne zwycięstwo. Gole Palacio jak zwykle ostatnio na dużym farcie, ten facet jest już niestety kompletnie wypalony i mam nadzieję że latem odejdzie. Ale co zrobić gdy nie mamy kim grać w ataku, pozbyliśmy się Osvaldo, a Podolski nie może grać w LE, jest jeszcze Puscas i chciałbym go oglądać w miejscu Palacio ale wygląda na to że Mancini nieco boi się go wystawiać w wyjściowym składzie. Tak czy inaczej, wynik nie jest zły, choć mógł być lepszy. Na San Siro myślę że wygramy, lecz z trudnościami.

Awatar użytkownika
Odet
Posty: 1160
Rejestracja: 19 wrz 2006, 13:21
Lokalizacja: PiekaRy Śl./ChoRzów

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Odet » 20 lut 2015, 18:04

Piekarz pisze:
Odet pisze:
Piekarz pisze:
Odet pisze:Pechowy remis i zaraz zleci się szarańcza krytykować :(
Z całym szacunkiem, ale żeby nazwać ten mecz pechowym dla nas, trzeba było oglądać nasze bramki dupą. Każda z trzech padła po tym, jak przeciwnik podał nam piłkę, wręcz wyłożył na tacy. Mieliśmy ogromnego farta. Już nawet nie mówiąc o tym, że strata bramki w ostatniej minucie to nie jest z definicji pech i tutaj nie był, to było frajerstwo.

Może być ciężko w rewanżu z takim pajacowaniem w obronie. Ranocchia, powieś się na poprzeczce.

nie chcę się upierać, ale dalej uważam, że remis pechowy.
Palacio powinien był strzelić 4 bramki, a strzelił 2
byłoby 5:3 dla nas, a więc pechowy remis...

pozdr.
Przepraszam, że zburzę Ci (popularny zresztą w Polsce) światopogląd, ale niewykorzystywanie świetnych sytuacji to nie jest żaden pech, tylko zwyczajne partaczenie. Pech to jest jak sędzia myli się na naszą niekorzyść, jak ktoś złapie kontuzję, jak ktoś w kluczowym momencie poślizgnie się na gównie albo jak przeciwnik odda beznadziejny strzał, ale piłka i tak wpadnie do bramki po rykoszecie, którego nikt nie mógł przewidzieć ani mu zapobiec. O pechu mówimy wtedy, kiedy winą za niekorzystną sytuację nie można obarczyć nikogo z drużyny. W przypadku Palacio to powinno być szczególnie wyraziste, bo ośmiesza się w ten sposób od ponad roku i narzekanie na pech jest tu niepoważne, bo można łatwo zauważyć aż dwie do trzech osoby ponoszące za to winę: Palacio, który partaczy, kierownictwo, które przedłużyło z nim kontrakt, chociaż już od paru miesięcy grał beznadziejnie i ewentualnie Manciniego, który go ciągle wystawia (ewentualnie, bo lepszej pary napastników niż Icardi-Palacio nie ma, a może z jednym napastnikiem gralibyśmy gorzej).

Nie mam wyjścia i z całym szacunkiem muszę przyznać Ci rację. Rzeczywiście żaden z naszych piłkarzy nie wspominał o gównach na boisku Celtiku. Fartownie strzeliliśmy 3 bramki na wyjeździe, w Szkocji, ale graliśmy frajersko, bo mogliśmy ich strzelić 7 lub 8.

Pechowe (bo przypadkowe) podanie Kovacica z 93min (do Hendersona, który wspaniale obsłużył Guidiettiego) trzeba teraz nazwać "frajerskim podaniem".

Mam nadzieję, że teraz wszystko nam się zgadza.

Pozdr.

floorer
Posty: 6
Rejestracja: 1 paź 2011, 00:02

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: floorer » 20 lut 2015, 20:08

Nie ma co marudzić. Mecz był super. Co prawda na 3 gola w doliczonym czasie czekałem całe 45 minut. To, że padnie, było już zapisane w gwiazdach, jak z Torino, Napoli... Tak czy owak nareszcie się coś ruszyło. Poprawę atmosfery i jakości widać gołym okiem.
Z Ranocchią niestety jest jeszcze drugi problem. Mianowicie swego czasu kilka klubów było nim mocno zainteresowanych i wtedy można było faktycznie na nim zarobić. W tej chwili widać spadek formy i cena wraz z zainteresowaniem na pewno już spadła. Nie jest to jednak kluczowy problem. Mianowanie go kapitanem jeszcze bardziej zniechęciło potencjalnych kupców. Rzadko kiedy ktoś rzuca się na "serce" drużyny z góry zakładając, że nie przekona piłkarza. Pozostaje więc albo zdjąć go z pierwszego składu i w ten sposób zmienić kapitana (wtedy jego wartość jeszcze bardziej spadnie), albo zostawić w pierwszym składzie odbierając opaskę, co doprowadzi prowdopodobnie do popsucia atmosfery. Kolejny majstersztyk strategii klubu...

Awatar użytkownika
Yascarr
Posty: 260
Rejestracja: 22 paź 2011, 16:39
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Yascarr » 20 lut 2015, 21:07

Nie spadek formy, a ograniczone umiejętności. Tak było jest i prawdopodobnie będzie.

Nie ma co robić afery z opaski, w każdej drużynie kapitan liczy się z tym, że może usiąść na ławce, to nie jest święta krowa. Wraca Andreolli -> Ranocchia siada na ławce.

VVujek
Posty: 188
Rejestracja: 4 mar 2012, 23:51

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: VVujek » 20 lut 2015, 22:20

Chciałbym zaznaczyć,że Ranokia jest niesłusznie hejtowany non stop obrywa za nie swoje błędy ja nic nie mówię jeśli popełni błąd i jest krytykowany,ale to co się dzieje na tej stronie to już przesada. Jeden napiszę bzdurę a reszta powtarza,normalnie jak małpy. Pierwsze 2 bramki to ewidentnie wina Campaniaro,a 3 to wina Ranoki do spółki z Jesusem mało tego moim zdaniem to bardziej wina Jesusa bo żaba musi zapieprzać za zawodnikiem którego sobie odpuścił Jesus zresztą już nie pierwszy raz ten zawodnik odpuszcza krycie i jest słabszy od Włocha jeśli brać pod uwagę cały sezon.Jestem pewien że Ranokia miałby najlepszą średnią z całego bloku defensywnego trzeba też dodać że nasi kochani pomocnicy wcale nie pomagają naszym pupilkom w obronie i zazwyczaj wygląda to tak,że linia pomocy jest mijana z dziecinną łatwością.To jest też główny powód tracenia dużej ilości bramek ja nie widzę współpracy między linią obrony a linią pomocy.Ludzie ja rozumiem że nie lubicie naszego kapitana ale to co się tu dzieje to jest przesada ktoś popełnia błąd a lwia część użytkowniku jest skupiona na tym co w tym momencie robił Ranoki i co powinien zrobić aby bramka nie padła i zawsze to sobie tak ktoś rozkmini że to wina Ranoki,a potem wszyscy to powtarzają jednym słowem żenua

kibol123
Posty: 8
Rejestracja: 12 sty 2013, 23:14

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: kibol123 » 20 lut 2015, 22:24

JA jednak pozostane zachowawczy ten niby nasz świetny atak to jednak masa baboli Celticu bo o naszej obronie to nawet brak mi słów jak można takie coś odwalać jeszcze w doliczonym czasie zwalić pułapkę ofsajdową Dodo grał krótko ale zapisał się w naszej pamięci. Nie bądźcie tacy pewni awansu wczoraj mieliśmy obraz jacy jesteśmy słabi wystarczy 1 chwila na GM a raczej 2 minuty i jesteśmy w dupie. :-|

BAGGIO1
Posty: 534
Rejestracja: 25 sie 2006, 19:27
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: BAGGIO1 » 20 lut 2015, 23:05

Gwoli ścisłości przy pierwszym straconym golu zawalił również Santon. Przy drugim raz, że Rano nie powinien pozwolić żeby piłka spadła mu "za kołnierz", a dwa Campa, który wytłumaczył się, że gra była "szybka" się po prostu ośmiesza, bo piłka spadała lobem i to on głównie zawalił. Pisanie, że wszystkie trzy bramki "dostaliśmy" od Celticu jest bzdurą. Oczywiście ta na 3-2 to prezent od bramkarza, bo normalnie nic by z tej akcji nie było, ale dwie pierwsze, no cóż błędy rywali również należy wykorzystywać ...

Awatar użytkownika
Odet
Posty: 1160
Rejestracja: 19 wrz 2006, 13:21
Lokalizacja: PiekaRy Śl./ChoRzów

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Odet » 20 lut 2015, 23:21

Nasri pisze:Chciałbym zaznaczyć,że Ranokia jest niesłusznie hejtowany non stop obrywa za nie swoje błędy ja nic nie mówię jeśli popełni błąd i jest krytykowany,ale to co się dzieje na tej stronie to już przesada. Jeden napiszę bzdurę a reszta powtarza,normalnie jak małpy. Pierwsze 2 bramki to ewidentnie wina Campaniaro,a 3 to wina Ranoki do spółki z Jesusem mało tego moim zdaniem to bardziej wina Jesusa bo żaba musi zapieprzać za zawodnikiem którego sobie odpuścił Jesus zresztą już nie pierwszy raz ten zawodnik odpuszcza krycie i jest słabszy od Włocha jeśli brać pod uwagę cały sezon.Jestem pewien że Ranokia miałby najlepszą średnią z całego bloku defensywnego trzeba też dodać że nasi kochani pomocnicy wcale nie pomagają naszym pupilkom w obronie i zazwyczaj wygląda to tak,że linia pomocy jest mijana z dziecinną łatwością.To jest też główny powód tracenia dużej ilości bramek ja nie widzę współpracy między linią obrony a linią pomocy.Ludzie ja rozumiem że nie lubicie naszego kapitana ale to co się tu dzieje to jest przesada ktoś popełnia błąd a lwia część użytkowniku jest skupiona na tym co w tym momencie robił Ranoki i co powinien zrobić aby bramka nie padła i zawsze to sobie tak ktoś rozkmini że to wina Ranoki,a potem wszyscy to powtarzają jednym słowem żenua

święte słowa !!!
wielu naszych kibiców (ze strony) żałuje że Żaba nie zagrał w słynnym meczu z Cagliari !!

Wczoraj przy 2 bramce powinien zachować się lepiej, 3 gol to przepiękna akcja Celticu, nie winiłbym kapitana.

Wczoraj miał dużo odbiorów, świetnych wybić i przechwytów. Owszem robi to mało elegancko (trochę jak pinokio) a do tego jest brzydki, więc wielu naszych kibiców upatrzyło go na ofiarę. Widać Mancio go chce.

Co do roli pomocników i ich angażowania się w obronę, to pełna zgoda. Zdravko nieźle rusza do przodu, ale bardzo łatwo minąć go w obronie, no i naszym SO brakuje wsparcia. Inaczej to wygląda gdy gra wybiegany i inteligentny Brozovic.

Pozdr.

Czarson
Posty: 678
Rejestracja: 2 sie 2009, 01:42
Lokalizacja: Kutno/Kraków

Re: 1/16 Ligi Europejskiej: Celtic - Inter

Post autor: Czarson » 21 lut 2015, 01:21

Oceniajac na chlodno ten mecz to minusy przyslaniaja plusy. Oczywiscie rezultat jest korzystny, bo nie przypuszczam, ze u siebie z nimi nie wygramy. Za baramki mozna obwinic caly blok defensywny bo i Santon dal sie ograc, Jesus nie wiedzial jak sie ustawiac, Ranocchia juz nawet nie potrafi uzyc swojego jedynego atutu czyli wzrostu i przegrywa glowki z nizszymi zawodnikami a Campagnaro zagrac ponizej pewnego bardzo niskiego poziomu do jakiego przyzwyczail nas Zaba. Dobrze, ze ich bramkarz mial duze problemy ze zlapaniem pilki czy tez z piastkowaniem bo dwie bramki mozna byloby nam odliczyc. Palacio jak juz trafnie zauwazyl Odet (pozdr ziom) powinien strzelic nie dwie a cztery bramki. Raz zamiast oddawac strzal z niezlej pozycji sam wyrzucil sie do boku i stracil pilke niczym amator, dwa majac 10metrow przewagi nad obronca dal sie dogonic i oddal maksymalnie anemiczne uderzenie. Palacio jest teraz strasznie slaby fizycznie, czegos takiego jak sprint u niego juz nie zobaczymy.

ODPOWIEDZ