6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Tutaj sobie rozmawiamy na temat nadchodzącego i ostatniego meczu Nerazzurrich
Awatar użytkownika
Jaszczu91
Posty: 1266
Rejestracja: 18 maja 2008, 17:57

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Jaszczu91 » 12 gru 2018, 12:30

miko pisze:
12 gru 2018, 12:14

Wielu sceptycznie patrzy na przyjście Marotty. Ja uważam, że to dobre posunięcie. Ten gość postawił na nogi naszego największego rywala i na dodatek wyciągnął ten klub na jeszcze wyższy poziom.

Amen
Ja należałem do tych osób, które byli przeciwko zatrudnieniu Moratty ale wczorajszy mecz uświadomił mi że to jedyna droga do tego żeby podnieść klub na wyższy poziom. Maratta to chyba najlepsza osoba do tej misji.

Luquea89

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Luquea89 » 12 gru 2018, 12:34

Cześć,

ciężko mi się pogodzić z tym, że będąc w takiej sytuacji nie potrafiliśmy zrobić 3 pkt na PSV wczoraj. Prawda jest taka, że do klasowego zespołu jeszcze wiele nam brakuje i mamy sporo do wypracowania.

Jeśli chodzi o LM, to pamiętajmy, że przy losowaniu grup wszyscy skazywali nas na pożarcie (losowani byliśmy z 4 koszyka) więc każdy liczył na walkę i zdobycie doświadczenia dla naszych piłkarzy. Jednocześnie po pierwszych 2 meczach jest po prostu ogromnie żal, że ta przygoda w tym roku kończy się tak jak się kończy. Apetyty urosły, nadzieje się zrodziły i na koniec dostajemy solidnie po gębie na własne życzenie. Jakie to typowe dla nas... i to chyba najbardziej boli.

Co do samej drużyny i naszego trenera, to znów mam mieszane uczucia. Niby z jednej strony błędne decyzje, trzymanie się zawodników, którzy nie mają formy, kombinowanie z taktyką i granie "bezpiecznie" a z drugiej mamy FFP, które ograniczyło nam mocno środek pola (Gagliardini, Mario) kontuzje (Vecino, Nainggolan) i przez ten środek wczoraj przegraliśmy. Sam Brozo nie dał rady, mam wrażenie też, że oddychał rękawami i od momentu żółtej kartki nie mógł uwolnić się od myśli, że nie zagra w następnym meczu... Trzeba też pamiętać, że Ci nasi piłkarze zbyt dużego doświadczenia nie mają w LM, nawet jeśli mamy umiejętności, to głowy wymagają sporej pracy i wiara w siebie. Nasz trener pewnie podobnie jak my ma mega wkurw...

Jest jeszcze jeden gość Icardi. To jak on w ostatnich meczach zasuwa, jak się cofa, rozgrywa i odbiera piłki. Zawsze mu to zarzucali, zawsze wypominali. Natomiast to jaki postęp robi w ostatnim czasie jest niezwykłe. I kurde na każdym kroku udowadnia, że po prostu na wiele rzeczy zapracował mimo trudności i narzekań innych. Szacun dla niego!

Liczę, że nie będzie żadnych chaotycznych zmian, bo nie jest nam to potrzebne. Spaletti powinien dostać po dupie za te ostatnie mecze i wziąć się do roboty. Mam nadzieję, że powalczymy na tyle ile możemy w LE, że będzie top3 w SerieA i ugramy finał w Pucharze Włoch. I w ten sposób krok po kroku będziemy budować progres i mentalność, którą wzmocnimy nowymi piłkarzami.

Awatar użytkownika
darren1
Posty: 53
Rejestracja: 24 gru 2012, 11:26
Lokalizacja: Siedlce

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: darren1 » 12 gru 2018, 12:53

miko pisze:
12 gru 2018, 12:14
Wielu sceptycznie patrzy na przyjście Marotty. Ja uważam, że to dobre posunięcie. Ten gość postawił na nogi naszego największego rywala i na dodatek wyciągnął ten klub na jeszcze wyższy poziom.
Oczywiście. On + Conte i wracamy na swoje miejsce.

Awatar użytkownika
Skepta
Posty: 340
Rejestracja: 17 mar 2013, 16:57
Kontakt:

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Skepta » 12 gru 2018, 13:18

pewnie to samo myslal łysy gamoń i jego świta :cry: :lol: (dla mnie to nie sa pilkarze, tylko amatorzy przebrzydli zarabiajacy GRUBE MILIONY a nie prezentujacy NIC)
Obrazek

Bart
Posty: 2214
Rejestracja: 27 sty 2004, 19:30
Lokalizacja: Gdynia

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Bart » 12 gru 2018, 13:31

Długimi momentami przypominał się zeszły sezon, walenie głową w mur i jałowość w środku pola. Jeśli chodzi o wczorajszy mecz, to frajerstwo czystej wody, mieliśmy prostą drogę do 1/8, a zatrzymał nas Trent Sainsbury i spółka.

Ale z drugiej strony, nie potrafię negatywnie oceniać całokształtu pracy Łysej Główki. W porównaniu z tym, co widzieliśmy np. dwa lata temu, ja widzę duży progres i mimo wszystko pomysł na grę. Jasne, są dziwne decyzje typu trzymanie Perisicia w każdym meczu po 90 minut mimo fatalnej formy, ale mimo wszystko wciąż mamy w drużynie słabe punkty (eliminowane powoli ale konsekwentnie co okienko), a także większości składu brakuje nadal doświadczenia.

Mimo to, przyjemnie ogląda się Inter, który potrafi usiaść na silnym rywalu w meczu wyjazdowym, który gra coraz mniej chaotycznie i w którym pojawia się coraz więcej pewnych punktów. Wiadomo, apetyty były wielkie, szczególnie w miarę jedzenia, ale raz że nie byliśmy faworytami do wyjścia z grupy, a dwa że graliśmy w LM chyba pierwszy raz jako zespół, który nie walczy w lidze o mistrzostwo, a w Europie nikt nie daje nam szans dojsć daleko.

Poza tym nie takie kompromitacje widziałem, jeśli w lidze przegoni nas Milan i Roma to będzie dopiero kompromitacja. Jeśli spokojnie, bez długiego zimowego kryzysu zajmiemy 3-4 miejsce w lidze, a w LE i CI przejdziemy kilka rund, to sezon trzeba bedzie ocenić jako pozytywny.

zoniek
Posty: 622
Rejestracja: 2 paź 2009, 21:00

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: zoniek » 12 gru 2018, 16:29

Dzień minął, wkurwienie zamieniło się w rozżalenie. Ile razy już dostaliśmy taki wpierdol od rzeczywistości, który nas sprowadzał na ziemię i ustawiał w szeregu...
Do wyjebania Spalletti, a ze składu każdy oprócz Icara, Skriniara, de Vrija, Politano, Brozovica.
Jeżeli Icar i Skriniar swoje pozostanie na następny sezon będą uzależniać od podwyżki to dać im tyle ile chcą. Chociaz tego pierwszego to aż głupio przetrzymywać kolejny sezon. Keicie dać co najmniej 5 pełnych spotkań pod rząd by realnie ocenić jego przydatność. Ale przede wszystkim, nawet w styczniu, Spall na taczkę i nara.

TomHardy
Posty: 462
Rejestracja: 1 sty 1970, 02:00

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: TomHardy » 12 gru 2018, 21:51

zoniek pisze:
12 gru 2018, 16:29
Ale przede wszystkim, nawet w styczniu, Spall na taczkę i nara.
Polać mu!

Awatar użytkownika
maverik
Posty: 382
Rejestracja: 27 sie 2012, 03:27

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: maverik » 12 gru 2018, 22:34

Tak w sumie dzisiaj na spokojnie przemyślając to wszystko to jest tak nijak. Podsumowując samą fazę grupową LM to z jednej strony się skompromitowaliśmy mając wyłożony awans niemal na tacy, bo starczyło wygrać u siebie z ostatnim PSV. Z drugiej strony Tottenham ugrał ten remis tylko dlatego, że Barcelonie się nie chciało inaczej by lekko ich jebnęli co zresztą było widać w Londynie jak dostali "czwórkę". Dodatkowo te kontuzje. Mając 6 pomocników w kadrze na decydujący mecz zostaje nam dwóch z czego jeden to emeryt nie nadający się na 90 minut. Spalletti przekombinował to pewne, ale te braki kadrowe miały swój wpływ. Jakby tak przypomnieć sobie naszą grę w tych 6 meczach to jedynie można się wstydzić meczu na Wembley. Wczoraj wynik kompromitujący, ale okazji mieliśmy naprawdę sporo, bo aż 22. Sam Icardi mógł strzelić ze 3-4 i Lautaro swoje dorzucić i teraz byłaby inna gadka.

Teraz jakby rozszerzyć trochę tą przestrzeń czasową czyli od sierpnia do teraz, to progres jest zauważalny w grze, z wynikami już gorzej, ale no chyba nikt nie liczył, że teraz będziemy mieli 39/45 punktów tak jak w tamtym sezonie. Samo porównanie progresu w grze. Mecz z Juventusem, rok temu 0:0, ale po autobusie, stwarzaliśmy bardzo małe zagrożenie i cud, że nie wjebaliśmy. Teraz porażka 1:0, ale to my graliśmy jak równy z równym, graliśmy więcej piłka od rywala co tam się nie zdarza chyba. Dalej Roma. Roma powinna nam załadować kilka bramek ale nas ratowały słupki, no i tak wyszło, że ich jebnęliśmy 1:3. Teraz byliśmy stroną dominującą, a zremisowaliśmy po błędach indywidualnych jak ręka Brozovicia. Dalej Lazio, teraz totalna dominacja i 0:3, rok temu ciężko porównać bo mecz był w maju i to innego kalibru, ale to co graliśmy to poezja.
Już trochę offtopuję, ale do czego zmierzam to to, że naprawdę robimy progresy w grze i wiem, że każdy by chciał żeby za tym szły wyniki, ale niech one nie zakłamują całego obrazu. Pisanie tekstów w stylu Spalletti won w zimie jest dla mnie niepojęte, bo żaden poważny klub nie zwolni trenera w środku sezonu tylko dlatego, że nie wyszedł z grupy LM (bądź trzyma Perisicia na boisku xD), gdzie byliśmy skazywani na pożarcie tuż po losowaniu. Jeszcze jakbyśmy byli na miejscu Juventusu to może, ale takie Napoli też nie wyszło mimo iż było liderem swojej grupy aż do wczorajszego wieczora i tam chyba nikt Carlo nie wywala. A i teksty w stylu "z wuefistą też byśmy ugrali LM" to proszę sobie przypomnieć jak grał taki Real z wuefistą i teraz z Solarim. No chyba, że wam tęskno do zbierania wpierdolu co tydzień od średniaków Serie A.
W 1/8 finału byśmy zebrali oklep bo z 6 drużyn które byśmy mogli trafić (poza Barcelona i Juve) jedynie Porto było w zasięgu. Jeszcze by się skończyło na 1:7, więc może to i dobrze, że bedzie LE. Vecino z Radją wrócą, może jakieś wzmocnienie w zimie wpadnie i zobaczymy jak daleko zajedziemy.

Awatar użytkownika
Saff
Posty: 218
Rejestracja: 14 lut 2009, 11:35
Lokalizacja: Piaseczno

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Saff » 12 gru 2018, 23:35

TomHardy pisze:
12 gru 2018, 21:51
zoniek pisze:
12 gru 2018, 16:29
Ale przede wszystkim, nawet w styczniu, Spall na taczkę i nara.
Polać mu!
I kto w jego miejsce? Tylko nie piszcie, że Conte, bo chyba nie jesteście aż tak naiwni, żeby wierzyć, że trener, który lekką ręką odrzuca ofertę Realu, nagle zgodzi się na przejście do nas.

Awatar użytkownika
Skepta
Posty: 340
Rejestracja: 17 mar 2013, 16:57
Kontakt:

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Skepta » 12 gru 2018, 23:35

skocnzcie pisac te swoje eseje i litanie - ultrasi powinni łysej pale wlozyc nogi do wiaderka, zalac betonem (tzw betonowe buciki) i zostawic na cala noc na Meazza.

Kredence
Posty: 152
Rejestracja: 22 lip 2012, 16:18

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Kredence » 13 gru 2018, 13:34

maverik pisze:
12 gru 2018, 22:34


Teraz jakby rozszerzyć trochę tą przestrzeń czasową czyli od sierpnia do teraz, to progres jest zauważalny w grze, z wynikami już gorzej, ale no chyba nikt nie liczył, że teraz będziemy mieli 39/45 punktów tak jak w tamtym sezonie. Samo porównanie progresu w grze. Mecz z Juventusem, rok temu 0:0, ale po autobusie, stwarzaliśmy bardzo małe zagrożenie i cud, że nie wjebaliśmy. Teraz porażka 1:0, ale to my graliśmy jak równy z równym, graliśmy więcej piłka od rywala co tam się nie zdarza chyba. Dalej Roma. Roma powinna nam załadować kilka bramek ale nas ratowały słupki, no i tak wyszło, że ich jebnęliśmy 1:3. Teraz byliśmy stroną dominującą, a zremisowaliśmy po błędach indywidualnych jak ręka Brozovicia. Dalej Lazio, teraz totalna dominacja i 0:3, rok temu ciężko porównać bo mecz był w maju i to innego kalibru, ale to co graliśmy to poezja.
Kompletnie nie mogę się zgodzić. Tzn. to co piszesz to niby jest prawda ale jak człowiek się przyjrzy dokładnie i to przeanalizuję to fakty są zupełnie inne. Progres w stylu gry jest - to fakt. Ale bardziej moim zdaniem jest to zasługą lepszej i szerszej kadry niż jakiejś wielkiej pracy Spallettiego.
Skoro chcemy rozszerzać przestrzeń czasową i porównywać mecze z tego i poprzedniego sezonu, rozszerzmy też kontekst tych spotkań i przyjrzyjmy się tym zespołom o których napisałeś. W meczu z Romą wygranym 3-1 który przywołałeś w ich barwach biegali w linii pomocy odpowiednio- De Rossi , Nainggolan i Strootman , w tym sezonie byli to Nzonzi , Cristante i Zaniolo XD. W linii ataku byli to Dzeko , Perrotti i chyba Defrel - teraz Schick , Under i z konieczności Florenzi. Do tego piszemy o Romie która w tym sezonie jest lekko mówiąc w kryzysie i która równiez przy stanie 0-0 trafiła w słupek przy 100% sytuacji . Co do meczu z juve można się niby zgodzić ale jednak w piątkowym spotkaniu Spall zrobił dokładnie to samo co na wiosnę , wtedy sciągnął Icardiego , czyli zawodnika który mimo ze graliśmy w 10 ciągle absorbował uwagę 2 środkówych obrońców i wpuścił Santona co spowodowało że juve prawie całym zespołem nie licząc bramkarza poszło w nasze pole karne co musiało się zemścić. Mija pól roku i co robi Spall? ściaga Politano czyli najlepszego obok Skiriniara i Brozovicia naszego zawodnika w tym meczu co w konsekwencji zabija naszą grę. Porównywanie meczów z Lazio to już dla mnie jakaś abstrakcja . Lazio miało rok temu najlepszy sezon od X lat , wszystko tam funkcjonowało, zwyczajnie gra się im ,, kleiła". W tym sezonie to jakieś zwłoki tamtego zespołu, kompromitują się na każdy kroku i każdy zespół z czołówki ich obił ( poza Milanem , chociaż niewiele im zabrakło ) , nie postawili nam absolutnie żadnego oporu.
I tylko dodam że jego ,cudowne" zmiany dotknęły nas również niestety w meczu z PSV. Jak mógł ściągnąć jedynego gracza na boisku który mógł jakimś swoim nieszablonowym zagraniem, dryblingiem , ciągiem na bramkę wykreować sytuacje Icardiemu? Zdjął w 83 minucie najlepszego na boisku Matteo i wpuścił obrońce.... Przecież to było niczym sygnał dla drużyny, bronimy.... Nie przemawia do mnie że niby był zmęczony, kurwa mać to był mecz o awans do 1/8 finału, jaki miał być? wypoczęty? był zmęczony bo zapierdalał na boisku za dwóch i mimo właśnie zmęczenia był najgroźniejszy na boisku. To była 83 minuta , zostało jakieś 12 do końca , serio ktoś uważa że nie był w stanie tego dograć? jedyna opcja że sygnalizował zmianę ale niczego takiego nie widziałem. To jest kolejna niekompetentna decyzja naszego trenejro.
Co do zmiany trenera , uważam że Spall musi dograć sezon do końca , czasy kiedy zmienialiśmy szkoleniowców w czasie rozgrywek mam nadzieję odeszły już na zawsze, jednak po sezonie trzeba go wypierd olić . Nie chce go oglądać na naszej ławce trenerskiej w przyszłym sezonie. Jeżeli pojawi się w czerwcu do wyjęcia jakiś klasowy trener , najlepiej z poza włoskiego kurwidołka to nie ma się co nawet zastanawiać ( marzenie to oczywiście Simeone, wiem że raczej niemożliwe) , jeżeli nikt taki nie będzie dostępny to uważam ze Conte jest wart ryzyka. Może i beton z tym 3-5-2 , może i konfliktowy ale wszędzie poza jednym sezonem w Chelsea wykonywał dobrą lub bardzo dobrą robotę. Być może Interowi potrzeba właśnie takiej mentalności jaką ma Conte, wygrywania za wszelką cenę, zafiksowania na tym punkcie a nie cynicznego minimalizmu i ZACHOWYWANIA RÓWNOWAGI . Asekuranckie podejście naszego trenera i jego minimalizm skończył się dla nas w LM tragicznie , nie wierze że nagle w wieku 60 lat Luciano Spalletti się zmieni.

Awatar użytkownika
Piekarz
Posty: 1635
Rejestracja: 1 sie 2007, 12:56

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Piekarz » 13 gru 2018, 19:08

Sprawa jest dla mnie prosta, pracę Spallettiego należy ocenić po sezonie, w lidze poza trzema meczami na starcie i ostatnim z Atalantą prezentujemy się bardzo dobrze i zwalnianie go teraz byłoby dziecinnym absurdem, tak samo jak zadecydowanie teraz o zwolnieniu go po sezonie, bo co jeśli wykręci drugie miejsce? Tak już urośliśmy, żeby przez wpadkę w LM i dziwne zmiany zwalniać trenera gwarantującego wysokie miejsce w lidze (a to liga, a nie LM, jest teraz naszym światem i jeszcze przez trochę tak pozostanie)? Nie wydaje mi się, no chyba że skusimy trenera z absolutnego topu, ale to jest naprawdę mało prawdopodobne - trenera z topu szuka Real, niedługo United, Bayern i pewnie jeszcze jeden czy dwa większe od nas kluby chętnie wymienią swojego na lepszy model. A dostępny jest jeden, związany przez pół życia z Juventusem, nawiasem mówiąc w LM póki co taki sam impotent jak Spalletti, tylko z lepszymi drużynami.

Speaker
Posty: 159
Rejestracja: 18 sie 2009, 12:16

Re: 6. kolejka Ligi Mistrzów: Inter - PSV

Post autor: Speaker » 14 gru 2018, 13:33

Interze, Interze co ty narobiłeś? Już przestańcie z tym zasłuzeniem. Tottenham wyszli tyle co o bilans bramek i lepszy terminarz, gdyby grali na Camp Nou w październiku to nie wiem, nie wiem czy nie z 4-0, ale tak obiektywnie musimy pracować nad skutecznością z tego wynika, z Psv w obu meczach i z Tottenhamem na wyjeździe także z Barcą u nich bylo kilka niewykorzystanych setek, więc kapitanie nie myśl o Madrycie a idź potrenuj trochę na stricie. Może co? O ile obrona jak i defensywna część środka spisała się jak na CL przystało tak w ataku było wiecej bryndzy. Na przyszły sezon zagadalbym do Lazio o Luisa Alberto i SMSa, a do nich Dalbert, Valero i Gabigol, dwóch za trzech ale już tam, takie wymiany służą zawodnikom. Z MU wymienić Perisicia za Martiala i Darmiana. Wracaj Janie Karamoh, kadra 23 osobowa i możemy grać o top4 w LM, a w tym sezonie trenerze Spalletti Coppa Italia minimum! :D

ODPOWIEDZ