Na stronie znajduje się 48 osób: 10 użytkowników (Drago194, DjAdo, Piekarz, stefan95, Atseif, Greg4Inter, xsol, Giuseppe, jarekddz, Mnil) oraz 38 gości

Matrix: „Odszedłem przez Leonardo”

To już pewne: po dziesięciu latach występów, walki i wzruszeń w czarno-niebieskiej koszulce Marco Materazzi żegna się z Interem. W wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport Matrix wyjaśnił, dlaczego dość niespodziewanie rozstał się zespołem Nerazzurrich rok przed wygaśnięciem kontraktu. Włoch poruszył także mnóstwo innych ciekawych tematów.

 

Dlaczego odszedłeś z Interu?

Ponieważ na koniec minionego sezonu powiedziano mi, że nie znajduję się w planach byłego już trenera. On nie chciał mnie nawet umieścić na liście zawodników zgłaszanych do Ligi Mistrzów: był to rodzaj groźby, ale prawdziwego powodu jego decyzji nie znam.

 

Nie domyślasz się?

Wydaje mi się, że zostałem nazwany zawodnikiem, „którego prowadzenie byłoby wyzwaniem”. Ale to nieprawda, ponieważ nie jestem piłkarzem, który gniewa się, kiedy nie jest wystawiany do składu: nie było nawet jednej sytuacji, kiedy robiłem problem z tego, że nie gram. Osiągnąłem wiek, w którym zrozumiałem, że to czy zagram jeden mecz czy 50 nie zmieni mojego życia.

 

Dlaczego jeszcze praca z Tobą mogłaby być trudna?

Może dlatego, że jeśli widzę, że coś jest nie tak, to od razu reaguję.

 

A co nie podobało Ci się we współpracy z Leonardo, o czym mu powiedziałeś?

Były trener zawsze mówił, że daję z siebie wszystko, zarówno na boisko jak i poza nim, prawda? Dobrze: pracowałem dobrze, nie stwarzałem problemów, nie obrażałem się za siedzenie na ławce, a on nie dał mi nawet zagrać w Pucharze Włoch, gdzie zawsze dostawałem szanse. Moim zdaniem większe rotowanie składem i dawanie odpoczynku podstawowym zawodnikom mogłoby sprawić, że na koniec sezonu Inter osiągnąłby coś więcej. I nie chodzi mi tylko o to, że Materazzi powinien grać więcej: więcej szans powinni dostawać wszyscy inny zawodnicy, którzy siedzieli na ławce, ponieważ skoro trafili do Interu, to znaczy, że reprezentują poziom na miarę Interu.

 

I co Ci odpowiedział?

Prawie zawsze mówił, że mam rację, ale w moim domu mówi się, że rację zawsze przyznaje się głupcom. Poczułem się nieco zdradzony, ale o wszystkim już mu powiedziałem, nie jestem osobą, która mówi o takich rzeczach za plecami. Czułem się oszukany, tak to widzę.

 

Stary trener jednak odszedł, a co powiesz o nowym?

Być może Gasperini dokonał innego wyboru niż pozostawienie mnie w drużynie, ale ja nigdy nie miałem okazji go poznać, podobnie jak on mnie, dlatego nie jest to tak bolesne. Jedyna rzecz, jaka mnie interesuje, jest oczywista: nie było mi łatwo opuścić Inter rok wcześniej niż zakładałem. Na koniec powiedziałem Morattiemu: „Oddałbym wszystkie pieniądze, jakie otrzymałbym za ostatni rok kontraktu tylko po to, by zdobyć cztery trofea, na jakie Inter ma szanse w nadchodzącym sezonie”.

 

A co myślisz o Interze Gasperiniego?

Myślę, że będzie to nowa drużyna prowadzona przez nowego szkoleniowca, któremu nadano przydomek „Gasperson” mimo, że nigdy nie miał w swoich dotychczasowych zespołach takich piłkarzy, jak Ferguson. Teraz takich ma: musi tylko udowodnić, że rzeczywiście zasługuje na taki przydomek.

 

Teraz, kiedy odszedłeś z Interu, czego Ci brakuje?

Kolegów z drużyny i kibiców: każdego dnia otrzymuję po 3-4 telefony z Pinzolo, mój telefon jest pełen smsów, kibice spotykają mnie na ulicy i mówią, że beze mnie to już nie jest ten sam Inter.

 

Czego najbardziej Ci żal z perspektywy czasu?

Tego, że moim ostatnim trenerem nie był Mourinho: on potrafił sobie radzić z trudnymi charakterami, nawet zawodnicy z niewyparzoną buzią przy nim się rozwijali.

 

Nie rozegrałeś nawet swojego pożegnalnego meczu, prawda?

Gdyby uprzedzono mnie odpowiednio wcześniej o zakończeniu współpracy wówczas poprosiłbym o możliwość pożegnania się z moimi kibicami podczas ostatniego meczu sezonu z Catanią. Ale może dobrze, że tak się nie stało, za bardzo mógłbym się wzruszyć i nie wyglądałbym za dobrze.

 

Komu przekażesz koszulkę z numerem 23?

Ranocchi. On trochę oponuje mówiąc, że to zbyt duża odpowiedzialność, ale zapewniłem go, że wcale tak nie jest. Jestem przekonany, że przez najbliższych dziesięć lat będzie godnie ją nosił i jestem dumy, że przekazuję ją chłopakowi z Perugii, którego osobiście chciałem zobaczyć w Interze. Również kibice powinni być dumni, że nadal będą oglądali na boisku numer 23. Jesteśmy zgodni, że jedynym numerem, jaki mógł zostać wycofany w Interze jest 3 Facchettiego.

 

Jest coś, czego żałujesz i czego byś nie powtórzył?

Najprościej byłoby powiedzieć, że nie uderzyłbym Cirillo. Ale nie, nie żałuję niczego, ponieważ we wszystkich sytuacjach to byłem ja, nawet kiedy popełniałem błędy.

 

A z czego jesteś najbardziej dumny?

Jestem jedynym piłkarzem w historii Interu, który dwukrotnie został mistrzem świata, jako gracz Nerazzurrich: raz w reprezentacji i raz w klubie.

 

Najpiękniejszy mecz w barwach Interu (oprócz finału Ligi Mistrzów)?

Mecz w Sienie, który dał nam pierwsze scudetto na boisku, a ja zdobyłem oba gole.

 

Najgorszy mecz (oprócz spotkania z Lazio z 5 maja 2002)?

Mecz decydujący o scudetto ze Sieną na własnym stadionie, kiedy nie wykorzystałem rzutu karnego.

 

Trener, z którym byłeś najbardziej związany (nie licząc Mourinho)?

Byłem związany praktycznie ze wszystkimi trenerami, łatwiej jest mi wymienić szkoleniowców, z którymi miałem gorsze relacje.

 

A co powiesz na temat Beniteza?

Wiesz, najlepiej będzie, jeśli odpowiem słowami Jamie Carraghera, które zamieścił w swojej autobiografii: „Benitez to jedna z tych osób, które uważają, że wszystko wiedzą najlepiej. Gdybyś spotkał go w sobotni wieczór w pubie, to po pięciu minutach chciałbyś go uderzyć pięścią w twarz”.

 

Najlepszy zawodnik, z jakim grałeś w drużynie?

Pechowiec Ronaldo. Ale także Eto’o: za każdym razem, gdy błagałem go, aby wygrał jakiś mecz, zawsze to robił.

 

A co powiesz o sytuacji w Liverpoolu, kiedy po porażce na Anfield Ibrahimović powiedział dziennikarzom, żeby pytali Materazziego o przyczyny przegranej?

Dawne dzieje, a ja i tak później wygrałem Champions League.

 

Z kim najbardziej się zaprzyjaźniłeś?

Wskażę masażystę Interu, Massimo Della Casa. To zarówno mój przyjaciel, jak i moich mięśni, ale równie dobrze mógłbym tu wymienić kolejnych 5-6 osób. Oni wiedzą, kogo mam na myśli.

 

Możesz podziękować jednej osobie, kogo wybierasz?

Massimo Morattiego. Jemu zadedykuję mój kolejny tatuaż, którym będzie napis: „Nie oceniaj książki po okładce”. Nigdy nie oceniaj książki po okładce, ponieważ wygląd może być mylący, a Moratti nigdy nie wierzył tym, którzy mówili o mnie źle i życzyli mi jak najgorzej.

 

Jaki jest ostatni tatuaż, jaki sobie zrobiłeś?

Herb Interu, wytatuowany na sercu: specjalnie pozostawiłem tam wolne miejsce. Teraz, kiedy nie jestem już piłkarzem Interu mogłem spokojnie go zrobić i nikt nie będzie mógł powiedzieć, że zrobiłem to, ponieważ jestem lizusem.

 

Teraz, kiedy nie jesteś już piłkarzem Interu, co dalej będziesz robił?

Dałem sobie czas do końca sierpnia: jeżeli otrzymam ciekawą ofertę, wówczas pogram jeszcze przez rok. W przeciwnym wypadku jestem już dogadany z Interem, że rozpocznę pracę w strukturach klubu. Moja rola zostanie ustalona w odpowiednim momencie, ale zacznę od współpracy z Pietro Ausilio przy sektorach młodzieżowych oraz scoutingu.

 

A nie zamierzasz zostać trenerem?

Być może zrobię trenerską licencję, ale myślę, że jest to zbyt trudne wyzwanie: tak trudne, jak ja… .

Dodał: Biały || Data: 20.07.2011 20:02
Źródło: gazzetta.it || Komentarze: 88
Ocena newsa:
69%
31%

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
#88 Autor: mati1908 [28.07.2011 19:19]
ProfilProfilProfil
no,ten karny...2002...
#87 Autor: kusy [26.07.2011 23:59]
ProfilProfilProfil
wielki człowiek jak i piłkarz, szkoda że w takich okolicznościach odszedł z Interu...
#86 Autor: klinsmann [26.07.2011 17:04]
ProfilProfilProfil
Forza Matrix. Na zawsze Interista. Forza Rano, mam nadzieję że historia zatacza koło ;)
#85 Autor: Maxi-well [25.07.2011 22:03]
ProfilProfilProfil
Super wywiad, szczery, prawdziwy i z tupetem jak cały Marco. Trochę żal okoliczności jego odejścia, mógł spokojnie pograć jeszcze jeden sezon, gdyby nie ten pajac Leonardo, ale może miało tak być, że ten kontrowersyjny i charyzmatyczny piłkarz odchodzi po cichu, skłócony z trenerem. To i tak w sumie nie ma teraz zbytniego znaczenia, bo my wszyscy, kibice Nerazzurrich, wyprawiliśmy ci w głębi serca wielką fetę na jaką sobie zasłużyłeś, smutni i przepełnieni dumą. Będzie nam ciebie brakowało, ale fajnie że masz szansę dalej pracować w klubie, takich osób tam właśnie potrzeba, Interistów z krwi i kości!! Forza Matrix, Grazie za wszystko!!
#84 Autor: MARCO MATERAZZI [24.07.2011 22:15]
ProfilProfilProfil
Szacunek dla wielkiego gracza. Dzięki Marco za te świetne zawody Powodzenia!! Wielki Marco. Oby pozostał z Interem<hold> <hold>
#83 Autor: Bodzek [24.07.2011 20:45]
ProfilProfilProfil
Do takich ludzi zawsze będę miał szacunek... Dzięki Marco<forza>
#82 Autor: SlimShady [23.07.2011 10:48]
ProfilProfilProfil
Sadze, ze Materazzi byłby ciekawym trenerem.
Trochę tez nie to zdziwiło ze zerwał przedwcześnie umowę ale to jego decyzja i trzeba ją uszanować.
W sumie w tym sezonie by sie przydał skoro Gasp chce grać 3 obrońcami, trzeba mieć w takim wypadku 3 rezerwowych. Na ten moment jest na ławie nie pewny Chivu, Cordoba po kontuzji, słaby Rivas czy mało doświadczony Cardinola, trzeba kogoś dobrego na ławke.
#81 Autor: Garon [23.07.2011 10:18]
ProfilProfilProfil
Dobrze ze ikona klubu pozostanie w klubie i bedzie sie zajmował mlodzieza lub scoutingiem. W przyszłosci widze go na lawce trenerskiej interu <forza>
#80 Autor: Krzaku [22.07.2011 19:11]
ProfilProfilProfil
Nie wyobrazam sobie tego teraz jak odszedl, kto sie bd zajmowal nowymi graczami ? Ikona klubu i powinien zakonczyc kariere u nas
#79 Autor: FannnINTER [22.07.2011 12:30]
ProfilProfilProfil
<forza> POWODZENIA :)
#78 Autor: Matrix23 [22.07.2011 10:53]
ProfilProfilProfil
Doprawdy, aż musiałem się zalogować. Marco był jest i będzie jednym z moich idoli. Trochę szkoda, że odchodzi, ale najważniejsze, że wróci do Interu. Grazie Marco.
#77 Autor: Pader88 [22.07.2011 08:22]
ProfilProfilProfil
Dla mnie ikona Interu... takich osób jest coraz mniej Interista na 102. Będzie nam Cię brakowało!<forza>
#76 Autor: Tomek8990 [22.07.2011 00:05]
ProfilProfilProfil
Ale to jest kozak :) <forza>
Dziękuje, kocham, pozdrawiam, szkoda że nie ma Cię w szatni choćby jeszcze jeden sezon...
#75 Autor: Wojtas3722 [21.07.2011 23:45]
ProfilProfilProfil
hahahaha. Matrix przpomina mnie. W ciągu ostatnich tygodni nasłuchałem się wiele złego na temat Mojego ukochanego Interu, identycznie wyskakiwałem z głupimi tekstami mówiąc że Sneijder nie odejdzie do gumożuja. Marco, może dogadasz się z Interem o mecz pożegnalny, Jesteś godny wielkiego pożegnania bo nie tylko jesteś świetnym piłkarzem ale też świetnym człowiekiem. Ja z kolei, zapamiętam Cię jako szaloną 23 która ma niewyparzony jęzor za wszelką cenę broniąca honoru Interu. MARCO SEI GRANDE! Forza Inter
#74 Autor: tkropkab [21.07.2011 23:01]
ProfilProfilProfil
Wracaj prędko, pilnuj i opiekuj się Ranocchią;]
#73 Autor: Rufus [21.07.2011 22:23]
ProfilProfilProfil
Matrix dzieki za wszystko !! <hold>
#72 Autor: Lethal_Doze [21.07.2011 21:57]
ProfilProfilProfil
dzięki za wszystko

ale tak czy inaczej najwyższa pora
#71 Autor: Dominik [21.07.2011 17:49]
ProfilProfilProfil
"Dawne dzieje, a ja i tak później wygrałem Champions League." haha

Grazie Matrix :)
#70 Autor: zanetti04 [21.07.2011 16:43]
ProfilProfilProfil
szkoda że ostatnio przez tą ciote w ogóle nie grał.a juz brak pozegnalnego meczu-skandal<mad>
tak czy inaczej txh for all marco
#69 Autor: lays [21.07.2011 16:39]
ProfilProfilProfil
<hold> Materazzi <hold>
<< Poprzednia 1 Następna >>

Inter Mediolan | Manchester United | Borussia Dortmund | Chelsea Londyn | mecze na zywoPszów | angielski Rydułtowy | Katalog stron | PSG | Manchester City