Na stronie znajduje się 80 osób: 25 użytkowników (Messie, matek5, Stachoo, RdK., hQ, DiMi, el_loco, Minister, Edi092, Dominho, chrzanek, Z, stomil, Etoo, stefan95, rene88, interinho, Piter9702, Nicki, mORGAN, Karpik, Michellaga, mauri1902, Nasir, kisuke) oraz 55 gości

Rok tytanów

Nie będę pisał o Serie A, bo „koń jaki jest, każdy widzi”. Jej poziom z roku na rok spada w zastraszającym tempie. Cierpiący na skłonności autodestrukcyjne Włosi wolą toczyć wojny między sobą, niż usiąść i wspólnie porozmawiać o przyszłości. Poza tym na własnym podwórku Inter już od dawna nie ma sobie równych, więc i piąty z rzędu tytuł można było, mimo pewnych perturbacji, przewidzieć już jakiś czas temu. Żeby nikt mnie źle nie zrozumiał, Romie należy się szacunek za tempo jakie narzucili po drugiej kolejce zmagań, ale to jest zespół, który grozi, wypowiada dużo buńczucznych słów w stronę swoich rywali, ale kończy tak jak ich kapitan w tegorocznym finale Coppa Italia- ze spuszczoną głową i łzami w oczach.

 


A Claudio Ranieri jest ostatnim człowiekiem, który mógłby ich zarazić wirusem zwycięstwa. Wrodzony brak charyzmy to ogólnie problem większości włoskich trenerów. Dość powiedzieć, że do niedawna najbarwniejszą postacią na boiskach Serie A był nieodżałowany Pierluigi Collina.

 

Gdyby we wrześniu poprzedniego roku ktoś mi powiedział, że w maju Inter będzie na dobrej drodze do powtórzenia wyczynu Barcelony anno domini 2009, odszedłbym czym prędzej w obawie o własne zdrowie psychiczne. Barcelona osiągnęła coś, co jeszcze do niedawna uważane było za mission impossible. Będąca na ustach całego świata „Duma Katalonii” sięgnęła po 6 trofeów w trakcie jednego sezonu, Josep Guardiola podczas swoich debiutanckich 12 miesięcy zdobył futbolowy Mount Everest, Leo Messi grał tak, że w Argentynie pomniki Maradony zaczęły się kruszyć, Pedro Rodriguez, wciąż będąc żółtodziobem, strzelał bramki we wszystkich rozgrywkach w jakich Katalończycy uczestniczyli… Tak powstał mit o drużynie herosów, czarodziejów i piłkarskich bogów, zawiadywanych z ławki trenerskiej przez pół-człowieka, pół-cyborga. Mit o drużynie niepokonanej i wszechmocnej, rozdającej karty we współczesnej piłce. Opowieść ta krążyła z ust do ust, z gazety do gazety, tryskała z każdego odbiornika telewizyjnego. Uderzała z taką mocą, że zaczęli w nią wierzyć sami piłkarze mistrza Hiszpanii. Ta opowieść nie będzie jednak o nich. Będzie o ludziach, którzy ośmielili się stanąć im na drodze, o ludziach, którzy odważyli się podnieść na bogów rękę, o ludziach, dzięki którym piłka nożna nie umarła we własnym łóżku na nieuleczalną nudę i przewidywalność…

 

Inter w Lidze Mistrzów rozpędzał się powoli, niczym doświadczony długodystansowiec, pamiętający o tym, że nieistotne jest pierwsze miejsce na półmetku wyścigu, tylko końcowy sukces. Byleby tylko nie stracić z oczu lidera. Grupa F, w której znaleźli się sami mistrzowie swoich krajów do najłatwiejszych nie należała, dodatkowo mając w perspektywie dwa dalekie wyjazdy na wschód do Kazania i Kijowa. Wylosowanie Chelsea w 1/8 finału nie wywołało optymizmu. Inter jeszcze nie wyleczył wszystkich ran jakie zadały mu Liverpool i Manchester United, a już czekała na nich kolejna angielska drużyna. Dowodzeni przez Carlo Ancelottiego londyńczycy rozpędzili się w rodzimej lidze i zapowiadali wielkie show w CL. Jednak podwójne zwycięstwo (2:1 na San Siro i 1:0 na Stanford Bridge) podopiecznych Jose Mourinho wyleczyło ich z marzeń o końcowym triumfie.

 

Patrząc na wszystko z perspektywy czasu zaryzykuję stwierdzenie, że Inter trafić lepiej po prostu nie mógł. Chelsea okazała się kolosem o glinianych nogach, które mogłyby stwardnieć poprzez awans do kolejnej rundy. Londyńczycy nabraliby wtedy pewności siebie i wynik mógłby być zgoła odmienny. Z drugiej strony to chyba właśnie po rewanżu w Londynie piłkarze w czarno-niebieskich strojach uwierzyli, że stać ich na sukces, że nie oni powinni się bać następnego rywala, ale rywal powinien drżeć przed nimi. Każda kolejna minuta w meczach z CSKA wzmacniała ich pancerz, pokazując, że wygrywać mogą nawet bez specjalnego nakładu sił… I wtedy przyszła pora na Barcelonę.

 

Przyznaje się: wątpiłem. Wątpiłem i jest mi teraz z tego powodu wstyd. Media zasiały ziarno niepewności nawet w mojej, wydawałoby się odpornej, głowie. Ale niech pierwszy rzuci kamień ten, który był awansu do finału pewny. Mimo wielu lat kibicowania, nie byłbym w stanie powiedzieć, że Inter „zasługuje na całą wiarę tego świata”. Na szczęście moja malutka, nikczemna, osobista wiara wystarczyła. Julio Cesar udowodnił, że Valdes nie jest najlepszym bramkarzem na świecie jak niektórzy już go mianują, Sneijder unaocznił Xaviemu, że rozgrywający nie musi wymienić z kolegami 80 podań w trakcie meczu, żeby być efektywnym, Maicon pokazał całemu światu, dlaczego Dunga stawia na niego a nie na Daniego Alvesa. I najważniejsze. Mourinho pokazał, że Pep Guardiola nie jest magikiem. Udowodnił, że Hiszpan jest jedynie kuglarzem, iluzjonistą, mającym do dyspozycji odpowiedni sprzęt przesłaniający publice rzeczywistość. Nie przyzwyczajony do niekorzystnego biegu wydarzeń traci głowę, zaczyna przeprowadzać niezrozumiałe zmiany, tracąc kontakt z rzeczywistością. Za wcześnie obwołano go trenerskim geniuszem i po prostu nie poradził sobie z presją, w momencie kiedy w końcu coś od niego zależało a nie od nóg jego podopiecznych. Nie, nie jestem wrogiem Barcelony, po prostu uważam, że sztucznie nadmuchany balon z napisem „FCB” prędzej czy później musiał pęknąć. Finał w Madrycie 22 maja z udziałem Bayernu Monachium i Interu Mediolan to dla niektórych koniec i śmierć futbolu. Na szczęście dla innych dopiero początek. Jest to jeden przystanek od stacji końcowej „Wieczność”.

 

Dodał: Pablusso || Data: 17.05.2010 15:16
Źródło: własne || Komentarze: 56
Ocena newsa:
59%
41%

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
#56 Autor: interfann [19.05.2010 11:09]
ProfilProfilProfil
cool felieton
#55 Autor: czaplap [18.05.2010 17:13]
ProfilProfilProfil
T_o_M_a_S będziesz łaskawy odpowiedzieć na dwa moje pytania napisane wcześniej #44... Myślę, że te odpowiedzi dużo by o Tobie jako o kibicu Interu powiedziały
#54 Autor: lays [18.05.2010 15:44]
ProfilProfilProfil
Ja mam klapki na oczach? To z twoich wypowiedzi można wnioskować że jesteś 12 żyjącym dalej w 2009. że skoro ktoś pokonał Barcelonę to musiał grać nieuczciwie, oszukiwac i zapewne jesteś za oddaniem Scudetto 2006 juventusowi. I może mi jeszcze powiesz że Inter nie jest na drodze do powtórzenia zeszłorocznego sukcesu Barcu? Weź już więcej się nie wypowiadaj i wracaj na www.fcbarca.com.pl i tam wspólnie dyskutujcie o tym że puchar europy należy wam się na następne 20 lat z góry.
Żałosny jesteś. <ban!>
#53 Autor: ERNRUD_FCI [18.05.2010 15:01]
ProfilProfilProfil
Z tym nadmuchanym balonem to mistrzostwo. Brawo!
#52 Autor: PeeYo1986 [18.05.2010 13:14]
ProfilProfilProfil
Bardzo fajny felieton, świetnie i inteligentnie napisany. Gratuluję autorowi :) Forza Inter! <flaga> <forza>
#51 Autor: czenzen [18.05.2010 12:42]
ProfilProfilProfil
Ostatni Akapit NISZCZY Barcelonę ... świetnie napisane, gratuluje ... :-)
#50 Autor: interista4ever [18.05.2010 12:15]
ProfilProfilProfil
Inter dokonal rzeczy wielkiej i jest juz o krok od potrojnej korony a na ten sukces skladal sie caly sezon w ktorym byly kluczowe mecze w krajowych jak i w europejskim pucharze Inter wszedl z nich z tarcza, nawet ten rewanz z barca w mojej ocenie byl sztuka ktora pozwoli na realizacje najskrytszego marzenia Neroazzurich o podpoju Europy Bylismy po prostu lepsi od innych kolosow europejskiego futbolu dlatego mozna z duma powiedziec ze nasz klub w 100 % zasluzyl sobie na awans do Finalu ktory pomoze Interowi dac choc na chwile pilkarska niesmiertelnosc
Pozdro dla autora felietonu ktory byl szczery i odajacy rzeczywistosc az do bólu <forza>
#49 Autor: T_o_M_a_S [18.05.2010 11:37]
ProfilProfilProfil
WakashimazuKen zalosny to jestes ty dzieciaku bo nie umiesz czytac nawet ze zrozumieniem, z twoich wypocin to nawet nie mozna sie smiac tylko plakac z glupoty. Napisze wyraznie kretynie bo widze ze nie czaisz nic, NIE PISALEM ze Guardiola jest lepszy od Mourinho tylko bronilem hiszpana ze umie zniesc presję. I nie żaden Pepe tylko Pep ignorancie i znaFco. "Inter jest zdecydowanie lepszą druzyna od Barcy" haha. Tak tylko moze napisac fanatyk. Kazdy widzial w rewanzu. Inter nawet strzału nie oddał, a w pierwszym meczu gol ze spalonego. Ale mi wyraźna przewaga. Nie wypowiadaj się wiecej ślepaku:)
#48 Autor: T_o_M_a_S [18.05.2010 11:33]
ProfilProfilProfil
*źle
#47 Autor: T_o_M_a_S [18.05.2010 11:27]
ProfilProfilProfil
Tekst jest tak samo żałosny i nieobiektywny jak dzieci z klapkami na oczach atakujące mnie bo ktoś odważył się napisać coś śle o Interze, żenada:]
#46 Autor: LolzaczeK [18.05.2010 10:47]
ProfilProfilProfil
T_o_M_a_S ty jestes chory naprawde
obejrzyj sobie dokladnie skrot meczu inter-barcelona na san siro milito nie strzelil ze spalonego
albo jeszcze niektorzy mowili ze Maycon niby faul zrobil przy swojej bramce
wes skoncz te komentarze inter wygral bo byl lepszy i tyle
i nie rozumiem jeszcze komentarzy w telwizji czy Inter jest lepszy od Barcelony ?? ?
no jezeli inter wygral to oczywiscie ze jest lepszy
moze niech tak mowia jeszcze jak Inter wygra CL ?? ?
Poprostu Barcelona jest takim klubem ktory szuka wymowek dlaczego przegrali
tak samo ich kibice
Inter wygra z bayernem FORZA INTERNAZIONALE !! !! !<flaga> <flaga> <flaga> <flaga> <flaga> <flaga>
a ty T_o_M_a_S skoncz te komentarze bo zal czytac
a co do tekstu WYSMIENIYTY:D :D
#45 Autor: WakashimazuKen [18.05.2010 07:19]
ProfilProfilProfil
T_o_M_a_S - Ty jesteś kibicem Interu ?? ?!! ! Wiem , że chciałeś nas rozśmieszyć , ale wyszło na odwrót - jesteś żałosny .
Półfinał Ligi Mistrzów z tego co czytam też nie był po Twojej myśli . Jeżeli uważasz , że Gaurdiola jest lepszym trenerem
niż Mourinho to dawaj go do FC Porto . Niech wygra z nimi Lige Mistrzów . Założe się , że z grupy by nie wyszedł .
Gaurdiola pokazał w półfianale , że jest zwykłym , przeciętnym trenerem bez jakiegokolwiek zmysłu taktycznego .
Może jedynie wiązać buty boskiemu Jose . Pepe to se może klepką grać w lidze hiszpańskiej - tam się wymienia parę tysięcy podań w meczu
i padają prawie dwucyfrowe wyniki . O takich wynalazkach jak taktyka i gra obronna nikt w Hiszpanii nie słyszał .
Jak mam obejrzeć mecz ligi hiszpańskiej to wybieram NHL - wyniki spotkań zbliżone , tylko że emocji więcej .
Tegoroczny półfinał Ligi Mistrzów pokazał , że Inter jest zdecydowanie lepszą drużyną niż Barca . Barcelona narobiła
tylko dużo smrodu przed i po meczu na Camp Nou i tyle . Jeszcze udało się im strzelić gola ze spalonego - bym zapomniał .
I jeszcze jedno T_o_M_a_S - w tym sezonie Inter wygra Ligę Mistrzów - to będzie ich trzeci tryumf w tych
rozgrywkach - zrównają się z Barceloną - której rok temu w ogóle nie powinno być w finale .
Dam Ci T_o_M_a_S dobrą radę : "Kończ Waść, wstydu oszczędź !"
Gratulacje dla Pablusso - świetny felieton !! !
#44 Autor: czaplap [18.05.2010 00:58]
ProfilProfilProfil
@ T_o_M_a_S
Ja zadam Ci tylko jedno pytanie: kto był lepszy w pierwszym meczu czyli Inter-Barcelona?? I na podstawie tego kto był był lepszą drużyną w tym dwumeczu??
#43 Autor: T_o_M_a_S [17.05.2010 22:59]
ProfilProfilProfil
lays dzieciaku nie wlaczaj sie w rozmowe bo zadne argumenty do ciebie nie przemawiaja ignorancie wiec skoncz juz to zenujace pisanie.
#42 Autor: lays [17.05.2010 22:58]
ProfilProfilProfil
Jak chcesz, ja nie będę pisał z 12 latkami, którzy są obiektywni pod warunkiem że sprawiedliwość zawsze jest po stronie Barcelony.
#41 Autor: T_o_M_a_S [17.05.2010 22:55]
ProfilProfilProfil
lays i czaplap dzieci obejrzyjcie sobie powtorki bramki Pique a NIE Pedro. Nie bede pisal ze ślepakami mowiacymi ze trawa jest czerwona.
#40 Autor: czaplap [17.05.2010 22:51]
ProfilProfilProfil
@ T_o_M_a_S
No sorry nie mam nic do Ciebie ale czytając Twoje wypowiedzi od razy przychodzą mi na myśl teksy fanboyów Barcelony pisane na Onecie czy innym WP (spalony Milito- a Piqué to niby jak została zdobyta?? )
#39 Autor: adriano:) [17.05.2010 22:43]
ProfilProfilProfil
Bardzo fajny felieton.
#38 Autor: lays [17.05.2010 22:01]
ProfilProfilProfil
@Tomas jeśli zarzucasz Pablussowi że jest nieobiektywny na korzyść Interu to ja mogę ci zarzucić że jesteś nieobiektywny na niekorzyść Interu. Jak większość fanów Barcelony zaczynasz tu zasłaniać się bramką Milito ze spalonego. A na Camp Nou to niby Bramka Pedro nie była ze spalonego? Mówisz że Bronili się w 10 i nawet Engel by ich tak poukładał. To zadaje ci pytanie jak ty byś ich ułożył? Co? Dałbyś wszystkich na atak skoro oczywiste było że Barca uderzy jak huragan? Dostałbyś 4-1 i tyle. Mou nie bez przyczyny ustalił taką taktykę. Valdes lepszy od Cesara <lol2> <lol2> <lol2> . Ty naprawdę musisz być markiem Barcelony. Dzieciak który strzela fochy za każdym razem jak chcą z nim kontrakt przedłużyć. W ważnych chwilach zupełnie traci nerwy a pcha się do reprezentacji.
#37 Autor: Pablusso [17.05.2010 20:59]
ProfilProfilProfil
Podstawowa sprawa... Napisalem ten tekst o dotarciu do finalu. Nie pisnalem slowem o tym, ze jest on tylko formalnoscia. Dla mnie sukcesem jest dotarcie do finalu, wyeliminowanie Chelsea i faworyzowanej Barcelony. Jesli Inter z Bayernem przegra, ten tekst sie nie zdeaktualizuje. Bedzie po prostu znowu o czym pisac.
<< Poprzednia 1 Następna >>

Inter Mediolan | Manchester United | Borussia Dortmund | Chelsea Londyn | mecze na zywoPszów | angielski Rydułtowy | Katalog stron | PSG | Manchester City