25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Tutaj sobie rozmawiamy na temat nadchodzącego i ostatniego meczu Nerazzurrich
ODPOWIEDZ
marcinek91081
Posty: 142
Rejestracja: 9 mar 2008, 17:51

25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: marcinek91081 »

Czas na zapowiedź Derby d'Italia pomiędzy Interem Medilolan vs Juventusem Turyn .
Sobota 14 lutego 2026 r. o godzinie 20:45 na stadione San Siro w Mediolanie.

To prestiżowe starcie w ramach 25 kolejki może mieć kluczowe znaczenie dla układu czołówki tabeli, w której Inter jest Liderem !

Ostatnie spotkanie w rundzie jesiennej 13.09.2025 Juventus wygrał 4:3 po dramatycznym meczu w którym gole strzelali m.in. bracia Thuram .Inter jest w gazie strzeleckim co potwierdzili w poprzedniej kolejce :)

Prawdopodobne składy:

Inter 3-5-2: Sommer, Bastoni, Acerbi, Akanji, Dimarco, Mhitaryan, Zieliński, Sucic, L.Henrique, Thuram, Lautaro
Juventus 4-2-3-1: Di Gregorio, Kalulu, Bremer, Kelly, Cambiaso, Locatelli, Thuram, Conceicao, Mckennie, Yldiz, David

Sedzia: Federico La Penna.

Zapraszam do dyskusji :) Mam nadzieję że uda nam się wygrać mecz premium... Forza Inter :inter:
Speaker7
Posty: 41
Rejestracja: 1 sty 1970, 02:00

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: Speaker7 »

Jak to wygramy, to wjeżdżamy na autostradę w stronę scudetto I jeśli tylko nie zjedziemy przedwczesnym zjazdem, to może być spokojnie wiosną.
Co do meczu to jest to zespół jak najbardziej w naszym zasięgu tylko jakoś tak zawsze za bardzo się spinamy z nimi, a oni robią wszystko by wygrać.
Piotrek85
Posty: 43
Rejestracja: 1 sty 1970, 02:00

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: Piotrek85 »

Sommer , Mkhitaryan i Acerbi w podstawie to źle wróży.
Mora
Posty: 2635
Rejestracja: 7 gru 2006, 22:35
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: Mora »

Czas w końcu wygrać z kimś z czołówki. Seria remisów i porażek z Milanem, Napoli i Przekrentusem wygląda już naprawdę dramatycznie i komicznie zarazem. Niby jakaś nieduża przewaga w tabeli jest, ale Milan nadal w trybie "2 celne strzały to 2 gole" ślizga się nieprawdopodobnie i tego ślizgania końca nie widać. Conte taktycznie odpadł już ze wszystkich pucharów i wypoczęte Napoli też będzie groźne. Dlatego trzeba wygrać i chuj.

Krętacze pod wodzą Łysej Opalonej Główki złapali niezłą formę i przekonująco wygrali kilka spotkań. Ostatnio jednak dostali na pizdę od Atalanty, a u siebie prawie przegrali z Lazio. Chyba nie zagra u nich Thuram, kluczowe będzie na pewno zatrzymanie Yldiza - dobry jest skurwiel. U nas poważne obawy mam co do Sommera. Kiedyś był krótkim kotem, teraz jest tylko krótki. Jeżeli znowu będzie wpuszczać wszystko, co leci w jego stronę, to nawet dobry mecz całej reszty nam nie pomoże...No i niech Bisseck nie macha łapami.

Forza Inter!
Nienawiścią bije każdy mur, każdy kąt,
za daleko stąd
do gór złotych,
tu najłatwiej nocą poczuć ból i kłopoty,
Co za ludzie mordują się dla paru złotych?!
Krew solą tej ziemi,
w smutku pogrążeni tracą Bliskich, by za późno Ich docenić...
andyvdm
Posty: 444
Rejestracja: 3 lip 2004, 16:23

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: andyvdm »

Piotrek85 pisze: 13 lut 2026, 19:21 Sommer , Mkhitaryan i Acerbi w podstawie to źle wróży.
I po co te jęki? Ani Acerbi ani Mkhitarian w podstawie nie wyjdą
Piotrek85
Posty: 43
Rejestracja: 1 sty 1970, 02:00

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: Piotrek85 »

To bardzo dobrze że nie wyjdą
mio85
Posty: 775
Rejestracja: 25 sie 2009, 14:08

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: mio85 »

Ja bym wyszedł z Hakanem jednak, Espositoi Acerbim na ten mecz zamiast Barelli, Thurama i Bissecka.
mio85
Posty: 775
Rejestracja: 25 sie 2009, 14:08

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: mio85 »

Mam duży niesmak po tej wygranej. Wygraliśmy, ale to Juventus był lepszy i to często nawet w 10. Tym razem pomógł sędzia, wolałbym żebyśmy radzili sobie sami. Akanji mnie nie przekonuje jako centralny środkowy. Na boku środka jest ok, ale jak jest centralnym, to nasza obrona jest mocno niepewna. Słabiutko dziś Henrique, Barella i Lautaro. Mimo sytuacji w tabeli cały czas nie wiem, czy jesteśmy mocni czy możemy jeszcze w tym sezonie wtopić kilka razy.
marcinek91081
Posty: 142
Rejestracja: 9 mar 2008, 17:51

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: marcinek91081 »

Brawo Panowie ! Moglibyśmy to wygrać 4:2 ...szkoda sytuacji Bonnego, długo czekaliśmy na jeb...ecie jude :hahaha:

Zmieniam zdanie o Chivu :hold: Prowadź Gustliku !! Grande Inter :inter:
Mora
Posty: 2635
Rejestracja: 7 gru 2006, 22:35
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: Mora »

A ja nie mam żadnego niesmaku, Bastoni dużo dał od siebie, ale to Kalulu dał pretekst do drugiej żółtej kartki. Jeszcze idiota pokazywał, żeby VAR sprawdzał :lol: Jak się nie zna przepisów, to potem jest się zdziwionym.

Inter źle zarządzał meczem grając w przewadze. Przekrentus groźnie kontrował, a z wrzutek nic nie wynikało. Mądrze to rozegrał Chivu, wpuszczając Esposito. Młody idzie w ślady Vieriego bez dwóch zdań. Na drugim biegunie Lautaro. Zero zagrożenia w ataku i kretyńska strata przy golu na 2-2. Miał miejsce i czas, żeby spokojnie odegrać, a wybrał najgorzej jak mógł, strata i gol. Karny murzyński kutas za to.

Zielu King. Piękne odrodzenie w tym sezonie Polaka-rodaka, siedzi mu ta piłeczka na stopie. Póki co kurs na kandydata do 11 sezonu.

Piękne zwycięstwo, mental na pewno pójdzie w górę po takiej wiktorii, jedziemy po mistrzostwo.
Nienawiścią bije każdy mur, każdy kąt,
za daleko stąd
do gór złotych,
tu najłatwiej nocą poczuć ból i kłopoty,
Co za ludzie mordują się dla paru złotych?!
Krew solą tej ziemi,
w smutku pogrążeni tracą Bliskich, by za późno Ich docenić...
Piekarz
Posty: 2091
Rejestracja: 1 sie 2007, 12:56

Re: 25. kolejka Serie A: Inter - Juventus

Post autor: Piekarz »

Z pewnego punktu widzenia to zwycięstwo w najlepszym możliwym stylu z Juventusem. Lepsze byłoby chyba już tylko jakieś ośmieszające 5-0 czy coś w tym guście. Zwycięstwo skrajnie frustrujące dla rywala, bezczelne, na styk, zwycięstwo mimo w sumie kiepskiej gry. Czyli dokładnie takie zwycięstwo, jakie Juventus uwielbia odnosić, zwłaszcza z nami. Pierwsze nasuwa się 4-3 w Turynie zeszłego września, ale dla mnie ten mecz to pyszny rewanż za odwrotny wynik na San Siro, 2-3 w kwietniu 2018 roku. Zostaliśmy tam skandalicznie przekręceni - Pjanić uniknął bezdyskusyjnej drugiej żółtej kartki właśnie w myśl zasady, że żółtych kartek - nawet drugich - nie varujemy. Juventus wygrał ten mecz w samej końcówce. Każdy, kto pamięta uczucie po tamtym meczu - który Juventusowi uratował mistrzostwo, a nas prawie pozbawił awansu do LM - nie będzie narzekał na to, w jaki sposób wygraliśmy dzisiaj. Nawiasem mówiąc wcale nie jest to sposób symetryczny, bo zachowanie Kalulu - wsadzanie ręki w linię biegu rozpędzonego zawodnika i zahaczanie go - to nie jest zachowanie zupełnie niewinne, abstrahując już od tego, że w przypadku zawodnika z żółtą kartką po prostu amatorsko naiwne.

Niech płaczą do końca roku i dłużej.

Generalnie rzecz biorąc można by śmiało skarcić zespół po takim meczu - byliśmy o włos od kompromitacji, ogólnie od pierwszej sekundy wyglądaliśmy mocno średnio pod względem nastawienia i skupienia jednocześnie, jak zazwyczaj z Juventusem zresztą. Ale każdy z dużych meczów w tym sezonie przegraliśmy/zremisowaliśmy, będąc lepszą drużyną, często o włos, frajersko. Więc zwycięstwo po meczu, w którym byliśmy nie lepsi od rywala grającego w 10 całą połowę i wygraliśmy cwaniactwem, jest poniekąd adekwatną odpowiedzią za tamte wtopy.

PS Pio <3
ODPOWIEDZ