Raffal pisze:Wina Spalettiego jest to że dołuje zawodnika gdy jest bez formy zamiast fax mu luzu i posadzić na ławce.
Wina Spalettiego jest z Dalbert nie jest pewny siebie bo nie da mu prawdziwej szansy i kilka meczów pod rząd.
Wina Spalettiego jest że zawodnik w dobrej formie Cancelo ładuje na lewej obronie A później ma ławce.
Wina Spalettiego jest że Karamoraha, Eder są nie ograni.
Oczywiście nie oznacza to że mamy to zwolnić ale część obecnych wyników to również jego wina.
Dalbert miał swoje szansę, grał bodaj 4 mecze pod rząd na początku sezonu i wyglądał fatalnie. Pamiętasz? Jak się ma do tego przykład Rafinhi który z miejsca wchodzi na boisko i pokazuje, że jest coś wart? To kwestia umiejętności.
Ogrywanie rezerwowego mając jeden mecz w tygodniu? W jaki sposób? Czyli Ranocchia też powinien być ogrywany kosztem SKriniara? Ogrywanie piłkarza mając jeden mecz w tygodniu jest nie do zrealizowania. Jedynym wariantem jest posadzenie tych co są bez formy na ławce na kilka spotkań. Problem w tym, że u nas w formie jest garstka piłkarzy, a już na pewno zaliczyć do nich nie można skrzydłowych i pomocników.
Kiedy zawodnicy byli w formie powinniśmy szukać również alternatyw. Kiedy wynik jest bezpieczny sciąga się Perisica A daje Karamoraha.
Umiejętność zarzadzanian zespolem sprowadza się do calego zespolu A nie 14 zawodników.
Dalbert jest młodym zawodnikiem do tego widac że nie należy do pewnych siebie A tacy potrzebują więcej czasu. Ja do zawodnilow młodszych mam większą wyrozumiałość.
A Rafinha wchodzi i wyjaśnia bo jest na innym poziomie.
I to od niego można wymagać bo przychodzi jako ukształtowany piłkarz.
Tacy jak Karamo Dalbert Pimamomti czy wcześniej kovacic coutinho nie powinni być odpowiedzialni za wynik A spokojnie grać im się rozwijać. Ciężar gry ma spożywać na zawodnikach uksztaltowanych A nie młodych z jakims tam talentem.
TomHardy pisze:
Po 1 kmiocie to sam siebie ośmieszyłeś, a po 2 jak będę na spotkanku we wrocku to za tego śmieciarza roz jebie ci na łbie butelki tych twoich dobrych piw.
Nie rozumiem, już przestałeś kibicować Napoli że się tak obrażasz na ich przydomek?
Jak to dobrze, że napisałeś "obrażasz" i chociaż Cie nie lubie to przynajmniej nie łykasz wszystkiego jak pelikan, podczas gdy inni trollownie połykają w całości jak dziewczyny na tinderze.
Seba. pisze:Nie jest winą Spallettiego, że połowa piłkarzy nie potrafi kopnąć piłki, ale nie jest także bez winy. Z uporem maniaka wystawia ten sam skład, z tym samym ustawieniem. Nie potrafi wpłynąć na postawę zespołu, co świadczy, że piłkarze mają już go chyba w dupie. Taki przykładowo Perisic zesrałby mu się na twarz, a i tak w kolejnym meczu wyjdzie w pierwszym składzie. Demotywuje piłkarzy rezerwowych plując im w twarz. Od 2 miesięcy gra nie ulega poprawie, gada o zmianach, cięzkiej pracy, a co mecz niczym trener personalny po kursie internetowym, który rozpisuje trening i dietę na zasadzie "kopiuj, wklej". Non stop te same schematy. Dlaczego nie zmieni ustawienia np z 2 napastnikami, tylko opiera grę na skrzydłowych, którzy są kompletnie bez formy? a skoro już chce zostać przy swoim ustawieniu, to dlaczego nie spróbuje duetu Karamoh-Cancelo? Taki fachowiec i nie ma żadnej alternatywy? Jeśli wypadliby wszyscy skrzydłowi, to zapewne wystawiłby tam środkowych pomocników, zamiast zmienić formację. Dlaczego druga linia gra na stojąco, wymieniając bezsensowne piłki między sobą lub obrońcami? Kiedy ostatnio poszła prostopadła piłka z drugiej linii? Skoro grają tak co mecz, to widocznie łysemu to nie przeszkadza. Sprawiają wrażenie zespołu z B klasy, gdzie trener wystawia tylko sład i niech się dzieje wola nieba. Jest ograniczony, betonowaty i wszystko teraz wychodzi.
Idealnie to podsumowałeś
Mateusz_Dusinski pisze:
Dalbert miał swoje szansę, grał bodaj 4 mecze pod rząd na początku sezonu i wyglądał fatalnie. Pamiętasz?
Pamiec jest zawodna. Nie zmienia to faktu, ze Cancelo tez jest mlody I nie zna ligi, na dodatek po kontuzji i jakos nie przeszkadza mu to w wykonaniu dokladnego dosrodkowania czy minieciu rywala.
Jak tylko się zorientowałem, że trenerem Crotone jest Zenga to od razu w mojej głowie pojawił się scenariusz ala 1-1 i Zenga bohaterem po meczu - tak bardzo znam już ten klub.
Wczorajszy mecz pokazał dobitnie, że Inter został rozczytany już przez wszystkich. Każdy wie, że atakujemy skrzydłami i liczymy na Icardiego. To rozczytanie w zbiegu z gigantyczną zapaścią formy Perisicia i Candrevy(jednocześnie!!) daje dramatyczne skutki. Tak o to wczoraj Crotone grało z nami na Meazza jak równy z równym.
Ustawianie Brozovica na pozycji nr 10 jest jak zdesperowane wołanie o pomoc, środek pola po prostu nie istnieje, strzały z dystansu również. Efektu żadnego.
W związku z powyższym radziłbym Spallettiemu by wystawiał Rafinhe od 1 minuty, nawet jeśli ma siły tylko na 45. Tylko to może rozruszać ten atak i dostarczyć Icardiemu kilka piłek. W drugiej połowie to jest już po ptakach bo i tak już niskie morale spada na samo dno.
Meczu z Bolonią nie obejrzę bo nie chcę. Nie mam już siły patrzeć jak Inter w tak beznadziejny i nieporadny sposób próbuje wyrwać się z ciągu niewygranych meczy. To dla mnie zbyt traumatyczne znowu na to patrzeć.
To jest dopiero konfident i największy błazen tej strony bez kitu. Szkoda, że w Milano Randama nie byłeś taki mocny jak Ci chłopaki mówili, że jesteś największym idiotą z tej strony.
Ps. a nie straszysz mnie, że przyjedziesz do mnie pociągiem na sparing?
To jest dopiero konfident i największy błazen tej strony bez kitu. Szkoda, że w Milano Randama nie byłeś taki mocny jak Ci chłopaki mówili, że jesteś największym idiotą z tej strony.
Ps. a nie straszysz mnie, że przyjedziesz do mnie pociągiem na sparing?
Nikt mi nic takiego nie powiedział Nie jadę, obawiam się, że bym przegrał
Nie oglądałem meczu, ale widzę, ze nic mnie nie ominęło, bo gramy dalej to samo. Nie rozumiem dlaczego ciagle Spal trzyma się żelaznej 11 i grają drewniani ostatnio Perisic i Candreva, który to poczuli się zbyt pewnie i wiedza, że mimo gdy zagrają kupe i tak wyjdą w wyjściowym składzie. Karamoh i Rafinha obowiązkowo na Bologne w wyjściowym składzie - potrzeba graczy z ambicją pokazania się, a Perisiciowi i Candrevie przyda się ławka. Takie drewna ciągle grają NIC a dostają bez przerwy szansę, Cancelo grał ostatnio bardzo dobrze a wczoraj ławka...Dalbert i Cancelo to powinny być nasze podstawowe boki obrony, Santon i DD jako zmennicy.
Gdy nie ma wygranych, temperatura wzrasta
Candreva i perisić wkurwiają nas - jakaś masakra
Sparing w powietrzu wisi, porywa nas do tańca
To nie jakaś błazenada tylko poważna napierdalanka
Wieczorna porażka Interu się przeradza w piekło z rajem
Kusy najebany alkoholem albo hajem
bit: https://www.youtube.com/watch?v=mz527Dur6Lk
To jest dopiero konfident i największy błazen tej strony bez kitu. Szkoda, że w Milano Randama nie byłeś taki mocny jak Ci chłopaki mówili, że jesteś największym idiotą z tej strony.
Ps. a nie straszysz mnie, że przyjedziesz do mnie pociągiem na sparing?
Nikt mi nic takiego nie powiedział Nie jadę, obawiam się, że bym przegrał
No widzisz, a taki byłeś wyszczekany do wszystkich. Każdego chciałeś bić, sparować, pociagiem 2 x Polske okrążyłeś, a do mnie wycieczki nie planujesz bo wiesz, że ja na ten pociąg bym wyszedł. Przynajmniej w końcu poznałes swoje miejsce w szeregu.
Po wczorajszym meczu trzeba powiedzieć, że mercato nie było takie kiepskie. "Zamieniliśmy" bowiem J Mario na Rafinhe. Gość po wejściu przez 30 min zrobił więcej ruchu w naszej ofensywie niż koledzy z drużyny przez wcześniejszą h. Po takim krótkim okresie czasu jego gry nie ma co przesadzać zaś jakieś wyjście jakie teraz mamy to z marszu wprowadzić do składu naszych mlodziaków na ich optymalne pozycje. Cancelo PO, Karamoh PN, Rafinha 10. Pero mimo wszystkich opinii jest w dobrej formie fizycznej i dlatego Spall dobrze robi pozostawiając go w wyjściowym składzie. Teraz patrzy się tylko na ilość jego niewykorzystanych sytuacji ale bez niego byłoby do reszty do luftu, ja lubię tego zawodnika, podobnie jak Henrique ciamciaramcię Dalberta Jego ostatnia akcja z wczoraj daje mi jeszcze nadziei co do niego. Wczoraj zrozumiałem dlaczego trener chciał registę. Gdy Borja Valero spisywał się dobrze jakos się kręciło, jednak teraz Borja potrzebuje odpocząć, bo po prostu w wyniku przciązenia pewnie, (od kiedy przyszedł jest trzecim po Mauro i Milanie zawodnikiem wpisywanym przez Spalla do meczowej 11.) miota się po boisku i stracił orientację w terenie. Ja uważam, że w środku z Bologna powinniśmy zagrać z Gagliardinim, (nie patrzac na jego grę ze SPAL, wiemy że potrafi), Vecino i Rafinha. Handa-DD'A,Skriniar,Miranda-Cancelo, Gaglia,Vecino, Perisić-Rafinha-Icardi,Eder.
Dobrego dnia
Ostatnio zmieniony 4 lut 2018, 13:46 przez speaker, łącznie zmieniany 2 razy.
Obwiniać jedną stronę za obecną sytuacje, to jak obwiniać psa za szczekanie...
Ten sezon prawie( jeszcze jest 4 miejsce) zajebali wszyscy po kolei.
-zarząd za tragiczne ruchy transferowe
-piłkarze za to, że w większości są jebanymi pokemonami niepotrafiącymi się dogadać, za to chętnie okazują swoje uczucia na portalach społecznościowych
-trener, który na własne życzenie doprowadził do tego, że ma zdegenerowaną atmosferę w drużynie
-nasi transferowi negocjatorzy, którzy więcej namącili niż przynieśli jakiegokolwiek pożytku
ZARZĄD
O nich nie mam co pisać, bo wydaje mi się, że sami już nie wiedzą co,kto i dlaczego? FFP, restrykcje rządu chińskiego i kurwa embargo na hodowle jedwabników wpłynęło na to, że panowie zapomnieli, że zarządzają klubem, który od 8 lat jest jebanym pośmiewiskiem.
TRENER
Co do Spalla, to już pisałem o jego błędach zanim jeszcze nastąpił wielki kryzys. Jest kilku rozsądnych użytkowników co też to dostrzegło, ale w dalszym ciągu nie brakuje ananasów co dalej twierdzą, że ligę wygrywa się w 14 zawodników. Od trenera oczekiwałem jakichkolwiek reakcji po kilku wpadkach, zanim rozpęta się obecne piekło. Nie zrobił nic, oprócz pierdolenia, że coś zmieni. I chuj z zawodnikami, nie chodziło o wywalenie od razu połowy składu, bo zaczęłyby się fochy i płacze. Liczyłem na reakcję w postaci chociażby zmiany taktyki, jakichkolwiek przetasowań formacjami. Na pierdoleniu się skończyło... Łysy dostał dokładnie to na co pracował i co powielał jak zaczęły się problemy. Rozjebane morale w pierwszej 11(gołym okiem widać jak oni są na siebie wkurwieni) i dodatkowo nieopierzoną ławkę, która jak mogła coś kopnąć gdy było dobrze, to dupę podnosiła najczęściej po 80 min.
PIŁKARZE
Nie wiem co się odwala z prywatnymi kontaktami między piłkarzami, ale wydawać się może, że te chorwackie klauny, robią niezły syf w ekipie. Wspominałem o tym przed sezonem, że jeżeli Ivana nie da rady zmobilizować do pozostania w Interze to trzeba go wyjebać jak najdalej, bo będą z nim tylko problemy. Zmobilizowali go kasą( w chuj rozsądnie). Jak było dobrze, to było dobrze, jak zrobiło się źle, to czarny scenariusz się sprawdził i Ivanek kładzie lachę i z meczu na mecz coraz to bardziej pokazuje jak mu zależy. Szatnia nie ma lidera, nie ma chemii, nie ma wspólnych celów i wydawać się może, że nie ma już nadziei, że cokolwiek się zmieni. Brakuje teraz wielkich osobowości w postaci Materazziego czy Zanettiego, bo wydawać się może, że te rozwydrzone towarzystwo wystarczy wziąć za mordy, wstrząsnąć parę razy, a może odnaleźli by swoje jaja z pierwszej rundy.
NEGOCJATORZY
tu byli, tam byli, tu opierdolili obiad, tam kiełbasę. Koniec końców nic nie załatwili, szumu narobili, chińczyki wszystko poblokowały i chuj wielki trzy muszelki. Oni, powinni być w sumie wrzuceni do jednego wora z zarządem, bo są współwinni tematu transferów i tej żałosnej walki o Pastore, żebractwa i ostatecznej pogardy jakiej zapewne się nabawili po takim finale. Smrodu jaki pozostał po fiasku tych negocjacji i po tym jak pokazali miejsce w szeregu Brozoviciowi, nie wyplewią przez długi czas, bo agenci innych grajków będą czuli od nas ten swąd jeszcze przez kilka najbliższych mercato.
Najgorsze jest to, że nie widzę wyjścia z obecnego kryzysu, jak po prostu zwolnienie Spalletiego. Absolutnie również uważam, że to najlepszy nasz trener po Mourinho, ale zabrnęło już to za daleko i nie mam zielonego pojęcia jak można by było inaczej wpłynąć na pozytywną reakcję zespołu.
Minister pisze:
Najgorsze jest to, że nie widzę wyjścia z obecnego kryzysu, jak po prostu zwolnienie Spalletiego. Absolutnie również uważam, że to najlepszy nasz trener po Mourinho, ale zabrnęło już to za daleko i nie mam zielonego pojęcia jak można by było inaczej wpłynąć na pozytywną reakcję zespołu.
Efekt Placebo gwarantowany niestety, przerabialiśmy to setki razy.
Zwolnienie Spallettiego to byłby wielki błąd bo gwarantuję ci, że następca nie wykręciłby niczego lepszego. Ostatnimi czasy w Interze nie działał już nawet efekt nowej miotły. Poza tym do bez sensu. Nikt konkretny nie przyjdzie do tego burdelu.
Spalletti to najlepszy trener od czasów Mou i lepiej go zostawić i dobrze wysłuchać latem gdy będzie mówił jakich zawodników mu potrzeba.
Zmienianie trenerów co pół roku jest bez sensu, a z drugiej strony widać, że Spalletti kompletnie nie wie już co ma robić z tą drużyną, już kilka meczów wcześniej kamery pokazywały jak zafrasowany i bezradny patrzył się tępo w ziemię zamiast próbować coś zmienić na boisku. Ktoś musi wstrząsnąć szatnią, problemem jest to, że w kadrze mamy tylko dwóch piłkarzy z jajami. Tak jak pisałem wcześniej - najbardziej to by się tym amatorom przydał soczysty liść od CN. Jeżeli nie doczłapią się do LM (z taką formą nie ma na to szans), to w lecie Spal prawdopodobnie i tak wyleci, nie będzie kasy na wzmocnienia, więc sprzedadzą Icardiego, a forsę roztrwonią na kolejnych amatorów i będziemy mieli kolejne 5 lat "sezonów przejściowych".
To delikatny moment. Delikatny w chuj.
Nienawiścią bije każdy mur, każdy kąt, za daleko stąd do gór złotych, tu najłatwiej nocą poczuć ból i kłopoty, Co za ludzie mordują się dla paru złotych?! Krew solą tej ziemi, w smutku pogrążeni tracą Bliskich, by za późno Ich docenić...
Wszystko szło dobrze dopóki Roma była w pierwszej czwórce kosztem Lazio. Teraz Spalletti po prostu dba o dobro klubu, który ma w sercu Módlmy się, aby Roma przeskoczyła Lazio, a ponownie wkroczymy na ścieżkę zwycięstw
Zwolnienie Spallettiego to byłby wielki błąd bo gwarantuję ci, że następca nie wykręciłby niczego lepszego. Ostatnimi czasy w Interze nie działał już nawet efekt nowej miotły. Poza tym do bez sensu. Nikt konkretny nie przyjdzie do tego burdelu.
Spalletti to najlepszy trener od czasów Mou i lepiej go zostawić i dobrze wysłuchać latem gdy będzie mówił jakich zawodników mu potrzeba..
Dokładnie, trzeba dać mu szanse - poza tym ekipom Spallettiego takie przestoje już się zdarzały.
Ale czego bym oczekiwał w następnych spotkaniach - zmian! Cancelo, Karamoh, Rafinha - od pierwszych minut.
Fascynuje mnie, że wy dalej, niczego nie nauczeni ostatnimi sezonami sobie tu ustalacie taktyki i wystawiacie swoje składy
Te robaki znowu się pożarły w szatni i obecny stan rzeczy nie jest konsekwencją chujowej taktyki czy wyborów personalnych Spallettiego. To są w dalszym ciągu ci sami piłkarze którzy po 16 kolejce mieli na swoim koncie 40 punktów, więc oni nie zapomnieli jak się gra w piłkę. Znowu jest kwas, problem mentalny, Icardi wysapał do bałkańców i mamy powtórkę z Manciniego anno domini 2015. Wypierdolić całą tę ferajnę w lecie, kupić wyrobników którym będzie zależeć i wtedy zobaczymy jak to będzie wyglądało. Na ten moment proponuję się nie gorączkować i nie sapać do siebie nawzajem , bo jednak wiele już razem widzieliśmy, tyle kompromitacji, a mimo to nadal tutaj jesteśmy. Apeluję o przejście w stan "mam wyjebane i beka z tego opór", wyjdzie to wszystkim na zdrowie, to pewne zrozumcie blagam.
IlCapitano pisze:Fascynuje mnie, że wy dalej, niczego nie nauczeni ostatnimi sezonami sobie tu ustalacie taktyki i wystawiacie swoje składy
Te robaki znowu się pożarły w szatni i obecny stan rzeczy nie jest konsekwencją chujowej taktyki czy wyborów personalnych Spallettiego. To są w dalszym ciągu ci sami piłkarze którzy po 16 kolejce mieli na swoim koncie 40 punktów, więc oni nie zapomnieli jak się gra w piłkę. Znowu jest kwas, problem mentalny, Icardi wysapał do bałkańców i mamy powtórkę z Manciniego anno domini 2015. Wypierdolić całą tę ferajnę w lecie, kupić wyrobników którym będzie zależeć i wtedy zobaczymy jak to będzie wyglądało. Na ten moment proponuję się nie gorączkować i nie sapać do siebie nawzajem , bo jednak wiele już razem widzieliśmy, tyle kompromitacji, a mimo to nadal tutaj jesteśmy. Apeluję o przejście w stan "mam wyjebane i beka z tego opór", wyjdzie to wszystkim na zdrowie, to pewne zrozumcie blagam.