Dziwny mecz. Po pierwszej połowie marzyłem o remisie, a po końcowym gwizdku jestem zawiedziony brakiem wygranej, bo okazji było trochę. Atalanta się wyszumiała przez 45 minut i potem już opadli całkiem z sił, dlatego tym bardziej żałuję, że nie wcisneliśmy tego jednego gola. Tutaj minus dla Spalla, Cancelo na prawą obronę powinien wrócić zdecydowanie wcześniej. Eder nawet niezła jak na niego zmiana, powiedzmy, że był do zaakceptowania, bo ostatnie zmiany to gorzej niż tragedia. Szkoda, że nie wsadził z wolnego jak rok temu. Co do zawodników, którzy wyszli od pierwszej minuty to zdecydowanie minus dla hamulcowego Valero. Przypominał Kuzmanovica, albo nawet gorzej. O ile to, że musiał wyjść od pierwszej minuty bo nie było nikogo innego na ławce, tak powinien zejść jako pierwszy, a tymczasem zagrał 90 minut ;/ Drugi minus dla Santona, jak grał kilka meczów temu to umiał coś pokazać w ataku, nawet asystę dołożyć, a dziś nic, Perisić nie miał kompletnie wsparcia. Jak już przywołałem Ivana, to według mnie był jednym z lepszych na boisku, jeżeli chodzi o pracę na boisku. Był na pewno najbardziej widoczny biorąc pod uwagę cały mecz, dużo zapierdalał za piłką i próbował tworzyć akcje. Szkoda tej drugiej sytuacji gdy sam na sam strzelił minimalnie obok słupka, bo mogliśmy prowadzić. Cancelo pierwsza połowa słaba, nie potrafił sobie poradzić z Gosensem, ale druga zdecydowanie lepsza. Rafinha na początku potykał się o własne nogi, dopiero później zaczął grać, ale ogólnie nawet dobry występ. Icardi niestety cały mecz podwajany, a przez to niewidoczny. Brakowało ruchu w środka pola, który by trochę rozciągnął obronę Atalanty. Niestety przez brak Brozovica czy nawet Vecino gra wyglądała tak jak się spodziewałem.
Mamy 3 trudne spotkania za sobą, z których powinniśmy wyciągnać 7 punktów, a mamy 2. Na szczęście Rzym się postarał dla nas i postanowił, że zaczeka na Inter. Na ten moment jesteśmy w top4 chyba, że jutro padnie remis, ale to i tak jeden punkt do odrobienia. Teraz zaczynają się mecze w których wymówek nie będzie bo rywale dużo słabsi.
PS.
Polecam oglądać mecze bez SB. Bardziej można się skoncentrować na meczu, a co najważniejsze wyrobić sobie własną opinię, a nie to co inni napiszą. Niektórym by się to na pewno przydało.
No i ci co piszą co mecz, że gaszą światła to niech się zdecydują w końcu. Jak już zgasiliście to się nie udzielajcie, skoro już sezon skończony
