27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Awatar użytkownika
Piter
Posty: 1148
Rejestracja: 23 lut 2012, 22:28
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: Piter » 29 lut 2016, 11:53

kondogbia ty kuhwo murzyńska, jak pogba odbierał mu piłke to nawet się nie pofatygował żeby za nim biec.
a co do Interu to beka, nie umiemy stworzyć akcji ofensywnej ponieważ każda piłka jest cofana do obrony

Awatar użytkownika
Piekarz
Posty: 1518
Rejestracja: 1 sie 2007, 12:56

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: Piekarz » 29 lut 2016, 14:06

Gdyby D'Ambrosio się nie ośmieszył, to może wyciągnęlibyśmy ten punkt, bo po nawałnicy z początku spotkania Juve trochę straciło pomysł i impet i w sumie nic wielkiego nie tworzyło, dopiero nasi piłkarze musieli pomóc... właściwie to Juve w ogóle samo nie tworzyło tych najlepszych okazji poza strzałem Hernanesa - na początku Murillo (który zamienił się ostatnio w Jesusa z najgorszego okresu) wyłożył przeciwnikom dwie patelnie, potem D'Ambrosio, potem Miranda dał im karnego. Nasi obrońcy podali Juventusowi zwycięstwo na złotej tacy, smutne.

Następne pięć meczów ligowych to decydujący sprawdzian. Jeśli nie zdobędziemy w nich chociaż 11 punktów, sezon można będzie zamknąć.

Awatar użytkownika
Yascarr
Posty: 260
Rejestracja: 22 paź 2011, 16:39
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: Yascarr » 29 lut 2016, 18:02

Dla wszystkich którzy oglądali mecz dupą a oczami byli na sb -> W pierwszej połowie jedyne zagrożenie jakie stworzyliśmy to było dzięki temu, że Dambrosio celnie dostarczał piłkę do Palacio na prawej stronie. Telles jak dziecko we mgle w tej formacji, ale jak można mieć pretensje, przecież pierwszy raz tak zagraliśmy i to w takim meczu...Jeżeli chodzi o ostatnie wyniki, to pretensje mam do wszystkich piłkarzy za wyjątkiem Handanovića, Mirandy, na siłe może jeszcze Palacio, no i tych wszystkich którzy nie grają tylko siedzą na ławie.

Co do Kondogbii - broniłem go długo, ale nie widzę nawet malutkiej poprawy w jego grze. Dalej głupie dryblingi i niecelne podania, nie wspominając już o jego "wspaniałych" przerzutach na drugą strone boiska, które zazwyczaj lądują prosto w trybunach. Bardzo słabo gra i bardzo mnie to dziwi, że niektórzy jeszcze mu przyklaskują.

kachol
Posty: 596
Rejestracja: 5 mar 2009, 21:14

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: kachol » 29 lut 2016, 18:46

Klinsi64 pisze:
Orzeu pisze:
Bzdura do kwadratu. Kondogbia byl jednym z lepszych na boisku, dobrze gral z pierwszej pilki, chyba tylko jedno niecelne podanie zaliczyl, dobrze przyspieszal gre. Jeden z niewielu plusow z tego meczu, beda z niego ludzie.
dokładnie. Kondogbia ostatnio gra naprawdę dobrze.
Kondo pokazał wczoraj jakość,to że na juve to nie wystarczyło nic nie znaczy...obrona zagrała dobry mecz? babol DD i kolejny sprokurowany karny są tego zaprzeczeniem
No z całym szacunkiem, ale wg mnie nie bardzo. Nie oglądam każdego meczu Interu więc nie będę się kłócił, że zawsze gra źle, bo może ja mam to szczęście, że jak oglądam mecz i on gra to gra tragicznie. Z tego co wiem to Kondogbia miał wczoraj kreować grę, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie liczył, że zrobi to Medel czy Melo. Ilość akcji przez niego wykreowanych oscyluje w okolicach zero (jak ktoś coś kreować próbował to Palacio przez kilkanaście minut i Tellesowi parę wejść się udało). To, że kilka razy celnie podał (i tyle samo niecelnie), zaliczył kilka przechwytów i fauli i udało mu się nie strzelić samobójczej bramki, ani zaliczyć czerwonej kartki nie powoduje, że zagrał on dobre zawody. Po prostu jego nieporadność nie biła aż tak w oczy jak mogła, to wszystko.

Ogromne pieniądze kosztował, nie dał nic temu zespołowi (z nim, czy bez niego bylibyśmy na tej samej pozycji). Jak go na początku widziałem to myślałem, że będzie to taki nasz Pogba, czy Zidane, momentami nieporadnie wyglądający, ale taki niekonwencjonalny gracz środka, który ma wszystko i szybkość i strzał i grę głową. Tymczasem może i on to ma, ale to jest na takim samym poziome jak Alvareza, równie dobrze mógł zostać Alvarez, jego wkład na pewno nie byłby mniejszy, a charakterystykę gry mają podobną: obaj grają w środku pola, są koszmarnie nieporadni i... i tyle.

Awatar użytkownika
Orzeu
Posty: 5482
Rejestracja: 5 cze 2004, 15:17
Lokalizacja: Wolsztyn
Kontakt:

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: Orzeu » 29 lut 2016, 19:03

No z całym szacunkiem, ale wg mnie nie bardzo.
Wczoraj wg dziennikarzy La Gazetta najlepszy na boisku obok Palacio w naszym zespole. Może czegoś innego po nim się spodziewasz - to nie jest kreator gry.

Awatar użytkownika
Jaszczu91
Posty: 1200
Rejestracja: 18 maja 2008, 17:57

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: Jaszczu91 » 29 lut 2016, 20:57

Wczorajsza porażka jest winą tylko i wyłącznie trenera Roberto Manciniego. Wystawiając taki a nie inny skład dał jasny sygnał wszystkim piłkarzom juve ,,BOIMY SIĘ WAS"! Juventus przycisnął na początku i mimo, że nie zdobył gola (tylko i wyłącznie dzięki Handanoviciovi) to i tak bez większego wysiłku nas ograł. Inter nawet na moment nie spróbował przejąć kontroli nad meczem. Nie było 5 minut, o których można powiedzieć, że Inter przycisnął. Wyglądało to tak jakby Mancini nastawił swoich piłkarzy na granie na 0-0 i innego scenariusza nie brał pod uwagę. Jak straciliśmy bramkę wszyscy patrzyli się na trenera z pytaniem co robić? a na jego twarzy malowała się odpowiedź ,,nie mam zielonego pojęcia".
Ten mecz pokazał, że głównym problemem Interu jest trener. Jak można przez całe lato dopominać się o Joveticia, Perisicia, Ljajicia a w tak ważnym spotkaniu posadzić ich wszystkich na ławce. Głupota inaczej tego nazwać nie potrafię. Widać, że po meczu z Lazio doszło do czegoś o czym głośno się nie mówi, ale ewidentnie widać, że nastąpił rozłam drużyny. Mancini jako wódz powinien nad tym wszystkim zapanować i zjednoczyć piłkarzy, ale on tego nie robi, bo woli pochwalić swojego pupilka Melo a Joveticia posadzić na ławce. Ta drużyna w obecnym składzie personalnym już nie odpali. Gang Melo nie ma po prostu piłkarskich argumentów, żeby odwrócił złą passę. A ci, którzy w piłkę grać potrafią będą niestety gnić na ławce bo Mancini nie będzie mógł się z nimi porozumieć i przyznać do błędu.
Według mnie Inter ma czym straszyć i ci piłkarze których załatwił Ausilio posiadają odpowiednią jakość żeby walczyć do ostatniej kolejki o pierwszą trójkę. A jak jest każdy widzi. Także nie dziwię że wypowiedzi Piero, który był poirytowany po wczorajszym meczu. Przynajmniej jeden powiedział jak jest a nie w kółko pieprzenie o koncentracji i pracy i projekcie.
Podsumowując jedyną deską ratunku dla Interu jest według mnie postawienie na ofensywę. Do obecnej kadry najbardziej pasuje ustawienie 4-2-3-1 z dwójką defensywnych pomocników Brozović i Kondogbia oraz czwórką ofensywną Ljajić, Eder na skrzydłach, Jovetić na fałszywej 10 i z przodu Icardi. Jednak wydaje mi się, że z obecnym trenerem takiego ustawienia i zestawienia personalnego nie zobaczę, więc właściwie sezon można uznać za skończony. Jeszcze spadniemy za Milan i Mancini bez europejskich pucharów, kontuzji i z lepszą kadrą niż Mazzarri zdobędzie zaszczytne szóste miejsce i Inter wreszcie wróci do Europy! :hold:

Awatar użytkownika
Dzyl
Posty: 436
Rejestracja: 19 sty 2010, 19:15

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: Dzyl » 29 lut 2016, 22:01

Powinniśmy zagrać ofensywnie, wtedy nie pozwalalibyśmy Juve na ciągłe ataki, czasem sprawdza się powiedzenie "najlepszą obroną jest atak", gdy skupiamy się wyłącznie na obronie to wiadomo że prędzej czy później coś niestety do naszej bramki wpadnie, a przy takim potencjalne w ofensywie powinniśmy grać do przodu a nie się murować i grać samym drewnem.
Gramy z najmocniejszym rywalem w lidze...i nasi najlepsi napastnicy siedzą na ławce...co tu się odwala ? Mancini coś bierze ?
To trener podrzędny, po prostu słaby, który jedyny w miarę udany okres w swojej karierze miał gdy niegdyś nas prowadził, ale w sumie wtedy to większa była to zasługa Ibry niż Manciniego.

Do kur...nędzy mamy zawodników jak Jojo, Ljajić, Perisić, Eder a nawet nimi nie gramy , bo wystawiamy samych pomocników którzy nadają się jedynie do tartaku a w ataku podstarzały Palacio i Icardi, który bez dobrych podań mało ugra. Normalny trener przy tym składzie grałby 4-2-3-1, ustawienie powinniśmy dostosować do naszej kadry a nie na odwrót. Zobaczcie co się działo gdy wszedł Ljajic, on coś próbował kreować, grać do przodu, starał się napędzać grę. Teraz wyobraźcie sobie takich 3 zawodników jak on w składzie ( czyt. Ljajic, Jojo, Eder/Perisic ) i gra od razu nabiera temta, ale Mancini to chyba większy beton niż Mazzari.

Dziadek Ranieri, który będąc trenerm u nas nie zrobił nic, w Leicester, drużynie totalnie przeciętnej, robi mega robotę i w Premier League mając w lidze takich rywali jak m. in Chelsea, Man Utd, Man City, Arsenal, Liverpool, Tottenham jest LIDEREM ligi ! Mancini u nas mając naprawdę dobrą kadrę z potencjałem robi natomiast mega gównianą robotę ! Dostał graczy jakich chciał i co zrobił ? NIC ! Już dawno jestem myśli, że żaden Włoski trener w Interze nic nie osiągnie, tu potrzeba kogoś innego, kto MYŚLI i potrafi wyciągnąć co najlepsze z drużyny...Mou, Simeone...to są trenerzy, ale są nieosiągalni, po sezonie dostaną pewnie milion razy lepsze propozycje niż trenowanie Interu, który nie zagra nawet w LM.

Czarson
Posty: 678
Rejestracja: 2 sie 2009, 01:42
Lokalizacja: Kutno/Kraków

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: Czarson » 29 lut 2016, 22:36

Piekarz pisze: Następne pięć meczów ligowych to decydujący sprawdzian. Jeśli nie zdobędziemy w nich chociaż 11 punktów, sezon można będzie zamknąć.
Kotku sezon można zamknąć już teraz, LM nie ugramy.

john21wall
Posty: 1
Rejestracja: 1 mar 2016, 10:10
Kontakt:

Re: 27. kolejka Serie A: Juventus - Inter

Post autor: john21wall » 1 mar 2016, 13:41

Jest tu ktoś z Rzeszowa? Chodzi na mecze gdzieś do pubu w Rzeszowie?

ODPOWIEDZ