To było do przewidzenia, tylko szkoda tego czasu na bezsensowne negocjacje i wyjazdy. Na razie z piknikową atmosferą czekam na to, kto znów będzie naszym celem, po którego specjalista (nasz słynny podróżnik) Marco Polo Branca będzie jeździł. Ramirez? Bolonia trochę za blisko, ale jakie spaghetti! Dzagoev? W Rosji za zimno, ale za to jakie trunki!
Ostatniego dnia mercato znów będzie wszystko załatwiane na wariackich papierach. Dziękuję PSG wyświadczyło nam, kibicom Interu przysługę, że tak szybko po swoim zainteresowaniu go pozyskali (szkoda, że nie zainteresowali się nim na początku lipca). Dzięki temu, nasi skończą ten cyrk z Lucasem (inna sprawa, że 45 mln € to po prostu jakiś niesmaczny żart).
