Szczęśliwe zwycięstwo Interu! (116)
W ramach 32. kolejki Serie A Inter wygrywa spotkanie z Sieną 2:1. Bramkę dla gości strzelił D'Agostino, dla Interu zaś dwukrotnie trafiał niezawodny Diego Milito.
W piątej minucie faul Bolzoniego na Zanettim. Przyznany zostaje stały fragment gry. Po dośrodkowaniu Zarate z rzutu wolnego piłka trafia na głowę Samuela, który strzela obok słupka Po chwili arbiter liniowy odgwizduje spalony. W 6 minucie Siena wychodzi na prowadzenie. Po tragicznym błędzie Samuela piłkę przejmuję D'Agistino podając do Destro. Po dwóch paradach Cesara ostatecznie piłkę uderza D'Agostino, który napoczyna rywala. Siena obejmuje prowadzenie. W 15 minucie groźny strzał oddaje Brienza, na szczęście Interu piłka leci obok słupka. Pięć minut później pierwszą żółtą kartkę na faulu Destro otrzymuje Walter Samuel. Trzy minuty póżniej piłka znajdue się w siatce Sieny, jednak sędzia odgwizduje przewinienie Milito na bramkarzu. Po wspaniałej akcji z 27 minuty po podaniu Obiego piłkę w polu karnym przejmuje Chivu, który oddaje piłkę Milito. Ten jednak marnuje wspaniałą sytuację strzelając wprost w bramkarza. W 38 minucie Samuel jest zmuszony opuścić boisko. Argentyńczyk nie jest w stanie kontynuować gry. W jego miejsce pojawia się Nagatomo, przesuwając przy tym Chivu na środek obrony. Po podaniu Alvareza w 40 minucie wspaniałą okazję z 5 metrów marnuje Stankovic strzelając wysoko ponad bramką. Dwie minuty później piłkarze Nerazzurri cieszą się z wyrównania. Strzelcem bramki Milito, któremu piłka dość szczęśliwie trafia na głowę po wrzuceniu piłki przez Zarate. Ten nie zostawia szans bramkarzowi strzelając głową pod poprzeczką. W 45 minucie kolejna żółta karkta. Tym razem Pesoli fauluje Cambiasso. Do pierwszej połowy sędzia doliczył jedną minutę. W czasie przerwy obie ekipy nie zdecydowały się na zmiany. Po przerwie pierwszą groźną sytuację przeprowadził Inter, kiedy to po silnym strzale Alvareza do piłki dotarł Milito ofiarnie strzelając obok słupka. W 62 oraz 63 minucie kolejne zmiany dokonuje Siena. Na boisku pojawiają się Gonzales oraz Gazzi w miejsce D'Agostnio i Bolzoniego. 5 minut później Stramaccioni decyduje się na zmianę. W miejsce Obiego pojawia się Andrea Poli. W 73 minucie Contini melduje się na boisko zmieniając przy tym Vitello. 120 sekund później wspaniałym rajdem popisuje się Zanetti dośrodkowując, lecz jego wrzutkę łapię Pegolo. Minutę później, trener Interu decyduje się na ostateczną zmianę. W miejsce Alvareza pojawia się Pazzini. W 79 minucie "Pazzo" przewraca się w polu karnym sugerując karnego. Sędzia nakazuje kontynuację gry. Minutę później w obrębie pola karnego zostaje sfaulowany Nagatomo. Sędzia pokazuję rzut karny. Do "jedenastki" podchodzi Diego Milito. Mocnym strzałem pod poprzeczką pokonuje Pegalo! Jest to 20 bramka strzelona Argentyńczyka w tym sezonie Serie A. Na tablicy wyników 2-1 dla Interu. Dwie minuty później kolejna żółta kartka dla gracza Sieny. Tym razem dla Contiego, który nieprzepisowo zatrzymuję Javiera Zanettiego. Do meczu sędzia doliczył jeszcze 3 minuty, w których nic już się nie wydarzyło. Inter wygrywa spotkanie dość szczęśliwie i otrzymuje 3 cenne punkty do ligowej tabeli.
Bramki: 6' D'Agostino, 42' Milito, 82' Milito
Inter: 1 Julio Cesar; 4 Zanetti, 6 Lucio, 25 Samuel (38' Nagatomo), 26 Chivu; 19 Cambiasso, 5 Stankovic, 20 Obi (68' Poli); 11 Alvarez (76' Pazzini), 22 Milito, 28 Zarate
Zmiany niewykorzystane: 12 Castellazzi, 9 Forlan, 14 Guarin, 23 Ranocchia
Trener: Andrea Stramaccioni
Siena: 25 Pegolo; 2 Vitiello (73' Contini), 19 Terzi, 26 Pesoli, 3 Del Grosso; 70 Mannini, 8 Vergassola, 26 Bolzoni (63' Gazzi), 23 Brienza; 10 D'Agostino (62' Gonzalez); 22 Destro
Zmiany niewykorzystane: 1 Brkjc, 15 Belmonte, 17 Grossi, 77 Sestu
Trener: Giuseppe Sannino
Sędzia główny: Andrea Romeo
Żółte kartki: Ammoniti: 20' Samuel, 45' Pesoli, 60' Vitiello, 84' Mannini, 85' Contini. 93' Pegolo
Czas doliczony: 1+3
Liczba widzów: 46.327
Komentarze (116)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Bardzo się cieszę, że pomogłem Ci otworzyć oczy, chociaż ubolewam, że nie na tyle, byś rozumiał, co znaczy być kibicem Interu.
"Człowieku"
"Ja tam łudze sie ze dziad dozna powaznej kontuzji ktora wyeliminuje go z gry do konca sezonu, bo tylko wtedy mamy szanse cos ugrac"
"Musimy liczyc na plage kontuzji, na to ze Dziad, Maicon i Ktorys srodkowy obronca sie polamie"
Nie bede pisał co sądze na temat takich hejterskich komentów, spytam tylko z ironią...
to od ilu lat i jakiego klubu jestes kibicem ? :>
jestem kibicem Interu, a nie poszczególnych zawodnikow. Jak napisalem w poprzednim komentarzu moim zdaniem to oni ustalaja sklad i do grania sie nie nadaja. Jezeli mam do wyboru ich dobre samopoczucie i samospelnienie, czy wyniki Interu to wole to drugie. Moim zdaniem jedyna szansa na dobre wyniki jest odstawienie ich od skladu, a jedyna szansa na odstawienie ich od skladu sa kontuzje.
I nikt mnie nie przekona, że niektórzy piłkarze Interu nie wychodzą w pierwszym składzie za wcześniejsze zasługi... bo jak można inaczej zinterpretować grę Zanetti'ego w pomocy? Stanko jako DM? Cambiasso na pozycji ofensywnego gracza? Czy wcześniej Chivu w pomocy? Przez takie decyzję kibica szlag trafia, bo ma się odczucie, że na chama ich się pycha do pierwszego składu. Nie istotne jest na jakiej pozycji, ważne, że grają. Ja mam takie właśnie odczucie.
A pomoc Zanetti, Cambiasso i Stanko to przegięcie na maksa!
Mnie również denerwuję fakt, że wszyscy w zarządzie, osoby związane z klubem, sami piłkarze na okrągło mówią, że przyszłością Interu jest młodzież. A jakoś tego nie widać. Cały czas grają ci sami zawodnicy. A jak jakiś młodzik zagra, to 1 mecz na kilka miesięcy. To wkurza ludzi.
A co jeszcze irytujące? Argumentowanie, że doświadczeni piłkarze są teraz potrzebni w tym ciężkim okresie dla Interu... A kto doprowadził do tej sytuacji? Właśnie ci doświadczeni gracze.
Nie rozumiem też ludzi, którzy narzekają lub jadą po innych, tylko, dlatego że oni "oczerniają/obrażają/plują"; na piłkarzy, którym nie idzie. Inter to nie jakiś średniak, że musi liczyć, że jakiś zawodnik w końcu oblokuję się po kilku miesiącach. Klub, który walczy o najważniejsze cele musi grać zawodnikami w formie! Zawodnicy bez formy muszą liczyć się siedzeniem na ławie. Odzyskasz formę, to powrócić na boisko.
Nie mam zamiaru się kłócić z waszymi zdaniami ,ale najlepszym przykładem był Zarate.
Zagrał kilka meczy po kilka minut był do kitu. Od kiedy gra po 90 minut to kluczowy zawodnik, Milito to samo było. I przyznam osobieście sam go skreślałem. Dlatego teraz do Stankoviców ,Cambiassów i innych podchodzę z oceną bardzo ostroznie
bez powodow nie narzekam, a po to jest forum i mozliwosc zamieszczania komentarzy, zebym mogl wyglosic swoja subiektywna opinie. Nawet jezeli jest krytyczna.
PazzaMorte
Pod jakimś innym postem juz napisalem ze moim zdaniem Strama ma potencjal, tylko musi postawic na swoim. Jak narazie wydaje mi sie pionkiem sterowanym przez innych. Ustawienie i taktyka jest pewnie jego tylko dobor zawodnikow robi ktos inny. Chlopak ma potencjal przez nasze lobby klubowe u nas go nie pokarze
A jakimże to wsparciem dla piłkarza jest kibic, który obrzuca go błotem, gdy piłkarzowi nie idzie?
Szanować, nie znaczy od razu wielbić kogoś jak boga, stawiać pomnik, gwarantować dożywotnie miejsce w składzie czy obdarzać specjalnymi przywilejami (pomijam wszelkie teorie spiskowe na linii Moratti - Trener ;))
Szanować, to pomyśleć o tym ile serca zawodnik zostawił dla Interu na boisku, zanim się napisze czy powie, że ten ktoś ma w dup*e dobro drużyny, że działa na jej szkodę, że lepiej, żeby mu ktoś nogę połamał, czy już całkiem po prostacku, żeby "Wypie*&#^ł dziad jeden".
Użytkownik timon wyjaśnił na czym polega jego kibicowanie i to jest dla mnie przekonujące i w pełni zrozumiałe (bez tej części obejmującej obrzucanie błotem oczywiscie). Ja z pojmowaniem tego zagadnienia idę trochę dalej. I tak piłkarze, którzy pokazali przywiązanie do Interu, są przeze mnie traktowani na równi z prawdziwymi kibicami, w końcu swoją postawą wobec klubu udowodnili, że Inter to też i oni. Idąc tą drogą, szacunek należy się taki sam dla jednych jak i drugich (powtórzę: szacunek, nie przywileje). Owszem, dopuszczam konstruktywną krytykę czy narzekanie, ale to wszystko ma swoje granice, których prawdziwy kibic przekraczać nie powinien, nie ważne jak bardzo jest zirytowany.
Co do sporu kto powinien grać, starzy czy młodzi, moje stanowisko jest jasne. Przez ten strasznie dłuuuuuuugi czas jak Stramaccioni jest z nami, nie dał mi jeszcze powodu by mu nie ufać, więc cokolwiek nie zdecyduje, ja go popieram. Nie zajmuję się jakimiś wymyślonymi teoriami o podszeptach Morattiego (jakby takie było, to tylko pogratulować Morattiemu za świetną intuicję i 7 pktów w 3 meczach, chociaż z drugiej strony po co miałby zatrudniać trenera jak sam tak świetnie organizuje drużynę
Nigdy nie obrzucałem zawodnika po 3-5 gorszych meczach, nawet z rzędu! Ale, jak dany zawodnik gra 2 miesiące bez przerwy i prezentuję się cały czas słabo, to taki piłkarz nie ma prawa nadal wychodzić na boisko w pierwszym składzie. Powinien usiądź na ławce rezerwowych do czasu odzyskania formy. Przynajmniej tak ja uważam. Lecz, jeśli nadal wychodzi na boisko w wyjściowym składzie, to już będę narzekał i oczerniał takiego gracza. Tak przynajmniej u mnie było z Milito i Pazzini, gdy mieli taki okres. O Milito długo nie pisałem nic złego, ale już po pewnym okresie miałem dość i zacząłem narzekać. Na Pazzini'ego zacząłem wcześniej narzekać, bo marnowałem takie okazję, że głowa bolała od samego patrzenie i to zdarzało się praktycznie w każdym meczu. Gdy usiadł na ławce rezerwowych, wszystko już było ok. Niech teraz wchodzi z ławki i udowodni, że warto znów na niego stawiać.
Pamiętaj, że każdy kibic ma jakiś próg wytrzymałości. Niektórzy lubią narzekać już po pierwszym gorszym meczu zawodnika. xD
Tak samo jest u mnie z ustawieniem zespołu. Coś nowego? Ok, niech próbuję i sprawdza możliwości. Nie mam nic przeciwko, ale parę Stanko+Cambiasso w pomocy widziałem się nazbyt dużo i mam dość ich oglądania. A jeszcze w dziwacznym ustawieniu Stanko jako defensywnego pomocnika, a Cambiasso jako ofensywnego pomocnika, to trochę przegięcie dla mnie. A jak powrócimy do ustawienia Zanetti, Stanko i Cambiasso to już w ogóle będzie kosmos. Powrót do żałosnej gry. Wtedy będę narzekał jak rutynowy Polak.
A propos... Uważam, że obecnie Poli prezentuję najlepszą formę pośród pomocników, ale niestety nie wychodzi w wyjściowym składzie cały czas. A natomiast Stanko, który truchta po boisku, gra cały czas. Taki stan rzeczy mnie denerwuję.
7pkt na 3 mecze, to dobry wynik? Powinno być 9pkt, patrząc z kim graliśmy i co przeciwnicy prezentowali. Z Genoą grał tylko jeden z dwójki Stanko, Cambiasso i zagraliśmy o wiele lepiej niż w wcześniejszych meczach, mimo iż straciliśmy 4 bramki. W meczu z Cagliari wyszli ci panowie razem i znów była męczarnia, remis ledwo osiągnięty, pomimo że przeciwnik grał przeciętnie. Można było mecz wygrać! W ostatnim spotkaniu znów wyszli razem i to samo, męczarnia, a zwycięstwo przyszło dużym trudem. Tak samo było za kadencji Siwego...
Bo trochę dziwacznie napisałem i sam sobie zaprzeczam. xD
" />
