Yann Bisseck, niemiecki obrońca Interu, mówił ze sceny podczas trwającego obecnie w Trento Festiwalu Sportowego o tym, jak wiele do poprawy widzi u siebie oraz o swoich idolach na początku kariery:
- Mogę się poprawić we wszystkim, nie jestem idealnym piłkarzem i nie ma czegoś takiego jak idealny piłkarz. Chcę się poprawić zarówno w ataku, jak i w obronie, strzelać więcej bramek i tracić mniej. Wszystko musi się poprawić, zarówno ja osobiście, jak i drużyna.
- Wzór do naśladowania? Zawsze chciałem być napastnikiem. Moim idolem był Thierry Henry, uwielbiałem go. Jako obrońca, dorastając, miałem wzór do naśladowania w Jerome'ie Boatengu, którego uważałem za bardzo silnego. Varane także, oni byli według mnie najlepsi.
Komentarze (0)