Ivan Cordoba, jedna z legend Interu i zawodnik drużyny, która sięgnęła po potrójną koronę w 2010 roku, udzielił wywiadu dziennikowi Corriere della Sera. Były kolumbijski obrońca, który rozegrał 455 spotkań w barwach Nerazzurrich, opowiedział o pracy Cristiana Chivu, wyjątkowych umiejętnościach Lautaro Martineza oraz problemach współczesnego włoskiego futbolu.
- Chivu ma w sobie prostotę. To profesor prostoty. Tak było, gdy grał w piłkę, i tak jest teraz, kiedy pracuje jako trener. Widzę tę samą zależność. Na boisku występował jako boczny lub środkowy obrońca i robił to z ogromną naturalnością. Kiedy się na niego patrzyło, człowiek czuł spokój. To samo potrafił przekazać drużynie jako szkoleniowiec.
Inter powinien ponownie zagrać w finale Ligi Mistrzów
- Uważam, że Inter ma odpowiednich zawodników i dojrzałość, aby po raz trzeci zagrać w finale. Powiem nawet więcej: nie tylko może o to walczyć, ale wręcz musi. Taka jest mentalność tego klubu. Chivu również to rozumie, a jego atutem jest fakt, że sam przeżywał podobne emocje w czasach potrójnej korony. Sztuka polega na tym, aby przekazać tę mentalność piłkarzom i całemu otoczeniu drużyny.
Dlaczego tak trudno zatrzymać Lautaro?
- Lautaro jest sprytny. To chłopak ulicy, wychowała go uliczna gra i to widać na boisku. Ma przebiegłość, która pozwala mu w ułamku sekundy zmienić sposób rozegrania akcji. To nie jest powszechna umiejętność. Wystarczy zobaczyć, jak porusza się przy piłkach, które wydają się przypadkowe i chaotyczne. Jakby były stworzone właśnie dla niego.
Włoski futbol stracił emocje
- Problem polega na tym, że największe kluby nie należą już do właścicieli, którzy są jednocześnie kibicami. Pojawiły się fundusze, które patrzą przede wszystkim na liczby. Massimo Moratti, Silvio Berlusconi, rodzina Agnellich czy Franco Sensi potrafili łączyć ekonomię z emocjami. Przekazywali je wszystkim, którzy z nimi pracowali, również piłkarzom. Dziś nikt nie ściągałby do Włoch za wszelką cenę Ronaldo Fenomeno.
Zaskoczenie odejściem Ausilio i możliwy powrót do Interu
- Ta decyzja wpisuje się w trend, który opisałem przed chwilą. Odejście Piero było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Mój powrót do klubu? Nigdy nie mów nigdy.
Komentarze (0)