Inzaghi 2025? (30)
Obecna gra Interu nie tylko jest efektowna, ale również skuteczna. Oprócz zadowolonej większości kibiców Nerazzurrich, Simone Inzaghi cieszy się również uznaniem wśród klubowych dyrektorów.
Dzisiejsze wydanie La Gazzetty dello Sport informuje o tym, że świeżo zatrudniony trener może w niedalekiej przyszłości doczekać się przedłużenia swojego kontraktu, a także podwyżki. Obecny kontrakt Simone Inzaghiego obowiązuje do 2023 roku, a włoski szkoleniowiec zarabia na jego mocy około 4 milionów euro. Były trener Lazio świetnie odnalazł się w środowisku Mistrza Włoch, a przedstawiciele zarządu chcą, aby odpowiednio docenić jego ciężką pracę. Nowy kontrakt ma zostać podpisany już w zbliżającym się marcu. Umowa ma obowiązywać do 2025 roku, a pensja Simone Inzaghiego wzrośnie do około 6 milionów euro za sezon.
Komentarze (30)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Ale dobrze, że jest
Jak pojawił się news że dogadal się z Lazio, biorąc pod uwagę, że ne stać nas na trenerów z pensja ponad 8 mln to miałem pietra, że skończymy z kimś jak Gianpaolo czy Difrancesco A w najlepszej opcji z Fonsecą
? poczekać do końca sezonu albo do połowy następnego nawet, Simone to trener na lata mam nadzieję że zostanie z nami kilka dobrych lat i że razem zdominujemy ligę Włoską.
I co roku zmiana trenera?
Niech podpisze na 5 lat i niech buduje spokojnie. Transfery i polityka długofalowa bez dużych sum finansowych w razie jakby znowu stadiony pozamykali przez davida19
A nie jak poprzednik podstarzałe gwiazdy na tu i teraz. Później wyprzedaż najlepszych bo kryzys.
Moim zdaniem jest dużo lepszy niż Conte. Pokazał że potarfi coś budować nie mając do dyspozycji wielki transferów w Lazio. A jak tutaj ma Marotte mistrza interesów to może zbudować coś dużego i trwałego.
Niczym nowym nie jest zerwanie kontaktu z obecnym trenerem. Ciężko znaleźć przypadki gdzie trener prowadzi klub do końca.
A my zawsze i zawsze popełniamy ten sam błąd, czyli długie kontrakty, które potem latami drenują budżet.
Jak się chce premiować trenera po niecałym sezonie pracy to tylko czekać aż nowi piłkarze po takim samym okresie będą pukać po podwyżki.
