Zarejestruj się
Inzaghi: Możliwość rotacji jest ograniczona, ale jestem zadowolony z występu
Wywiady z trenerami

Inzaghi: Możliwość rotacji jest ograniczona, ale jestem zadowolony z występu (14)

Autor: maverik fcinter

Simone Inzaghi udzielił wywiadu dla stacji Inter TV, a także wziął udział w pomeczowej konferencji. Oto zapis jego wypowiedzi:

- Dziś wieczorem był trudny mecz, kiedy straciliśmy bramkę mecz się skomplikował, ale dobrze zareagowali ci, którzy grali mniej, jestem zadowolony. Chętnie uniknąłbym dogrywki, ale pamiętam, że rok temu tak samo zaczęliśmy przeciwko Empoli. Teraz jesteśmy skoncentrowani na sobocie, to ważny mecz przeciwko zdyscyplinowanej drużynie, jaką jest Hellas Werona. Zobaczymy jaka będzie sytuacja z tymi co są nieobecni. Przy meczach w tak krótkich odstępach potrzebujemy wszystkich.

- Zawodnicy, którzy grali dali bardzo dobre odpowiedzi, musimy to kontynuować. W Lidze Mistrzów zrobiliśmy więcej niż oczekiwano, w lidze straciliśmy trochę punktów, ale zostało jeszcze wiele spotkań. Potrzebujemy każdego, rotacje będą bardzo ważne. 

- Lukaku? Romelu jest bardzo ważnym zawodnikiem, doznał kontuzji, która jest dla niego czymś nowym. Wrócił po mundialu i dobrze trenował, w sobotę ograniczał go ten problem i jutro też będzie odpoczywał. Postaramy się go przywrócić w jak najlepszy sposób, bo dla nas jest wielką wartością dodaną. 

- Postaramy się odzyskać siły i energię. Możliwość rotacji jest ograniczona, zwłaszcza w środku pola, ale jestem zadowolony z występu. Dzisiejsze odrobione strat jest przyjemne, ponieważ jesteśmy Interem i graliśmy przed ważną publicznością w rozgrywkach, w których jesteśmy obrońcami tytułu.

- Co się dzieje z Dumfriesem? Wrócił z mundialu zmęczony. Pracujemy nad tym by wrócił do najwyższej formy, ale nie jest to łatwo. Są piłkarze którzy wrócili w świetniej formie jak Lautaro. Inni jak Denzel muszą się poprawić.

- Czy Skriniar był podekscytowany przyśpiewkami fanów? Był na rozgrzewce, nie znam jego uczuć, ale wie, że kibice bardzo go kochają. Bardzo mu zależało by awansować dalej. 

- Czy dla Spallettiego kwalifikacja do Ligi Mistrzów jest lepsza od wygrania Pucharu Włoch? Trzeba mieć szczęście, aby dokonać obu tych rzeczy. Pamiętam ubiegłoroczny finał w Rzymie, to były wspaniałe emocje. Podobnie jak dziś, kolejną rundę dedykujemy kibicom.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (14)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika cuba
cuba Kibic
0
Ty też Szymek jesteś ograniczony.
Awatar użytkownika cuba
cuba Kibic
0
"Dziś wieczorem był trudny mecz" z Veroną pewnie nie będzie inny
Awatar użytkownika Pjerun
Pjerun Kibic
0
Mit o "super szerokiej kadrze Interu" dzisiaj upadł.
Nie mamy głębi składu, ja współczuję Inzaghiemu pracy z takimi piłkarzami i przy tym mieć takie oczekiwania ze strony zarządu i fanów.
Po raz kolejny uwydadtnia się, że mamy beznadziejną Primaverę, bo jeśli nikt nie jest lepszy od Gagliardiniego, który zagrał fatalnie to ja nie wiem jaki tam jest poziom.
Awatar użytkownika inter30
inter30 Kibic
0
Ale kto Ci powiedział że nikt z primavery nie jest lepszy od Gagliardiniego? To że Inzaghi jest ograniczonym tchórzem i dostaje sraki na myśl o wpuszczeniu primavery to nie znaczy że nie potrafią grać, sądzisz że ktokolwiek mógłby zagrać gorzej niż np Correa wczoraj? Oczywiście że nie a mimo to ten błazen rozegrał prawie 120 minut. Podejrzewam że jakby Onana był jeszcze parę lat młodszy to byśmy nadal oglądali Handę w bramce, taka polityka. Sytuacja kadrowa jest taka sobie ale Inzaghi sobie jeszcze ją bardziej utrudnia
Awatar użytkownika SETE
SETE Kibic
0
Jak na warunki wloskie to ta kadra to dalej scisla czolowka. Takie sa realia. To ze liga jest slabsza niz kiedys to inny temat.
Awatar użytkownika kibix
kibix Kibic
0
Chłopie kiedy ostatni raz ktoś z primavery się wykazał czymkolwiek? Skoro największy sukces naszych młodzików to transfer to drużyny młodzieżowej Czelsi to ja nie mam pytań
Awatar użytkownika Xucatlan
Xucatlan Kibic
0
No ciężko być o czymkolwiek przekonanym, zwłaszcza nie oglądając rozgrywek Primavery, ale fakt, że nasze młode zaplecze rozpaczliwie walczy o utrzymanie nie napawa optymizmem jeśli chodzi o możliwość wzmocnienia pierwszej kadry kimś stamtąd.
Awatar użytkownika Dybuk
Dybuk Kibic
0
Lautaro wrócił w świetnej formie! Hit.
Awatar użytkownika kadrian89
kadrian89 Kibic
0
Włoscy betoniarze mają problem z dopuszczeniem świeżej krwi do drużyny. 30 baniek za Tucu to się po nocach śni Cobrze do dziś. Inzaghi nie jest bez winy, miał miesiąc spokojnej pracy z drużyną, a efekty żadne. Zero nowości, zero kreatywności taktycznej gdy nie idzie. W poprzednim sezonie zawalił mistrzostwo, w tym raczej nikt już nie ma wielkich oczekiwań.

Conte z Pintusem potrafili fizycznie przygotować piłkarzy, tutaj tego zupełnie nie widać. Taki Lukaku wcina zapewne Carbonare i poprawia Diavolą, a później szok i niedowierzanie.
Awatar użytkownika tytusek25
tytusek25 Kibic
0
Niech ogrywa tych młodych z myślą o przyszłości.Jak klub nie ma kasy to niech inwestuje w młodzież i wyciaga ze szkółek.Postawić na scauting.Czemu taki Kwaraczela nie gra u nas tylko w Napoli.Gdzie byli nasi skauci?To czas na reorganizacje sportowa i finansowa.Zapomijmy o wielkich nazwiskach bo zwyczajnie nas na nie nie stać.Skupmy sie na szlifowaniu i wyławianiu perełek ale tu trzeba innego trenera i innej polityki .Ja jestem cierpliwy ale musze widziec w tym jakiś zamysł.Na razie go nie widzę zupełnie.Stoimy w dużym rozkroku miedzy tym co chcemy a tym co realnie możemy.Robimy krok- dwa do tyłu i klecimy kadrę na przyszlosc z mlodych perelek , ktore potem sprzedajemy i tak dzialamy albo brniemy w polityke wypalonych gwiazdek 30+ z trenerem o typowo wloskiej mentalnosci" mistrzow" i mamy to co obecnie.Dla mnie wybor jest oczywisty.
Awatar użytkownika mroowa111
mroowa111 Kibic
0
Czasami mam wrażenie że wracam do czasów dzieciństwa i bajek z mchu i paproci jak slysze co gada po co zakłamywać rzeczywistość jesteśmy aktualnie bez formy i męczymy sie ze sobą i z kazdym rywalem
Awatar użytkownika AveCaesar
AveCaesar Kibic
0
Wspaniały pokaz calcio. Niezapomniane widowisko pełne energii, emocji, pasji, nieoczekiwanych zwrotów akcji. Parma udowodniła, że we Włoszech nie ma już słabych druzyn. Ten mecz był niczym finał. Pierwszy skład dający odpocząć podstawowym zawodnikom jednocześnie zmuszający tego jakże wymagającego przeciwnika do maksymalnego wysiłku przez co zabrakło już mu sił na prowadzenie meczu pod swoje dyktando i utrzymanie niekorzystnego dla nas wyniku. Rezerwowi spełnili swoje zadanie w stu procentach. Wnikliwa analiza zdarzeń na boisku pozwoliła naszemu maestro na przeprowadzenie przemyślanych, a jednocześnie niezwykle instynktownych zmian w odpowiedniej chwili. Młodzi mieli okazję złapać niezwykle cenne minuty oraz ogranie. Teraz mogą już spokojnie podziwiać żelazna jedenastkę w akcji z pozycji ławki rezerwowych. W zawodnikach było widać wielką chęć zwycięstwa, wolę walki, a także ogromne pragnienie zmazania plamy z poprzedniego meczu. Odpowiednia dynamika wprowadzania rezerwowych dała nam upragnione zwycięstwo jednocześnie nie pozwoliła na zmęczenie trzonu zespołu. Teraz czas na powrót do zmagań ligowych gdzie będzie nas zachwycać swoim kunsztem duet armat z miasta mody dźwięcznie ochrzczony przez prasę Lu-La. Partia taktycznych szachów dwóch generałów zakończona pomyślnie dla nas. Nasi gladiatorzy wyszarpali zwycięstwo z gardeł przeciwnika cwanie doprowadzając do dogrywki za co młodzi zawodnicy są na pewno im wdzięczni. Dzięki temu mogą okrzepnąć w pucharze ażeby być gotowi w przyszłości do walki o najwyższe trofea dostarczając nam wielu powodów do radości ciesząc oko wspaniałymi zagraniami. Taka uczta piłkarska będzie zapamiętana na długo przez wszystkich. Prawdziwi miłośnicy piłki nożnej na pewno są w pełni usatysfakcjonowani. Zawodnicy odwracając losy tego meczu pokazali niezłomność ducha, a trener udowodnił wszystkim swój warsztat taktyczny ale i również umiejętności przywódcze nie pozwalając zwątpić nawet na chwilę w zwycięstwo. Brawo ! Oby tak dalej, a mistrzostwo nie będzie odległym marzeniem tylko realnym scenariuszem , o którym marzą wszyscy kibice drużyny z Mediolanu. Bieżąca kampania jeszcze się nie skończyła, a my nie mamy zamiaru składać broni co było widać dobitnie wczoraj na boisku. Najlepiej smakują triumfy wywalczone w bólach kiedy trzeba walczyć o każdy milimetr boiska. Właśnie w ten sposób kształtuje się charakter drużyny oraz rodzą się liderzy. Bez bólu nie ma chwały. Najwyższy czas na powrót tytułu do Nerazzurrich oraz na drugą gwiazdkę nad naszym herbem. Trzymajcie się cieplutko wszyscy bo jeszcze parę męczy przed nami w tym sezonie. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika Seba
Seba Kibic
0
Bawi mnie to odwracanie uwagi od problemów poprzez mówienie o innych rozgrywkach. Po każdym słabszym występie Inzaghi wspomina o wyjściu z grupy LM. Co mają rozgrywki ligowe do Ligi Mistrzów? Jeszcze to usprawiedliwianie się zawczasu w razie wtopy z Porto. Zrobiliśmy więcej niż oczekiwano, bla bla bla. Już nawet wiadomo co powie po ewentualnym odpadnięciu. Celem było wyjście z grupy itp. Źle to wygląda póki co.
Awatar użytkownika tytusek25
tytusek25 Kibic
0
Asekurancki w grze, asekurancki w wypowiedziach, asekurancki we wprowadzaniu swiezej krwi do zespolu. Widze tu tylko smutna konsekwencje jego
mentalnosci .Jakim cudem ma byc lepiej jak on zwyczajnie ,po prostu, taki jest.Asekurancki.Dlaczego niby ma byc lepiej za jego kadencji?

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj