Mazzarri dalej będzie realizował projekt (20)
Dzisiaj odbyło się spotkanie zarządu zwołane przez Ericka Thohira, o czym pisaliśmy wczoraj. Tematów rozmów było wiele, ale jedno jest pewne - Walter Mazzarri pozostanie na stanowisku trenera.
W centrum Mediolanu odbyło się dzisiaj spotkanie na szczycie. Obecni byli wszyscy najistotniejsi działacze, w tym oczywiście Thohir i Moratti. Rozmawiano o dziejących się zmianach w strukturach klubu, o personaliach w zarządzie, ale także o sytuacji z FFP po wizycie w Nyonie. Nie zabrakło także tematu trenera Waltera Mazzarriego, jednak w jego sprawie nie zapadła żadna decyzja. Na chwilę obecną Włoch pozostaje na ławce trenerskiej i ciężką pracą walczy o pozytywne wyniki, które mogą przedłużyć jego pracę na San Siro.
O sytuacji trenera mówił też sam Thohir: Nigdy nie było żadnego ultimatum w sprawie Mazzarriego. Jego pozycja nie jest zagrożona. Zacząłem projekt razem z nim i dalej będziemy to kontynuować. Z jednej strony musimy być cierpliwi, ale z drugiej potrzebujemy punktów. Do tego dochodzą kontuzje, które krzyżują nam plany. Mimo wszystko, dysponujemy dobrą kadrą.
Komentarze (20)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Dla nas każdy przeciwnik obojętnie czy jest Roma czy Cesena to ogromne wyzwanie.
Skoro już weszli w to bagno z Mazzarim to powinni tkwić w tym do końca sezonu a potem rozliczać. Teraz i tak nie ma ani czasu ani odpowiednich dostępnych trenerów, którzy mogliby coś zmienić.
Jak czytam to lamentowanie to mam wrażenie, wszyscy tutaj kibicują Interowi od tego sezonu i nie wiedzą co było w przeszłości (przed wygraniem LM). Poza tym tak, Mazzari jest betonem i taktyki nie zmieni, wiedział o tym również zarząd, który powinien sprowadzić mu odpowiednich skrzydłowych do jego taktyki. A tak beton prowadzi nas przez 1,5 roku a my nadal nie mamy choćby 1 skrzydłowego na przeciętnym poziomie europejskim.
Możecie po mnie jechać, pa
)))))))
Czy na prawdę ludzie zarządzający tym klubem tego nie widzą ? Nawet Allegri był w stanie zmienić taktykę w Juve i od raz zaskoczyło...
