Oświadczenie Mauro Icardiego (41)
Icardi dodał na swojego Instagrama wpis, który dotyczy całej aktualnej sytuacji między nim i klubem. Wpis obiegł już cały piłkarski świat.
- Prawdziwa miłość pokazywana jest w najtrudniejszych chwilach. I właśnie w takich chwilach zawsze decydowałem się pozostać w Interze, z Interem. Kiedy słyszałem, że moje gole mogą pomóc Interowi przezwyciężyć wiele rzeczy - problemy finansowe, czy nasze wewnętrzne problemy, kiedy wielu oceniało nas mówiąc, że nie jesteśmy wiele warci jako zespół. W Interze, z Interem.
I, mimo wszystko, z miłości do tych barw zawsze decydowałem się zostać. Odrzuciłem wiele ofert, które profesjonalni piłkarze z pewnością by przyjęli, szczególnie w niektórych okolicznościach. Dużo razy grałem z bólami i fizycznymi, które po meczu powodowały u mnie łzy z bólu. Zawsze jednak chciałem grać, nawet kiedy odradzali mi to lekarze. Byłem w stanie zapomnieć o wszystkim, byle tylko dać wszystko dla tych barw. W Interze, z Interem.
- Z miłości do czarno-niebieskich barw. Bo liczy się tylko Inter. Pokazałem moim dzieciom, że nie wolno porzucać nadziei. Nauczyłem je, że często zwycięstwo wiąże się z bólem, ale gra dla Interu ma wielkie znaczenie i tylko prawdziwy fan potrafi to zrozumieć. Oczy moich dzieci nie kłamią. Miłość do Interu wyniosą z mojego domu. Spełniłem marzenie, swojej i całej społeczności Interu, wróciliśmy do Ligi Mistrzów, a dodatkowo mogłem być kapitanem tej drużyny.
Zawsze nie mogłem zgodzić się z tymi, którzy decydowali się opuścić klub przy pierwszej okazji. Mam respekt do klubu, kolegów z drużyny i wszystkich trenerów, których spotkałem na swojej drodze. Pracowałem dla klubu zarówno na boisku, jak i poza nim. Przekazywałem każdemu nowemu piłkarzowi, że tylko dzięki pasji możemy osiągnąć nasz cel. Wiem czym jest miłość do Interu, fani mogli to zauważyć, kiedy cierpiałem, płakałem i walczyłem i dawałem radość z miłości do tych barw. W Interze, z Interem.
- Tak jak powiedziałem, całe to poświęcenie było dla miłości do barw i z respektu dla wszystkich. Nie wiem, czy w tym momencie mogę mówić, że jest miłość i szacunek między mną, a niektórymi, którzy podejmują w klubie decyzje. Nie wiem, czy wszyscy działają wyłącznie dla dobra klubu.
Wiele dobrych i złych rzeczy może się wydarzyć w rodzinie. Ale dla miłości można znieść wiele. Praktycznie wszystko. Ale nigdy nie może zabraknąć szacunku. To są wartości, którymi się kieruję. W mojej historii. W Interze. Z Interem. MI9
Komentarze (41)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
jesteś słaby brak Tobie prawdy i wypier,,,
twój król strzelców mam w d,, liczy sie klub a nie IQ komara
spadaj
to tak jakbym ja nie mając samochodu powiedział, że jesst w kiepskim stanie
Zrobiono z niego kozła ofiarnego, a pretekstem była Wanda.
Pozdr.
? Chłopie to tak jakby Mudingay miał uczyć Brozovicia jak radzić sobie z kryzysem formy...
Mauro wracaj i walcz o dobro Interu.
Nie piętnujcie ludzi, którzy nie zmieniają poglądów co kwadrans.
Z tym, że Javier Zanetti wiedział gdzie jego miejsce w szeregu i właśnie z tego powodu jest ono aż tak wysoko. Kontynuując, Mauro przeżywa właśnie zderzenie z rzeczywistością, jak uczeń skarcony przez mistrza, jak najlepsze dziecko, które nie może zrozumieć, że nie jest nieomylne. Tego właśnie Icardiemu brakuje, pokory. Oliwy do ognia dolewa jeszcze fakt nadzwyczaj, naprawdę, nadzwyczaj głupiej, modernistycznej pustej lalki za żony. Podejrzewam, że gdyby Wanda urodziła się w Polsce, chodziła by na demonstracje KODu w koszulce KONSTYTUCJA i walczyła o prawa wyborcze dla koni. Będąc jednak poważnym, nie rozumiem, jaki brak honoru trzeba mieć, jak maluteńkie jajka, by napisać list do kibiców w takim stylu. Nawet, jeśli miałby rację, bo ostatecznie sami nie wiemy kto ma ją na 100%, bo nie znamy wszystkich faktów. Ale można spokojnie wnioskować, że Icardi nigdy nie dorósł do funkcji kapitana, trudno go w ogóle nazywać dorosłym i poważnym człowiekiem. Adios, Mauro. Prawdopodobnie za 10 lat będziesz tego żałować.
oenie wasze widze .. jak strzelal dla nas BYLO dobrze jak nie strzela bo sa male jakies problemy mowicie zeby wy
lal .. tak wanda robi troche lipe ale on jest z nami i niech tak zostanie
pomijając fakt, że nie potrafi jak normalny dorosły człowiek przyznać się po prostu do błędu i powiedzieć 'przepraszam'. Więc zastanów się lepiej, czy jest sens trzymać kogoś, kto całą drużynę ma już w dupie, bo zarząd postanowił odebrać mu opaskę kapitańską. Tak nie postępuje kapitan - bez względu na to, czy były czy obecny.
Inter mógłby teraz napisać na FB "czyny, a nie słowa" i już by nie trzeba było odkurzać, bo pozamiatane. :v
Nawiasem mówiąc cała ta sytuacja działa niekomfortowo na moją rozgrywkę Interem w grach komputerowych, bo nie wiem kogo mam kupić na dziewiątkę, czy jednak trzymać Icara i jest to mocno irytujące. Reasumując weź się określ co?
