Spalletti na pomeczowej konferencji (21)
Po haniebnym meczu Interu, trener Spalletti musiał zmierzyć się z niewygodnymi pytaniami dziennikarzy na konferencji prasowej.
Mówił Pan niedawno, że drużynie czasem brakuje charakteru. Czy w obecnej sytuacji nie sądzi Pan, że pora wyciągnąć konsekwencje wobec tych, którzy nie wywiązują się należycie ze swoich obowiązków?
- Mówiłem tylko, że zespół czasem cierpi na boisku ze względu na to, jaka jest aktualna sytuacja w meczu. Wtedy nie ma innego wyjścia niż odpowiednia reakcja, trzeba się zaangażować również mentalnie, ponieważ to z odpowiedniej mentalności wynikają odpowiednie zachowania w grze. W ciągu tygodnia musimy ciężko nad tym pracować, zawodnicy muszą patrzeć na siebie wzajemnie i wyciągać odpowiednie wnioski. Nie możesz dbać jedynie o swój interes, ale o wspólne dobro.
Podobny fatalny okres miał miejsce w zeszłym sezonie. Czy jest jakikolwiek optymistyczny bodziec? Szczególnie teraz, kiedy wszystko rysuje się w czarnych barwach?
- Wszystko zależy od tego jak rozwija się sytuacja, ponieważ małe rzeczy rzutują na jej obraz. To właśnie te drobiazgi pogrążają drużynę w trudnej sytuacji, wszystkie wypadki losowe, niepotrzebne kłótnie, wykluczenia graczy za kartki i przez kontuzje, to wszystko jest istotne w ciężkich chwilach. Odbiera ci to pewność siebie i ma swój wyraz w słabych wynikach. Trener ma obowiązek mierzyć się z tymi problemami do samego końca, nie może schować głowy w piasek i wrócić do domu. Musi spróbować wpłynąć na piłkarzy, ale niestety często małe rzeczy powodują, że sytuacja jeszcze bardziej się pogarsza, a wtedy ciężko o dobre wyniki.
Jest jakaś recepta na słabą grę w ataku?
- Dzisiaj gra nie była na tyle płynna, żebyśmy stworzyli sobie wiele dogodnych okazji, ale mieliśmy trzy klarowne sytuacje. W meczu takim jak dziś zespół musi to wykorzystać. Przypadkowy gol zadecydował o wyniku, ale my mieliśmy obowiązek strzelić gola co najmniej 3 razy.
Komentarze (21)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Klasowy trener ze wszystkimi dostępnymi na ten mecz piłkarzami wciąga Bolognę odbytem. Jak można się tłumaczyć w ogóle absencjami w tej sytuacji, kiedy ma cały pierwszy skład oprócz Politano.
!
. Ok może żaden z nich nie będzie nikim wielkim w przyszłości ale założę się o jedno. Gryzliby trawę aby grać I się pokazać co o wiele bardziej bym wolał oglądać niż snujacych się po boisku buraków uznajacych się za bóg wie kogo.
[*]
Na jego miejscu rozniuslbym te jeb gwiazdki z Icardim I Perisicem na czele. Jeb zamiast o grze skupili się tylko i wyłącznie na kasie. Pierw trzeba na nią zasłużyć. Jak dla mnie nie powinni w ogóle dostać kasy za ten okres. Nara
