Van Bronckhorst: Inter ma zawodników z najwyższej półki, musimy się od nich uczyć (0)
W 4. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów Inter pewnie pokonał na wyjeździe Feyenoord 3:0. Po zakończonym spotkaniu na konferencji prasowej pojawił się szkoleniowiec gospodarzy Giovanni van Bronckhorst. Zanim Holender przeszedł do odpowiadania na pytania dziennikarzy, w ten sposób podsumował przebieg meczu:
- Graliśmy dobrze w drugiej połowie przeciwko Barcelonie, mimo przegranej. Dzisiaj rywale strzelili gola w momencie, gdy mecz był wyrównany, a nam zabrakło szczęścia. Stworzyliśmy sobie kilka okazji, ale po stracie pierwszej bramki wiedzieliśmy, że powrót do gry będzie niezwykle trudny. W przerwie powiedziałem chłopakom, że musimy zdobyć bramkę kontaktową, by poderwać naszych kibiców. Wiemy jednak doskonale, że Inter nie wpada w panikę. Nie zostawili nam ani trochę wolnej przestrzeni, a w pierwszej połowie mieliśmy zaledwie parę szans i było nam bardzo ciężko. W pewnych aspektach musimy się poprawić: przegrywaliśmy pojedynki, a bramki traciliśmy w momentach mniejszego zagrożenia i musimy to przeanalizować. Bramkarz? Mówiłem o nim również wczoraj - to wciąż młody i utalentowany chłopak, który może zrobić spore postępy, ale musimy mu w tym pomóc.
Czego nauczył Pana dzisiejszy mecz?
- Zobaczymy w niedzielę, bo dzisiaj wszystko poszło nie tak. Jeśli chcemy awansować, musimy wygrywać mecze w LM. Wciąż jesteśmy na szczycie Eredivisie, ale przed nami przerwa reprezentacyjna. Po niej będziemy musieli udowodnić, że zasługujemy na to miejsce w lidze.
Czy rozgrywki Ligi Mistrzów to za wysokie progi dla Feyenoordu?
- Nie wiem. Mamy na koncie trzy punkty, graliśmy z najsilniejszymi zespołami, ale u siebie powinniśmy zdobywać więcej oczek. Potrzebujemy co najmniej jednego zwycięstwa więcej, by awansować. Zobaczymy, jak potoczy się następny mecz.
Był Pan pewny swego przed spotkaniem? Czy zaskoczyła pana jakość Interu?
- Nie, w pierwszych minutach mecz był wyrównany, ale nie spodziewaliśmy się, że tak trudno będzie nam utrzymać kontrolę na boisku. W tym spotkaniu Inter znacznie lepiej od nas wiedział, co robić. Mają wielu zawodników z najwyższej półki, którzy doskonale wiedzą, jak osiągnąć sukces. Musimy się poprawić i nauczyć grać w taki sam sposób.
Jak przełknąć taką porażkę?
- Taka porażka boli, to oczywiste, ale już w niedzielę gramy kolejny mecz. Sezon jest pełen wzlotów i upadków. Musimy przez to przejść i spróbować ponownie w kolejnym spotkaniu.
Czy dokonując zmian, myślał Pan już o niedzielnym meczu ligowym?
- Tak. Wiedziałem, że tego spotkania już nie wygramy, więc myślałem o kolejnym starciu.
Widział Pan fajerwerki odpalane z zewnątrz stadionu?
- Cieszę się, że nic nikomu się nie stało. Na szczęście nie trafiły w trybuny ani w tłum. Jestem pewien, że skończy się to karą finansową.
