Wspaniała asysta Mkhitaryana i doskonałe wykończenie Carlosa Augusto dają Interowi trzy punkty | Inter 1-0 Szachtar (123)
Inter bardzo długo męczył się z Szachtarem Donieck, ale ostatecznie grając w dziesiątkę zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jedynego gola w meczu zdobył niezawodny ostatnio Carlos Augusto.
Nerazzurri od początku narzucili Szachtarowi swoje warunki gry i założyli gościom wysoki pressing. Podopieczni Cristiana Chivu szybko odzyskiwali stracone piłki i konstruowali swoje akcje ofensywne. W pierwszej fazie meczu nie przyniosło to konkretów, ale z biegiem czasu do dwóch okazji doszedł Bonny, który najpierw próbował pokonać bramkarza po stałym fragmencie, a następnie chciał sam wykończyć akcję, w której znalazł sie po długim podaniu od Bastoniego. Nie dało to jednak bramek gospodarzom. Swojej szansy szukał także Hakan Calhanoglu po strzale z dystansu, a kilka razy dośrodkowania w pole karne posyłał Dimarco. Goście swoje najlepsze okazje w pierwszej części gry stworzyli po rzutach różnych. Po pierwszym z nich Inter z opresji uratował Josep Martinez, który instynktownie sparował strzał Bondara. Niebezpiecznie było również pod sam koniec połowy, kiedy po kornerze zakotłowało się pod bramką hiszpańskiego bramkarza. Ostatecznie jednak w pierwszych 45 minutach gry nie zobaczyliśmy żadnego trafienia.
Początek drugiej połowy nie przyniósł przełomu w grze gospodarzy, którzy często oddawali zawodnikom Ardy Turana piłkę i całą jedenastką ustawieni byli na swojej połowie. Z biegiem czasu mecz się zaostrzył i widzieliśmy coraz mniej składnych akcji z obu stron. Z głupiej strony pokazał się Alessandro Bastoni, który w przeciągu kilku minut obejrzał dwie żółte kartki i musiał opuścić plac gry. Mistrzowie Włoch w związku z tym od 68. minuty zmuszeni byli grać w dziesiątkę. Kiedy wydawało się, że spotkanie zmierzać będzie do bezbramkowego remisu, ewentualnie jeszcze mocniej nacisną mistrzowie Ukrainy, błyskiem geniuszu przy długim podaniu za linię obrony popisał się wprowadzony wcześniej Henrikh Mkhitaryan. Ormianin dostrzegł wybiegającego na wolne pole Carlosa Augusto, który w tempo przyjął piłkę i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza gości. Nerazzurri mogli niedługo później podwyższyć prowadzenie i zamknąć mecz, ale Mkhitaryan po kontrze wyprowadzonej przez Thurama nie zdołał zmieścić piłki obok interweniującego Ryzhnika. W samej końcówce dwukrotnie zwycięstwo swojej drużynie uratował z kolei Josep Martinez, który popisał się doskonałymi paradami na linii bramkowej. Ostatecznie Nerazzurri, choć z wielkim trudem, to zdołali zapisać na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.
INTER (3-5-2): 1 J. Martinez; 25 Akanji, 95 Bastoni, 30 Carlos Augusto; 99 Spence, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 8 Sucic, 32 Dimarco; 14 Bonny, 9 Thuram
Ławka rezerwowych: 12 Di Gennaro, 49 Provedel, 5 Stankovic, 7 Zielinski, 11 Luis Henrique, 17 Diouf, 22 Mkhitaryan, 31 Bisseck, 45 Stante, 46 Bovio, 48 Mosconi, 94 Esposito
Trener: Cristian Chivu
Szachtar (4-1-4-1): 31 Riznyk; 17 Vinicius Tobias, 5 Bondar, 22 Matviyenko, 13 Pedro Henrique; 27 Ocheretko; 30 Alisson Santana, 10 Pedrinho, 6 Marlon Gomes, 77 Mendoza; 9 Kauã Elias
Ławka rezerwowych: 23 Fesiun, 2 Traoré, 8 Kryskiv, 11 Newertton, 14 Isaque, 18 Ghram, 20 Karavaiev, 25 Gabriel Carvalho, 29 Nazaryna, 37 Lucas Ferreira, 49 Luca Meirelles, 99 Bruninho.
Trener: Arda Turan
Komentarze (123)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Forza Inter
Zgadzam sie do ostatniej tezy, natomiast ustawienia bym nie negował. Natomiast pewne jest jedno - nie mamy naprawdę klasowego i jakościowego zawodnika na pozycję centralnego środkowego obrońcy. Stąd uważam słaba forma tej formacji, brakuje sterowca i lidera. Teraz wychodzi ile dawał nam Acerbi.
A to akurat prawda. Wczoraj zagraliśmy zupełnie inaczej. Za wszelką cenę bez głupich strat. Są trzy punkty i niby się udało, ale generalnie trudno powiedzieć, żeby ta taktyka była przekonywująca i pozwalała z nadzieją patrzeć w przyszłość. Tak jak napisałeś - póki co będziemy grali z pełnymi portkami, chociaż trzy punkty trochę zmieniają perspektywę. Nie mamy presji walki o top8 (ona mogłaby wrócić przy dobrych wiatrach, gdybyśmy wygrali trzy najbliższe mecze i mieli 12 punktów). Strach przed wypadnięciem z top24 jest trochę odsunięty w czasie, więc na logikę presja powinna być ciut mniejsza. Zobaczymy, wypadałoby uspokoić sytuację i wygrać pewnie kolejny mecz.
Inna sprawa, że kartki powinny być uzasadniane przez sędziów w jakimś protokole pomeczowym i upubliczniane. Później jakieś gremium powinno do tego siadać i analizować. O ile oczywiste jest, że karnego nikt nam nie odda to cofnięcie takich totalnie nieuzasadnionych kartek jak Thurama powinno być czymś naturalnym.
U Bastoniego też uważam, że sędzia powinien mieć obowiązek w jasny i czytelny dla zawodnika sposób uzasadnić za co dostaje kartonik, a tego wczoraj nie było widać, przynajmniej po reakcji zdezorientowanego Basto po pierwszej kartce (co nie zmienia oczywiście faktu, że nie jest jakimś 17-18 latkiem tylko liderem klubu i reprezentacji, więc wypadałoby zacząć myśleć nad tym co się robi, bo zachowanie przy drugiej to totalny debilizm).
Pamiętam i nie rozumiem jak tego mógł nie wykorzystać. Powinien to strzelić i zamknąć mecz. Niestety za długo zwlekał. Podobnie jak nie rozumiem jak można nie doceniać wkładu Mikiego w dwa ostatnie zwycięstwa Interu.
Na pewno kamień z serca spadł Martinezowi, który zachował czyste konto i zaliczył kilka dobrych interwencji
Miki zaliczył kolejną świetną zmianę i dał kapitalną asystę Calosowi.
Po czerwonej kartce dla Bastoniego poczynłem wpis na X, że wygramy to 1-0 bo coś tak czułem, że się chłopaki zmobilizują i trochę szczęście nam w końcu dopisze.
To arcyważne 3 punkty. Możemy jechać dalej.
Tutaj jest wygrana w gorszym stylu, ale w 10. Żaden mecz nie przesądza od razu tego, jak będą wyglądać kolejne.
Bierzemy te 3 punkty i obserwujemy dalej.
Pierwszej żółtej nie widziałem za co w ogóle była.,
PS. wystarczyło dokleić dredy LH, wyszłoby taniej niż 30+ baniek na Spenca a efekt podobny
Wygrana najważniejsza, myślę ze sporo komentarzy jest przesadzona. Tym bardziej ze gramy co 3-4 dni a mamy dobrych kilka kontuzji. W Lidze Mistrzów nikt sie nie położy przed nami.
BTW Dżed Spens zaczyna już pomału wyglądać na kolejnego kudłatego placka w dodatku nieźle przepłaconego. Dziękujemy Piero

Jeden plus to, że wczoraj nie było na boisku Tirama - chociaż nie wiem czy Tiram gra na C+ czy na Polsacie?
Pierwszą kartkę dostał za huiwieco, a przy drugiej ukr go celowo sprowokował bo wiedział ze ma żółtko, ukr go celowo szarpał i tylko czekał aż Bastoni sie mu odwinie żeby zanurkować. Basto go odepchnął a ukr padł jakby dostał gonga. I sędzia się nabrał.
Jak się sędzia nabrał na Bastoniego w meczu z Juve to Bastoni do tej pory ma jechane. A jak teraz ukr zasymulował żeby wyłudzić drugą żółtą to ukr nie ma jechane, tylko… znowu Bastoni.
Basto jako jeden z niewielu zawsze pokazuje charakter i wole walki za te barwy i nigdy nie powinien być za takie rzeczy obwiniany.
Chociaż z tego możemy być zadowoleni.
Carlos Augusto znowu świetne spotkanie i to w dużej mierze on znowu ratuje Inter przed stratą punktów.
dla nas kibiców. A drużyna, trenerzy zrobią z tym co zrobią. Oby forma i morale zwyżkowały
t
