Zarejestruj się
Alessandro Bastoni przed jutrzejszym spotkaniem w Lidze Mistrzów
Wywiady z piłkarzami

Alessandro Bastoni przed jutrzejszym spotkaniem w Lidze Mistrzów (1)

Autor: ㅤddamiann17 ㅤ

Inter wraca do rywalizacji w Lidze Mistrzów. W środę, 21 października, na San Siro podejmie Szachtar Donieck. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 21:00 czasu środkowoeuropejskiego.

W przeddzień meczu Alessandro Bastoni wypowiedział się na temat nadchodzącego spotkania, odpowiadając na pytania dziennikarzy w centrum treningowym Interu.

 

Mimo że faza ligowa dopiero się rozpoczęła, ten mecz ma większe znaczenie niż niektóre spotkania, które rozegracie później. Potrzebujecie punktów, aby awansować. Jak ważne jest to spotkanie?

- Musimy jutro osiągnąć dobry wynik, bo w przeciwnym razie zajęcie miejsca w pierwszej ósemce stanie się niezwykle trudne. Chciałbym powiedzieć — i jest to moja osobista opinia — że musimy bardziej realistycznie podchodzić do sytuacji. Finały i udane występy w Lidze Mistrzów, które zaliczyliśmy w ostatnich latach, należą już do przeszłości. Nie twierdzę, że nie jesteśmy już tą samą drużyną, ale nasz terminarz i ostatnie mecze powinny sprowadzić nas na ziemię. Jak powiedzieli moi koledzy z zespołu i trener, Liga Mistrzów jest marzeniem. Nigdy nie mówiliśmy, że jest naszym konkretnym celem. Chciałem po prostu nieco ostudzić oczekiwania. Musimy pokazać mocną reakcję na boisku, zaczynając już jutro.

Zarówno w Interze, jak i w reprezentacji Włoch odnosiłeś zwycięstwa, grając w różnych ustawieniach. Czy zmiana taktyczna mogłaby pomóc wam przezwyciężyć problemy, które pojawiają się na początku meczów?

- Nie sądzę, żeby chodziło o ustawienie, trenerów czy czynniki zewnętrzne. Wszystko zależy od zawodników na boisku i ich nastawienia. To obejmuje wiele kwestii — od nieuwagi, przez brak odpowiedniej motywacji, aż po zwyczajnie słabszy dzień z różnych powodów. Każdy z nas musi być wobec siebie szczery i wziąć indywidualną odpowiedzialność. Kiedy przyjrzymy się poszczególnym sytuacjom, zauważymy wiele indywidualnych błędów. Poprawienie tych elementów pozwoliłoby nam zrobić duży krok naprzód.

W tym sezonie już sześciokrotnie traciliście prowadzenie lub jako pierwsi traciliście gola. Czy wynika to z mentalności, braku równowagi w grze, połączenia różnych czynników czy indywidualnych błędów?

- Jeśli tak często tracisz gola jako pierwszy, przyczyną jest kombinacja różnych czynników. Jednak kiedy analizowaliśmy te mecze z trenerem, zauważyliśmy, że niewiele bramek traciliśmy wtedy, gdy nasza defensywa była odpowiednio zorganizowana lub gdy rywale wyprowadzali kontrataki. W wielu przypadkach decydowały indywidualne błędy, co ponownie prowadzi mnie do tego, o czym mówiłem wcześniej. Nastawienie psychiczne zależy od wielu różnych czynników, w tym od energii, jaką masz na boisku w danym momencie. Nie chodzi więc wyłącznie o kwestie techniczne czy taktyczne.

Co twoim zdaniem stoi za indywidualnymi błędami, które popełniacie?

- Nie uważam, żeby słowo „samozadowolenie” właściwie opisywało nasze podejście. Nigdy nie widziałem, żeby drużyna przystępowała do meczu bez koncentracji albo traktowała go lekceważąco. Być może nie dostrzegamy zagrożenia wystarczająco szybko. Myślimy, że trudno strzelić nam gola, a później zbyt łatwo dopuszczamy przeciwników do sytuacji bramkowych. Praca nad tym będzie bardzo ważna, ale nie będzie łatwa. W ciągu tygodnia można pracować nad elementami technicznymi i taktycznymi, jednak trudniej poprawić pewne rzeczy na poziomie indywidualnym, ponieważ trzeba wziąć pod uwagę więcej czynników. Jeśli uda nam się to zrobić, jestem przekonany, że będziemy tracić mniej bramek i zrobimy kolejny krok naprzód.

Czy po twoich dwóch golach dla reprezentacji Włoch atmosfera wokół ciebie nieco się uspokoiła? Czy czujesz teraz więcej sympatii i wsparcia niż w ostatnich miesiącach?

- Kibice i ich reakcje są częścią sportu i to jest normalne. Nieprawdą byłoby stwierdzenie, że nie mam już niczego do udowodnienia. Zawsze wychodzę na boisko, żeby dać z siebie wszystko i pokazać swoją wartość. Klub i trener jednak zawsze mnie wspierali. Niektórzy mówili, że przechodziłem przez bardzo trudny okres, ale sam nie postrzegałem go aż tak negatywnie, ponieważ poprzeczka, przy której uznałbym dany okres za naprawdę mroczny, jest u mnie ustawiona bardzo wysoko. Być może z piłkarskiego punktu widzenia był to słabszy okres, ale ludzie wokół mnie pomogli mi ruszyć dalej, a czas pozwala wszystko uporządkować.

Zarówno w Serie A, jak i w Lidze Mistrzów zawsze zachowywaliście pozytywne podejście, nawet gdy traciliście gola. Czy zawodnik, który przegrał siedem z ostatnich ośmiu meczów w Lidze Mistrzów, odczuwa większą presję?

- Jeśli chodzi o mnie — nie. Moje podejście, podobnie jak podejście moich kolegów z drużyny, się nie zmieni. Mogliśmy objąć prowadzenie zarówno w meczu z Realem Madryt, jak i z Club Brugge, ale o wyniku spotkań decydują kluczowe momenty. Chcemy nadal być sobą i grać swoją piłkę.

Czy uważasz, że możecie przenieść dobrą formę z ligi na rozgrywki Ligi Mistrzów? Nad czym pracowaliście przed jutrzejszym spotkaniem?

- Nie ma ogromnej różnicy między ligą a Ligą Mistrzów. Nasze podejście i sposób gry pozostają takie same, niezależnie od tego, z kim się mierzymy. Jeśli ograniczymy liczbę błędów, będziemy radzić sobie lepiej w Lidze Mistrzów. Drużyny, z którymi rywalizujemy w tych rozgrywkach, mają większą jakość w ofensywie, a kiedy musisz odrabiać straty, trudno jest zepchnąć je do defensywy. Od meczu z Bologną udało nam się trochę odbudować. Jutro zmierzymy się z mocnym zespołem, w którym gra wielu Brazylijczyków, ale nasze nastawienie pozostaje bez zmian.

Czy zmieniliście coś w sposobie poruszania się na lewej stronie boiska — twoim i Federico Dimarco? Czy czułbyś się komfortowo, grając na środku obrony?

- Niewiele się zmieniło. Gram na tej pozycji w Interze od ośmiu lat, więc sposób, w jaki się poruszamy, nie jest już dla nikogo zaskoczeniem. Rywal wie już, czego może się spodziewać po Dimarco, pozostałych zawodnikach i po mnie. Musimy znaleźć inne rozwiązania i wprowadzić większą różnorodność do naszej gry. Nie miałbym żadnego problemu z grą na środku obrony. Zresztą podczas rotacji w rozegraniu często i tak znajduję się właśnie w tej strefie boiska.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (1)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika cuba
cuba Debiutant
0
Żadnego odrabiania strat Alessandro,pewna wygrana i trzeba wrócić do żywych w tej edycji ligi mistrzów

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj