GdS – Historia spotkań i talizman Thuram. Tak Inter przygotowuje się na Como (0)
Inter szykuje się do niedzielnego spotkania z Como, które rozpocznie się o godzinie 18:00 na San Siro. Jak zauważa La Gazzetta dello Sport, Nerazzurri mogą czerpać pewność siebie zarówno z dotychczasowych wyników bezpośrednich starć, jak i z wyjątkowej skuteczności Marcusa Thurama przeciwko drużynie Cesca Fàbregasa.
Wystarczy dokładniej przyjrzeć się niedawnej historii. W poprzednim sezonie Chivu pokazał, że zna sposób na powstrzymanie zespołu Fàbregasa. Pokonał go trzy razy w czterech spotkaniach – jedynym wyjątkiem był bezbramkowy remis w pierwszym meczu półfinału Pucharu Włoch nad jeziorem Como. Teraz jednak rywalom towarzyszy echo porażki 1:9 we Francji. Tak nietypowy wynik może zniekształcać rzeczywisty obraz sytuacji, ale Inter nie jest drużyną, która pozwala, by zewnętrzne okoliczności wpływały na jej postawę.
Historia przemawia za Interem
Dotychczasowe pojedynki również przemawiają na korzyść gospodarzy. Como od dekad nie potrafi znaleźć sposobu na Nerazzurrich w rozgrywkach ligowych.
Inter wygrał jedenaście kolejnych spotkań z Como w Serie A. Jedyny ligowy triumf Como na San Siro miał miejsce jeszcze w powojennej historii – w maju 1950 roku, gdy goście zwyciężyli 2:1. Ostatnie zwycięstwo Como nad Interem w ogóle to natomiast zasługa Stefano Borgonovo, który w grudniu 1985 roku zapewnił swojej drużynie wygraną 1:0 na Sinigaglii.
Thuram – talizman na Como
Szczególnym powodem do optymizmu jest również Marcus Thuram, który wyjątkowo dobrze radzi sobie w starciach z zespołem z Lombardii.
Talizmanem na Como jest właśnie syn Liliana. Ma na koncie cztery gole w trzech występach ligowych przeciwko temu rywalowi: jednego z grudnia 2024 roku, kolejnego z grudnia następnego roku i dwa zdobyte na Sinigaglii w kwietniu. Trafiał do siatki za każdym razem, gdy mierzył się z Como w Serie A, choć nie udało mu się tego dokonać w dwóch spotkaniach Pucharu Włoch.
Ostatni występ Thurama przeciwko Como był szczególnie ważny. Francuz pomógł wówczas odwrócić losy spotkania, w którym Inter przegrywał już różnicą dwóch bramek. Jak zauważa La Gazzetta dello Sport, tamten mecz można dziś uznać za zapowiedź wydarzeń, które przyniósł obecny sezon.
