Zarejestruj się
Kolarov: Naszą siłą jest grupa i jakość kadry
Wywiady z trenerami

Kolarov: Naszą siłą jest grupa i jakość kadry (1)

Autor: ㅤDonDawido ㅤ

Po zwycięstwie Nerazzurrich 3:1 na wyjeździe z Bologną asystent trenera Aleksandar Kolarov podzielił się swoimi przemyśleniami na temat występu drużyny. Serb wyręczył w tym Cristiana Chivu, który nie zabrał głosu po spotkaniu.


„Nie sądzę, żebyśmy źle rozpoczęli. Bologna była od nas świeższa, ale to nie jest żadna wymówka. Zagrali bardzo dobrą pierwszą połowę, a my mieliśmy trochę problemów z drugimi piłkami i ich intensywnością. Ale zawodnicy wiedzą, co muszą robić, i wierzą w to, co robimy. Myślę, że zdominowaliśmy drugą połowę.

W Lidze Mistrzów gra się w bardzo wysokim tempie i chociaż w lidze zawsze staramy się grać naszą piłkę, chcemy być równie agresywni w Europie. Mieliśmy kilka niepowodzeń, ale wiemy, jak silni jesteśmy, i jesteśmy przekonani, że możemy odrobić stracone punkty. Chcemy być bardziej agresywni niż wcześniej, chociaż zawsze nad tym pracowaliśmy.

Naszą siłą jest grupa i jakość, którą mamy w kadrze. Nie musimy niczego udowadniać nikomu poza samymi sobą. Dzisiaj, w Madrycie i podczas pierwszych 60 minut przeciwko Brugge pokazaliśmy, jak dużą intensywność chcemy wnosić do naszej gry w posiadaniu piłki. To nie jest łatwe, ale chcemy szybko rozgrywać piłkę, szczególnie z tyłu, aby dać naszym pomocnikom i napastnikom tę dodatkową sekundę, którą mogą wykorzystać do działania.

To znakomici zawodnicy, którzy potrafią zrobić różnicę. Jeśli chodzi o Carlosa, nigdy nie opuszcza treningu. Jest dla nas niezwykle ważny i naprawdę cieszę się z jego powodu, biorąc pod uwagę wszystko, co każdego dnia daje drużynie. Nigdy nie mieliśmy wątpliwości co do jego jakości”.

 

O zawodnikach rezerwowych:

„Nie miałem żadnych wątpliwości, wręcz przeciwnie, mamy ogromne zaufanie do ich możliwości. To zawodnicy nie tyle ważni, co niezwykle ważni. Nie wychodzą w podstawowym składzie, ale mają postawę prawdziwych mistrzów i pociągają za sobą innych. To dla nas bardzo ważne. Podkreślił to również trener: nie chcemy mieć zawodników podstawowych, ale wszyscy muszą pomagać nam wygrywać. Jesteśmy silną drużyną, zagraliśmy bardzo dobrą piłkę i wygraliśmy, co w tym momencie jest bardzo trudne”.

 

O rozmowie motywacyjnej w przerwie:

„Nasi zawodnicy są tak silni i tak świadomi swojej siły. Trzeba powiedzieć, że w meczu jest również przeciwnik, nie gramy sami. Bologna wniosła do gry bardzo dużo intensywności, nie chodzi wyłącznie o nastawienie. Wystarczająco zwiększyliśmy intensywność i to zrobiło różnicę. Nasi zawodnicy są silni i wiedzą, jak ważne są mecze wyjazdowe we Włoszech”.


O błędach w obronie:

„Są częścią gry. Dobry nie jest ten, kto nie popełnia błędów, ale ten, kto popełnia ich mniej. Nie widzę tego tak jak ty, pierwsza połowa nie wydawała mi się aż tak negatywna. Gol padł po błędzie, ale jeśli w każdym meczu strzelamy trzy gole, to nie uważam, żeby wyglądało to aż tak źle. Od razu podpisałbym się pod zwycięstwem 3:1. Wiemy, nad czym musimy pracować, mamy mało czasu, ale jesteśmy świadomi tego, co musimy zrobić”.

 

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (1)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika Paolo87
Paolo87 Debiutant
0
Bardzo dobra gra w ofensywie, świetne wejścia z ławki, to może cieszyć ale martwi gra w obronie. Problem jest i to duży co pokazał ostatni mecz z Brugge w LM. Lepsze zespoły będą to wykorzystywać. To musi zostać poprawione. W Serie A nadrabiamy atakiem ale w LM już tak to nie wygląda. Stracić 4 gole w starciu z Brugge u siebie to wstyd. Cenie Chivu ale nie rozumiem jego niechęci do stawiania na młodych, to wygląda jak u Inzaghiego. Zieliński czy Sucić grają kiepsko a po mimo tego Stanković siedzi na ławce. Kontuzje Stonesa i Pavarda, obrona gra bardzo kiepsko a po mimo tego Bovio nie dostaje szansy. Co mamy do stracenia jak i tak któryś kolejny mecz w obronie kryminał? Kwestia błędów Josepa to już trochę inna kwestia, Chivu dał mu pozycję pierwszego bramkarza, nie chce z niego rezygnować po kilku błędach, to można zrozumieć z jednej strony ale z drugiej to klub jest najważniejszy i ile tych błędów musi jeszcze popełnić żeby zmienił go Provedel? Osobiście też uważałem że Josep zasługuje na szansę jako pierwszy bramkarz ale jeżeli będzie robił dalej takie błędy to może trzeba się zastanowić czy to aby na pewno jest bramkarz na miarę Interu (nie mam na myśli dzisiejszego meczu ale całokształt).

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj