Koszmar trwa! Milan 3-1 Inter (211)
Czarna seria meczów derbowych z Milanem trwa w najlepsze. Tym razem Inter nie zdołał odrobić dwubramkowej straty z pierwszej połowy i poniósł pierwszą porażkę w tym sezonie Serie A.
Więcej o meczu wkrótce...
Składy:
MILAN (4-4-1-1): 16 Maignan; 34 Gila, 5 De Winter, 31 Pavlovic, 13 Diawara; 22 Moreira, 80 Musah, 14 Modric, 11 Pulisic; 12 Rabiot; 9 Ramos.
Rezerwowi: 41 Bouyer, 96 Torriani, 2 Estupinan, 20 Hutchinson, 28 Comotto, 30 Jashari, 33 Bartesaghi, 35 Vladimirov, 40 Ossola, 42 Terracciano, 47 Perera, 49 Menon, 55 Vos, 70 Cisse, 73 Camarda.
Trener: Ruben Amorim.
INTER (3-4-2-1): 1 J. Martinez; 31 Bisseck, 25 Akanji, 95 Bastoni; 99 Spence, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 30 Carlos Augusto; 17 Diouf, 8 Sucic; 9 Thuram.
Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 40 Taho, 5 Stankovic, 7 Zielinski, 14 Bonny, 22 Mkhitaryan, 32 Dimarco, 46 Bovio, 48 Mosconi, 51 Jakirovic, 53 Lavelli, 94 Esposito.
Trener: Cristian Chivu.
Komentarze (211)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Ten mecz potwierdza tezę że to niby dobre mercato nie spowodowało wzmocnienia ZADNEJ formacji
1. Trener nie dojechal po raz kolejny. Zmiana ustawienia najbardziej zaskoczyła nas samych. Chłopaki kompletnie nie wiedzieli co mają robić na boisku ,gdzie biegać,itd.
2. Bramkarz = ręcznik
3. Akanji nie jest liderem obrony . W porównaniu z tym co grał w Manchesterze duzy regres.
4. Brak kreatywnego pomocnika ,który zrobi przewagę 1:1. Jedynym pomocnikiem ,który próbuje indywidualnych pojedynków jest Diouf.
5. Thuram fizycznie dzisiaj zajechany. Wszyscy to widzą z wyjątkiem Chivu.
Drużyna na razie w tym sezonie gra słabo, tyle,ze punktuje. Zaciąg z Anglii nic nie wniósł. Jestesmy dosyć przewidywalni a do tego słabo w obronie. To bedzie ciężki sezon.
Chociaż ona sama nie była jedyną przyczyną klęski.
Przede wszystkim nie może być tak, że bramkarz klubu aspirującego do gry na równi z elitą europejską po raz kolejny nie potrafi ustrzec się przed błędami które powodują utratę cennych punktów a w dalszej kolejności jak tak dalej pójdzie może nawet i scudetto. Trzy gole po trzech strzałach celnych to trochę wstyd nie tylko dla Martineza, ale i sposobu gry naszych obrońców.
Po raz któryś okazuje się, że nie mamy w kadrze, poza kontuzjowanym Stones'em żadnego odpowiedniego kandydata na pozycję środkowego defensora w ustawieniu z trójką.
Czy warto zaryzykować i przetestować Bovio lub zmienić formację na czwórkę z tyłu? Może gorzej nie będzie.
Już przed sezonem o tym mówiłem. To, że miał dobrą końcówkę ubiegłego sezonu nic nie znaczy. Ten gość nie trzyma formy w ogóle i jest irytujący. Podziękować i pożegnać, jak tylko trafi się dobra oferta. Już lepiej inwestować w Stankovica.
Halo Panie Acerbi nie chciałby Pan pokopać jeszcze? W obecnej sytuacji to nawet on na środku by lepiej wyglądał, a przynajmniej ma charakter..
Jak nie trawię przerw na kadrę tak teraz czekam z utęsknieniem.. jeszcze tylko baty od Feyenoordu i pewnie wysoki bramkowy remis z Como.
Ciekawe czy jeszcze pokonamy tutaj MIlan...
Zle wybory to jedno, ale brak reakcji to juz ciężki grzech. Fatalna druga połowa, zero zagrożenia ze strony Interu i poczucie bezsilności.
Można sobie wmawiać, że jest super punktowo, tyle tylko, że w LM drżymy o każdy mecz, a w lidze również prezentujemy się gorzej z każdym meczem.
Jeżeli dalej mamy zamiar grać trójką obrońców z Akanjim w środku pola to możemy chyba powoli pogodzić się z tym, że w tym sezonie nic nie ugramy, bo nawet na ligę to może się okazać za mało...
Mamy na papierze super skład, a gramy g***... Piłkarze chcą podwyżek? Niech zobaczą jak kopią im tyłki gracze, którzy zarabiają często 1/3 tego co oni...
Samo nic się nie wygra - NIC.
Dlaczego przed sezonem 90% osób na tym forum widziało jakie są największe braki w klubie i gdzie potrzebne są wzmocnienia, a nie widział tego trener, działacze...? palestra nic by tu nie zmienił, Kalili czy jak mu tam było też nic by nie zmienił... Potrzebny był dobry bramkarz (bo sprawdzenie Martineza w poprzednim sezonie, gdy był na to czas dałoby nam odpowiedzi czego się spodziewać, ale po co? Lepiej na żywca się przekonać jak bardzo źle może być...) i realne wzmocnienie obrony. REALNE! Stones z całym szacunkiem do jego osoby takim wzmocnieniem nie jest, bo i nie mógł być. Przyszedł z darmowego, dostał grubą kasę - w teorii wszystko fajnie. W praktyce? Zapłaciliśmy grubą kasę zawodnikowi, o którym każdy tutaj wiedział, że będzie siedział z kontuzją i nie będzie można na niego liczyć... Co mamy dzisiaj? Transfery, z których nie ma realnych wzmocnień, brak jakichkolwiek perspektyw na poprawę sytuacji - chyba, że trener nimi wstrząśnie, ale za cholerę nie widać, żeby miał na nich jakikolwiek wpływ.
Proponuję kolejną zmianę ustawienia przetestować przed meczem z Lazio albo rewanżem z Romą. A najlepiej w meczu ostatniej szansy w LM, który będzie decydował czy załapiemy się do top24.
Tutaj nic nie gra niestety... Tylko piłkarzom się kasa zgadza na kontach...
Mnóstwo amatorskich błędów -- od Martineza po Chivu. Co do pierwszego komentarz jest raczej zbędny, natomiast trener dzisiaj zawalił po całości. Zaczynając od zmiany taktyki przed kluczowym meczem i gry na jednego napastnika, mimo że już po początkowym przebiegu spotkania można było stwierdzić, że Thuram po prostu nie dojeżdża w takiej roli. Wybór pierwszej jedenastki również pozostawiał wiele do życzenia, a o doskonałym wyczuciu czasu przy przeprowadzaniu zmian chyba nie trzeba nawet wspominać.
Strasznie nie podoba mi się ten wesoły futbol, bez względu na konsekwencje. Mecze (nie licząc spotkań z ekipami pokroju Udinese czy Venezii) wyglądają jak rzut monetą -- kto strzeli więcej bramek. Nasza obrona zaliczyła nieziemski zjazd, a do tego atakujemy praktycznie całą drużyną. Przypomnę tylko, że na bramce mamy niewiele lepszego(?) Sommera z zeszłego roku.
Czy wyrzuciłbym Chivu? Raczej nie - nie stać nas na zatrudnienie jakiegoś trenera z topu. Z drugiej strony w starciach z zespołami, które potrafią kopnąć piłkę, oczy po prostu krwawią od oglądania tych podwórkowych zagrywek. Z takimi „schematami” nie ma co myśleć o grze w LM. Prawda jest taka, że w lidze jakoś wyglądamy, bo cała liga prezentuje obecnie beznadziejny poziom. Jeśli uda nam się przejść przez baraże, to naprawdę będzie cud, a niepowodzenie będzie miało swoje konsekwencje finansowe.
Taki wesoły futbol, oparty na zasadzie „hop do przodu”, może sprawdziłby się w średnim klubie z niewielkimi oczekiwaniami. Chivu najwyraźniej zapomniał jednak, że trenuje Inter, a nie Parmę.
Tak czy siak
Forza Inter Sempre!
DiMarco na obronie? Wolne żarty.
Barella pokazuje niesamowitą umiejętność bronienia.
Broni na radar, dwa metry od zawodnika a potem wywalone jaja że ten mu uciekł.
Coś pięknego.
No...nic tu się dzisiaj nie zgadzało. Od wyboru dnia i rywala na debiuty eksperymentów taktycznych , przez właśnie wybraną taktykę, wybór jej wykonawców po postawę zawodników , reakcję trenera na wydarzenia boiskowe, czas tej reakcji no i sam wynik. Dodatkowe kamieniołomy przyznane za kompromitujący brak wiary i zaangażowania w derbach .No nie ma praw tak wyglądać ekipa uważająca się zapoważną w wielkich meczach. Chivu został dziś bezlitośnie obnażony i przy okazji kilku naszych pseudogwiezdnych panienek ze również. Król jest nagi na ten moment. Nawet ligowy plankton punktowaliśmy rzutami na taśmę. Dziś nawet do taśmy nie było blisko. Wstyd.
Mam nadzieję że w końcu skończy się te debilne granie 3 z tyłu, ile można
Może po sezonie przyjdzie ktoś do 433 czy podobnego ustawienia
Zawsze mówiło się że to taktyka pod Basto i Dimarco
Tylko że nie ma już Hakimiego nie ma Dumftiesa, Dimarco gra tragedię, on poza ułożona noga nie ma nic, słaba obrona, wolny, zero dryblingu
Chciałbym wreszcie zobaczyć Inter grający skrzydłami, Bonny i tak wiecznie biega przy linii , Thuram też w Borussii grał na skrzydle, lewa byłaby obstawiona
Szpica Lm i zastępstwo Pio, git
Tylko na prawe skrzydło trzeba by kogoś kupić
Podziękujmy już Mikiemu Barelli Hakanowi formuła się wyczerpała...a na samego Barelle to już patrzeć nie mogę, ile by nie kwasił i tak ma pierwszy sklad
Przecież to ręce opadają, jak się widzi jak oni kryją przy pierwszej bramce.
Druga bramka to już całkowity KRYMINAŁ Barelli. Chłop kryje Rabiota stojąc dwa metry od niego, a potem Francuz rusza a ten kołek nic, STOI I SIĘ PATRZY. Jezus Maria w B klasie tak się nie broni.
Trzecia to znów Barella ma wylew i fauluje głupio. I oczywiście Pan Martinez, zawsze musi nam przypomnieć że jest zwykłym ogórkiem, gdybyśmy choć na godzinne zapomnieli. Milan co derby jest ratowany przez Maignana, a my się cieszymy jak nasz ręczniczek nic nie spierol^& choć przez jeden mecz.
Bez jaj i charakteru ta drużyna.
