Manchester City znalazł się w centrum ogromnej burzy. Angielski klub został uznany za winnego w przypadku 114 z 115 zarzutów dotyczących nieprawidłowości finansowych, w sprawie których na werdykt czekano od ponad dwóch lat. Postępowanie nie zostało jednak jeszcze zakończone i przed klubem wciąż kolejne etapy całej sprawy.
W międzyczasie pojawiły się liczne spekulacje dotyczące potencjalnych konsekwencji dla Manchesteru City. Wśród nich, częściowo w poważnym tonie, a częściowo jako element piłkarskich dyskusji, pojawiły się również głosy domagające się odebrania klubowi Ligi Mistrzów zdobytej w 2023 roku kosztem Interu. Wówczas finał w Stambule zakończył się zwycięstwem angielskiego zespołu 1:0.
Jak podkreśla jednak La Gazzetta dello Sport, taki scenariusz należy uznać za absolutnie utopijny. Niezależny trybunał Premier League prowadzący postępowanie nie posiada bowiem jurysdykcji nad europejskimi rozgrywkami. Mało prawdopodobne jest również pozbawienie Manchesteru City angielskich trofeów zdobytych w latach 2009-2023, czyli w okresie, którego dotyczą zarzuty stawiane klubowi przez Premier League.
Komentarze (3)
Jeśli unikną kary albo będzie ona śmieszna to będzie cicha zgodą na takie przestępstwa.