Nainggolan zaprezentowany! "Jestem szczęśliwy" (6)
W dniu dzisiejszym w Palazzo Parigi w Mediolanie odbyła się oficjalna prezentacja Radji Nainggolana jako zawodnika Interu. Belg odpowiadał na pytania mediów i pozował do zdjęć z nową koszulką Nerazzurrich.
Jakie były Twoje pierwsze odczucia trzymając koszulkę Interu?
- Przede wszystkim chciałbym wszystkim podziękować. Cieszę się, że tutaj jestem i nie mogę doczekać się rozpoczęcia tej przygody. Inter bardzo chciał, żebym stał się częścią drużyny.
Czy Inter z Tobą będzie w stanie walczyć o Scudetto?
- Mam nadzieję na odnoszenie sukcesów, bo jak na razie niczego jeszcze nie wygrałem. Spotykam się tutaj z trenerem przy którym bardzo dobrze się czułem. Możemy osiągnąć dobre wyniki i coś wygrać.
Co poszło nie tak w Rzymie?
- Nie chcę mówić o tym zbyt dużo. Chcę teraz patrzeć na teraźniejszość. Wszystko mogło skończyć się różnie podczas negocjacji, ale nie chcę o tym rozmawiać. Dla mnie bardzo ważne jest, żeby czuć się pewnie.
Jaka jest Twoja relacja ze Spallettim? To on przekonał Cię do zmiany klubu?
- Nie tylko on, ale z pewnością wpływ na mój wybór miał fakt, że wiem jak się z nim pracuje i którą drogą podąża.
Dlaczego wybrałeś numer 14?
- Mój numer to 4, ale został wycofany, więc wziąłem 14, bo to również ważna dla mnie liczba.
Jak blisko byłeś przejścia do Interu w poprzednich latach?
- Ludzie często mówią ciekawe rzeczy na temat tego, że w przeszłości już kontaktowano się z nami. Myślę, że teraz był odpowiedni czas na transfer. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Jestem szczęśliwy, że tu jestem i cieszę się chwilą.
Dzeko oraz Icardi posiadają podobne cechy. Myślisz, że możesz to wykorzystywać?
- Według mnie to świetni zawodnicy, ale o innej charakterystyce. Icardi bardziej koncentruje się na bramkach, z kolei Dzeko pracuje więcej dla zespołu. Dobrze współpracowało mi się z Edinem, mam nadzieję, że tak samo będzie z Mauro.
Z którym zawodnikiem najbardziej nie możesz doczekać się gry?
- Mauro mógłby tutaj być brany jako pewnik. W drużynie jest wielu zawodników z ogromną jakością. Różnicę na boisku może zrobić zarówno Perisic, ale także wielu innych zawodników. Dam z siebie wszystko, żeby osiągnąć odpowiedni rezultat.
Uważasz, że możesz pomóc Interowi dokonać skoku jakościowego po powrocie do Europy?
- Rozgrywki to nie tylko Liga Mistrzów. Powinniśmy skupiać się na kilku frontach. Mamy swoje cele i musimy do nich dążyć. To pokaże nam, dokąd zmierzamy.
To prawda, że szepniesz dobre słowo o Dembele?
- On jest w trakcie Mistrzostw Świata i nie chciałbym nakładać teraz na niego presji związanej z rynkiem transferowym. Jest moim przyjacielem i bardzo silnym zawodnikiem.
Co możesz dać temu zespołowi?
- Jeśli chodzi o taktykę, to decyduje o niej trener. Jest wystarczająco sprytny, aby wiedzieć gdzie mnie ustawić.
Jaką ocenę wystawiasz Interowi za działania podczas Mercato?
- Zachowam to dla siebie. Jestem szczęśliwy, że mogę tu być.
Rozmawiałeś już z Icardim lub innym z zawodników?
- Zamieniłem kilka słów. Powiedział mi, że jest naładowany.
Porównanie Spallettiego do Di Francesco?
- Na koniec zawsze wszystko mówią statystyki. Przy Spallettim mogłem dać więcej grając wyżej, teraz byłem bardziej cofnięty. Ciężko pracowałem, ale zdobywałem mniej bramek. Zawsze dawałem z siebie wszystko i to sprawiało, że byłem szczęśliwy.
Kwalifikacja do Ligi Mistrzów wpłynęła na Twój wybór?
- Być może tak, być może wybrałbym tą samą drogę bez Ligi Mistrzów. Mój wybór opierał się głównie na tym, że będę tu szczęśliwy.
Dwa lata temu Suning zostało zaprezentowane w tym samym hotelu. Myślisz, że Twoje przybycie spowoduje dziurę w Juve?
- Wygrywają wszystko od wielu lat, ale rywale zbroją się. Mam nadzieję, że wraz z moim przybyciem oraz otwartym jeszcze przez długo okienkiem transferowym coś może się zmienić. Są momenty, kiedy wszystko wydaje się łatwiejsze, a potem trudniejsze, ale potrzebujemy ciągłości.
Gra w europejskiej elicie wpłynie jakoś na tych mniej doświadczonych zawodników?
- Doświadczenie jest ważne, ale także dla tych, który zagrają pierwszy raz to będzie piękny moment. Ważne jest to, żeby każdy miał w sobie pragnienie dobrego debiutanta.
Jak sądzisz, będziesz grał jako trequartista?
- Mogę grać również niżej. Ważne, żeby dawać z siebie wszystko.
Co czułeś, gdy zobaczyłeś tych wszystkich kibiców?
- Ważne dla zawodnika jest to, żeby został dobrze przyjęty. Teraz czas odpłacić się za szacunek grą na boisku.
Brak gry na Mundialu boli?
- Nie śledzę Mistrzostw, cieszę się wakacjami trochę dłużej. Nie myślę o tym, gdybym patrzył na grę, wtedy brak powołania by mnie bolał.
Co robisz w dniach, kiedy nie grasz w piłkę?
- Rano dostarczam córkę do szkoły, więc odbywam trening, popołudniu odpoczywam. Nie jestem fanem serialów TV, wolę cieszyć się życiem, np. wyjść gdzieś na lunch albo kolację.
Komentarze (6)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
,,wyjść gdzieś na lunch albo kolację.,, ...zapailić fajka ....
ale spoko, jak będzie strzelał,asystował , walczył to niech sobie pali
Pozdr.
