Nerazzurri odrobili straty, zmiennicy dali trzy punkty | Bologna 1-3 Inter (61)
Inter przez większą część meczu nie zachwycał, ale ostatecznie wywozi ze Stadio Renato dall'Ara cenne trzy punkty. Nerazzurri zmuszeni byli do odrabiania strat po golu Pobegi, ale trafienia Thurama, Carlosa Augusto i Bonny'ego dały mistrzom Włoch zwycięstwo.
Nerazzuri, wbrew przewidywaniom, nie rzucili się na gospodarzy od pierwszego gwizdka. Co więcej, Rossoblu swoją pierwszą szansę w tym spotkaniu mieli już po kilkunastu sekundach gry. Podopieczni Cristiana Chivu w początkowym fragmencie rywalizacji oddali piłkę rywalom i często całą drużyną ustawieni byli na swojej połowie, spokojnie oczekując na możliwość kontrataku. Pierwsza szansa strzelecka dla mistrzów Italii przyszła po rzucie rożnym, kiedy na środek pola karnego piłkę dorzucił Dimarco, ale Luis Henrique mając wokół siebie bardzo dużo miejsca skiksował. Brazylijczyk kilka minut później popełnił kolejny błąd, który tym razem skutkował stratą bramki przez Nerazzurrich. Prawy wahadłowy stracił piłkę na rzecz Pobegi, który przy słabej asekuracji Bissecka pomknął w stronę bramki i silnym strzałem pokonał Martineza.
Z biegiem czasu Inter stopniowo przejął inicjatywę i znacznie częściej był w posiadaniu piłki. Kreowanie ofensywnych akcji, przy defensywnym nastawieniu graczy Raffaele Palladino, przychodziło jednak z dużym trudem. Skorupski musiał interweniować jedynie przy strzałach zza pola karnego Luisa Henrique czy Bastoniego. Co więcej, po dwóch kwadransach gospodarze mogli podwyższyć swoje prowadzenie, ale strzelec pierwszego gola najpierw strzelił tuż obok słupka, a następnie mediolańską drużynę uratowała poprzeczka. Sytuacja ta zemściła się na Bolognii w 44. minucie meczu, kiedy mocne i precyzyjne dośrodkowanie Barelli strzałem głową na gola zamienił Thuram. Nerazzurri tuż przed przerwą mogli jeszcze znaleźć się na prowadzeniu, ale Esposito został zatrzymany przez polskiego bramkarza.
Druga część pojedynku w początkowej fazie do złudzenia przypominała to, co działo się w pierwszej odsłonie. Inter mozolnie budował swoje ataki, ale wszystko najczęściej działo się zbyt przewidywalnie i wolno. Gra ożywiła się dopiero po wejściu na plac gry zmienników. Najpierw Thurama zmienił Bonny, a następnie na murawie zameldowali się Carlos Augusto i Diouf. To właśnie Brazylijczyk w znakomity sposób pokazał się w pierwszych sekundach po wejściu i dał Interowi prowadzenie, wykańczając z bliska przeszywające podanie Zielińskiego.
Chwilę później mogło być już po wszystkim, ale w prostej sytuacji, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę skiksował Sucic. Ponadto kolejny raz dobrą formę udowadniał Bonny. Iworyjczyk pokonał nawet Skorupskiego, ale sędzia dopatrzył się w tej sytuacji minimalnego spalonego. Były gracz Parmy postanowił się jednak nie zatrzymywać i ostatecznie w 84. minucie ustalił wynik spotkania. Stało się po szybkim kontrataku, dobrym zachowaniu Mkhitaryana, który niewiele wcześniej wszedł na boisko, a także precyzyjnym dograniu Augusto. Więcej goli ostatecznie nie zobaczyliśmy, a podopieczni Cristiana Chivu, w dużej mierze dzięki zmiennikom, odwrócili losy rywalizacji i dopisali do ligowej tabeli trzy punkty.
BOLOGNA (3-4-2-1): 1 Skorupski; 36 Darmian, 16 Casale, 3 Theate; 20 Zortea, 19 Ferguson, 4 Pobega, 33 Miranda; 10 Bernardeschi, 91 Piccoli, 28 Cambiaghi
Ławka rezerwowych: 25 Pessina, 72 Happonen, 5 Helland, 6 Moro, 8 Amondarain, 9 Dovbyk, 11 Mbangula, 14 Heggem, 17 El Azzouzi, 18 Libra, 21 Odgaard, 22 Enem, 23 Alhassane, 29 De Silvestri, 41 Vitik.
Trener: Raffaele Palladino
INTER (3-5-2): 1 Martinez; 31 Bisseck, 25 Akanji, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique, 23 Barella, 7 Zielinski, 8 Sucic, 32 Dimarco; 94 Esposito, 9 Thuram
Ławka rezerwowych: 12 Di Gennaro, 49 Provedel, 5 Stankovic, 14 Bonny, 17 Diouf, 20 Calhanoglu, 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto, 46 Bovio, 48 Mosconi, 99 Spence
Trener: Cristian Chivu
Komentarze (61)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Pozostaje mieć nadzieję, że dzisiejszy wyjściowy skład oznacza, że Chivu chciał oszczędzić kilku innych na LM. Tylko z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby w tak ważnym meczu w LM wprowadzać drastyczne zmiany jak np. Provedel (bez ogrania chociażby w jednym meczu ligowym, przy niepewnie grającej obronie), Stankovic albo Bovio lub testowanie kogoś innego na środku obrony. Najpewniej nie będzie wielkiej rewolucji, wybiegnie znowu Akanji, który nie dość, że wygląda źle to jeszcze będzie dodatkowo przemęczony... Na mecz ligowy zmieniłbym bramkarza, ale czy robić teraz taką zmianę na LM gdzie mamy 0 pkt po 2 meczach? Nie wiem... Dzisiaj był czas, żeby dać się chociaż trochę ograć Provedelowi. Jak ma debiutować w meczu o stawkę to nie zdziwię się jak zaliczy wtopę na poziomie Martineza.
Ważne trzy punkty, ale niestety gra w obronie bez większych zmian... To chyba tyle, nie ma co na siłę szukać pozytywów.
Nie wiem dlaczego Federico jest w kiepskiej dyspozycji, czy to kwestia obniżki formy czy braku motywacji, ale to Brazylijczyk zasługuje na podstawowy skład.
Aj szkoda, że musimy klepać te 352 bo aż prosi się o 433 czy 4321 z Carlosem na lewej, Pio 9 a za nim Bonny Thuram
Diouf czy nawet Spence muszą się rozgrzewać.
Ale póki co Bologna robi co chce prawa stroną…
