Pio Esposito: Lubię analizować grę obrońców naszych rywali (1)
Pio Esposito po raz kolejny potwierdził dobrą dyspozycję, wpisując się na listę strzelców w drugim spotkaniu Interu z rzędu. Po trafieniu przeciwko Feyenoordowi młody napastnik pokonał również bramkarza Como, pomagając Nerazzurrim odnieść ważne zwycięstwo. W pomeczowej rozmowie opowiedział o przygotowaniach do spotkania, współpracy z analitykami oraz reakcji drużyny po derbach.
Esposito zdobył trzecią bramkę w obecnym sezonie Serie A i ma już na koncie dziesięć ligowych trafień w barwach Interu. Dokonał tego w wieku 21 lat i 133 dni. Ostatnim młodszym piłkarzem Nerazzurrich, który osiągnął dwucyfrową liczbę bramek w Serie A, był Mario Balotelli. Udało mu się to 10 maja 2009 roku, gdy miał 18 lat i 271 dni.
- Rozegraliśmy bardzo ważny mecz. Cieszę się z bramki, ponieważ brakowało mi gola tutaj, ale najważniejszy jest występ całej drużyny. Staram się po prostu dobrze pracować, żeby dawać z siebie jak najwięcej. Bardzo dobrze stosowaliśmy pressing i przemieszczaliśmy się z jednej strony na drugą, nie dając rywalom żadnych punktów odniesienia. To pomogło nam świetnie rozpocząć spotkanie. Cieszę się, że rozegrałem dobry mecz i pomogłem kolegom, bo to jest najważniejsze.
- Przed każdym spotkaniem lubię razem z analitykiem meczowym oglądać obrońców przeciwnika i sprawdzać, w jaki sposób zachowują się wobec napastników. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek spotkał się z Ramonem w drużynach młodzieżowych, ale to mocny i kompletny obrońca.
- Derby? Potraktowaliśmy je jako porażkę i mecz, który trzeba dokładnie przeanalizować, żeby zrozumieć, co nie funkcjonowało. Zrobiliśmy to i odpowiedzieliśmy zwycięstwami z Feyenoordem i Como. Kiedy się przegrywa, ważne jest, żeby ponownie ruszyć do przodu i iść dalej.
- Żółta kartka? Musiałem popełnić ten faul. Nico Paz mnie minął i nie mogłem pozwolić im na rozpoczęcie kolejnej akcji. Włochy kontra Francja? Od jutra zaczynam myśleć o reprezentacji, która zawsze zasługuje na dużo uwagi.
Komentarze (1)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Jedziesz byku, musisz być fundamentem wielkiego Interu
