Marcus Thuram nie otrzymał powołania do reprezentacji Francji na mecze Ligi Narodów. Zinedine Zidane zdecydował się pominąć napastnika Interu, który pozostał w Mediolanie i mógł spokojnie pracować nad powrotem do pełnej dyspozycji po trudnym początku sezonu spowodowanym kontuzją. Jak zauważa Sky Sport, Francuz stopniowo odzyskuje formę.
„Dwa gole i dwie asysty, a forma rośnie. Thuram nie jest jeszcze w stu procentach gotowy, ale Chivu odzyskuje swojego napastnika, który potrafi zmieniać tempo spotkań i dobrze współpracować z Lautaro” - podkreśla włoska stacja.
Thuram strzelił gole w spotkaniach z Napoli i Udinese, a po meczu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów trzy razy z rzędu znalazł się w podstawowym składzie. W meczu z Romą na Stadio Olimpico ponownie pokazał, że jego dyspozycja zmierza w dobrym kierunku. Francuz zanotował asystę przy pierwszym golu Lautaro Martíneza, dokładając do tego kolejną asystę w spotkaniu z Udinese. Była to jego druga asysta z rzędu, a w ostatnich trzech meczach Thuram oddał łącznie 11 strzałów i stworzył cztery sytuacje bramkowe.
Napastnik ma już na koncie 145 występów w barwach Interu, 54 gole i 22 asysty we wszystkich rozgrywkach. W Mediolanie wielokrotnie udowadniał, jak ważnym elementem zespołu jest dla Chivu. Znacznie trudniej było mu natomiast osiągnąć podobny poziom w reprezentacji Francji. Thuram rozegrał dotąd 35 spotkań w narodowych barwach, ale jego relacje z kadrą nie układały się tak dobrze jak w Interze.
Jeśli chce przekonać Zidane'a, będzie musiał przede wszystkim prezentować wysoką formę w barwach Nerazzurrich. Przed Thuramem i Interem bardzo intensywny październik, w którym czekają ich kolejne mecze Serie A i Ligi Mistrzów.
?
Komentarze (0)