Zarejestruj się
Inter podzielił się punktami ze Spezią | 1:1 na Stadio Alberto Picco
Relacje

Inter podzielił się punktami ze Spezią | 1:1 na Stadio Alberto Picco (53)

Autor: Marcin Piaseczny

Inter musiał gonić wynik w pierwszej połowie meczu ze Spezią! Nerazzurri zaliczyli trafienie na 1:1 dzięki Ivanowi Perisiciowi. Wynik spotkania w pierwszym kwadransie gry otworzył grający w barwach gospodarzy, Diego Farias. Druga połowa nie przyniosła ostatecznie zmiany rezultatu i Inter w dzisiejszej rywalizacji z walczącym o utrzymanie beniaminkiem musiał zadowolić się tylko punktem.

 

Początek meczu zwiastował pozostawiające wiele do życzenia tempo, ale tylko po stronie przyjezdnych. Spezia od pierwszego gwizdka arbitra rozgrywała jedne z lepszych zawodów w tym sezonie, co jeszcze bardziej uwydatniało "oszczędne" podejście do gry zespołu Antonio Conte. Mimo posiadania piłki na poziomie 74% zespół nie był w stanie zagrozić bramce gospodarzy, nie oddał celnego strzału na bramkę, a pierwszy kwadrans meczu (po raz trzeci z kolei) zakończył stratą bramki. Konkretnie w 12 minucie, z okolicy linii pola karnego Interu na bramkę uderzył Farinas. Piłka po koźle przełamała ręce interweniującego Handanovicia, a realizator długo pokazywał minę rozczarowanego Antonio Conte. 

Inter ani nie pokazał przesadnej wściekłości, ani nie rzucił się rywalom do gardła. Spezia nie cofnęła się wyraźnie, jednak po raz kolejny w tym meczu gotowa była oddać pełną kontrolę nad piłką przeciwnikowi. Gra Interu po raz kolejny wydawała się składna, ale jednak bez błysku i przede wszystkim zadowalającego choćby tempa. Cierpieniom kolegów ulżył w końcu ponownie Achraf Hakimi, który szarpnął z prawej strony i w 39. minucie dograł piłkę wzdłuż bramki do Ivana Perisicia. Chorwat na raty pokonał bramkarza i z grymasem bólu na twarzy, cieszył się jednak z wyrównującego gola. Nerazzurri nie zdołali pójść za ciosem i nie wyszli na prowadzenie do końca pierwszej połowy. Ze spuszczonymi głowami udali się w końcu na rozmowę z trenerem w szatni. 

 

Na rozmowę, której temperatura musiała być stosunkowo wysoka. Inter po przerwie wydawał się być bardziej poukładany w swojej grze, starał się także grać nieco szybciej. Bardzo dobre zawody nadal rozgrywali gospodarze, których odpowiednie ustawianie się i zaskakująca wytrzymałość fizyczna pozwoliły na stworzenie bardzo ciekawego, choć nie ukoronowanego golem widowiska. Dopiero w ostatnich 20 minutach gry widać było jak wiele kosztuje gospodarzy gra jak równy z równym z Interem, mimo tego że tempo zawodów nadal nie porywało. Zmianami na wydarzenia na boisku reagowali obaj trenerzy. Prowadzący Inter Antonio Conte zdecydował się na wprowadzenie na plac gry jedynie Sancheza i Younga (w okolicach 73. minuty meczu). 

Inter w drugiej połowie pokonał bramkarza rywali dwa razy - w obu sytuacja gole zostały jednak anulowane przez uniesioną chorągiewkę arbitra bocznego. Za pierwszym razem spalił Lukaku, a później wychodzący do piłki z głębi pola Lautaro. Argentyńczyk obił w tym meczu także słupek bramki Provedela. Provedela, który również miał w drugiej części meczu swoje "5 minut", kiedy dwoma wspaniałymi paradami w pojedynkę zatrzymał nacierającego na bramkę Spezii Romelu Lukaku. Inter ostatecznie musiał zadowolić się remisem w tym spotkaniu. Nerazzurri powiększyli wprawdzie przewagę nad rywalem zza miedzy do 10 punktów w ligowej tabeli, ale dzisiejszym rezultatem z pewnością sprawili niespodziankę in minus na miarę porażki wspomnianego Milanu na tym samym stadionie. Cieszy się natomiast Spezia, która zapewniła dziś sobie bardzo ważny punkt w walce o końcowe utrzymanie w Serie A.  

 

SPEZIA (4-3-3): 94 Provedel; 21 Ferrer, 34 Ismaijli, 19 Terzi, 5 Marchizza; 25 Maggiore, 8 Ricci, 24 Estevez; 80 Agudelo, 91 Piccoli, 17 Farias.
Ławka: 1 Zoet, 4 Acampora, 9 Galabinov, 10 Agoumé, 11 Gyasi, 13 Capradossi, 22 Chabot, 26 Pobega, 31 Verde, 39 Dell'Orco, 69 Vignali, 88 Sena. 
Trener: Vincenzo Italiano.

INTER (3-5-2): 1 Handanovic; 37 Skriniar, 6 de Vrij, 95 Bastoni; 2 Hakimi, 23 Barella, 77 Brozovic, 24 Eriksen, 14 Perisic; 9 Lukaku, 10 Lautaro.
Ławka: 27 Padelli, 97 Radu, 5 Gagliardini, 7 Sanchez, 8 Vecino, 12 Sensi, 13 Ranocchia, 15 Young, 33 D'Ambrosio, 99 Pinamonti.
Trener: Antonio Conte.

Arbiter: Chiffi.
Asystenci: Longo, Bottegoni.
Techniczny: Volpi.
VAR: Valeri, Giallatini.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (53)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika Piotrekfci
Piotrekfci Kibic
0
Gówniana spezia... Nic nowego, możemy odjechać na jeszcze większą ilość pktow to nasi zawsze to spierd... Byłoby 12 pktow I praktycznie tylko dwa mecze do wygrania. No nic głowa do góry i nadchodzące 3 mecze wygrywamy !! Forza
Awatar użytkownika oster
oster Kibic
0
Barella powinien sobie odpocząć w najbliższym meczu bo słabiutko zagrał, u Lukaku też widać zmęczenie i zniżkę formy ale nie ma zamiennika...
Awatar użytkownika kibol123
kibol123 Kibic
0
Nie żebym narzekał, ale wracam z durgiej zmiany i zamiast spać to znowu ogladam od 0-2 mecz w którym znowu nie jesteśmy wyraźnie lepsi od Beniaminka. Odnoszę wrażenie, że bedziemy najsłabszym mistrzem Serie A od lat i LM nas znowu zweryfikuje na poziomie grupowym. Od meczu z Lazio nie zagraliśmy żadnego spotkania w którym byliśmy piłkarsko wyraźnie lepsi od przeciwnika jedyne w czym jesteśmy mistrzami to birganie w tym absolutnie nie ma nam równych co wyraźnie widać z deuzynami jak Spezia Torino Cagliari dzięki temu wygrywamy, że oni sie duszą... Puśćcie sobie bramki z większości tej serii zwycięstw większość golo to stale fragmenty, ewentualnie kontry gdzie jest dluga na Lukaku on samotnie mija 2-3 obrońców sredniej klasy i wali sam ewentualnie wystawia patelke kolegom, co w LM absolutnie nie bbedize mialo miejsca ba pokuszę się nawet o stwierdzenie ze przy wyrafinowanych obrońcach Lukaku nie będzie mógł przyjąć piłki a co dopiero minąć paru rywali. Ja tu kunsztu i wyraźnego pomysłu nie widzę co przydałoby sie Mistrzowi, ale cóż wygrywamy karawana jedzie dalej.
Awatar użytkownika Damianos
Damianos Kibic
0
o byśmy byli Mistrzami bo z takimi wynikami to Nas Rywale przegonią
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Kibic
0
nie zgodzę się
wygraliśmy z juve 2-0, mieliśmy 6-7 akcji, juve jedną
wygraliśmy pewnie z Milanem
wygraliśmy z Lazio 3-1, Lukaku robił co chciał ( nie wiem o czym piszesz, że nie potrafimy pokonać Lazio pewnie)
od tego czasu właczyliśmy niższy bieg, gramy zdecydowanie na 60-70% możliwości, żeby tylko wygrać, no i lejemy średniaków 1-0 czy 2-1
przed tym meczem mieliśmy 2,83 pkt na mecz w rundzie rewanżowej

jeżeli to są wyniki na słabego mistrza, to nie wiem co mamy zrobić , aby być super mistrzem
100 pkt i bilans 100-10 w bramkach

nawet eksperci mówią, że to od lat najlepszy sezon, bo bije się o LM 6 drużyn, jeszcze niedawno 7
wyniki spotkań 4-1, 5-3, 3-2 to norma

jak dla mnie sezon bardzo dobry, emocjonujący

jedno do czego można się przyczepić, no to fakt, po zwycięstwach z Lazio juve Milanem, moglibyśmy z raz na kilka spotkań wygrać pewnie z jakimiś ogórkami 3-0 czy 4-0, dać trochę frajdy,nam kibicom
Awatar użytkownika kibol123
kibol123 Kibic
0
Akurat z Lazio zagralismy dobry futbol tak jak z Juve czy Milanem ale to były mecze przed Lazio jak dobrze pamietam, piętnuje czas po tym meczu Mistrz powienien grać swoje mimo presingu czy obrony Częstochowy, swoją pewnością i wyrafinowaniem rozrywać pomoc i obronę przeciwnika, tymczasem my nie umiemy ich wyraźnie penetrować, gramy długa piłkę na osamotnionych napastników, ewentualnie każda piłkę rozrzucamy na prawe skrzydło jakbyśmy nie mieli innego pomysłu na grę niż zrywy i wrzutki Hakimiego. Oglądam każdy mecz Interu i niestety odnoszę takie przykre wrażenie, ale zawsze mozemy podyskutować.
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Kibic
0
No tak
Tu racja
Dlatego napisałem, że fajnie jakby chociaż co trzeci czy czwarty mecz wygrali pewnie z 3-0
Co do prawej strony, niestety to jest zauważalne, ze niestety Ivan czy Young nie wnosza tyle co Hakimi, dlatego lewe wahadlo to priorytet na nastepny sezon
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Kibic
0
ale dużo komentarzy, chyba więcej niż po Napoli

to był mega dziwny mecz
o ile z Napoli to przypadek, o tyle ze Spezią, no szmata,nie ma co ukrywać,nie popisał się Handa
sędzia kończy w 44 min 1 połowe
Lula strzelają bramki ze spalonych, a z akcji pudłują na potęge

dziwny wieczór,nie ma co płakać
ważne, aby wygrać z Hellasem i uspokoić sytuacje, dowieźć mistrza na spokojnie

Milan, juve Lazio mają mecze między sobą, nikt nie wygra wszystkiego do konca, więc przewage nadal mamy solidną
Awatar użytkownika nazional
nazional Kibic
0
No i się zaczęło, jeszcze jedną wtopa i nogi się będą trzęsły...chyba że Milan znów nam pomoże :D Panowie grać a nie liczyć !! !
Awatar użytkownika cuba
cuba Kibic
0
Skupmy się lepiej na sobie
Awatar użytkownika Orrin
Orrin Kibic
0
mecz do zapomnienia jedziemy dalej

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj