Porażka na Wembley (50)
Inter przegrał z Tottenhamem Hotspur 0-1. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w drugiej połowie Christian Eriksen.
Pierwsza część gry nie było ciekawym widowiskiem. Gra toczona była raczej w wolnym tempie, a piłkę rozgrywali zazwyczaj zawodnicy gospodarzy. Zawodnicy Luciano Spallettiego nastawili się na grę z kontry i wyczekiwanie rywala na swojej połowie. Nerazzurri nie stworzyli sobie żadnych groźniejszych okazji na bramkę. Z kolei Koguty najbliżej gola były, kiedy po strzale Winksa futbolówka odbiła się od poprzeczki. Pod koniec połowy boisko z powodu kontuzji opuścił Nainggolan - w jego miejsce na plac gry wszedł Borja Valero.
W drugiej połowie odważniej na boisku poczynali sobie zawodnicy Interu, którzy zaczęli w końcu konstruować akcje ofensywne. Najgroźniejszą zmarnował Ivan Perisic, który po dwójkowej akcji z Borją Valero uderzył bardzo mocno na bramkę, ale dobrze interweniował Lloris. Tottenham odpowiedział składną akcję, po której piłkę w polu karnym dostał Eriksen i nie zmarnował tej okazji umieszczając piłkę w siatce. Wynik do końca spotkania nie uległ zmianie i Nerazzurri nie zapewnili sobie dzisiejszego wieczoru awansu do dalszej fazy gier. Teraz będą musieli liczyć na potknięcie się angielskiego zespołu w ostatnim starciu z Barceloną.
TOTTENHAM: 1 Lloris; 24 Aurier, 4 Alderweireld, 5 Vertonghen, 33 Davies; 8 Winks (86' 15 Dier), 15 Sissoko; 27 Lucas (62' Son), 20 Alli, 11 Lamela (70' 23 Eriksen), 10 Kane
Ławka rezerwowych: 22 Gazzaniga, 3 Rose, 16 Walker-Peters, 18 Llorente
Trener: Mauricio Pochettino
INTER: 1 Handanovic; 33 D'Ambrosio, 6 De Vrij (82' 23 Miranda) 37 Skriniar, 18 Asamoah; 8 Vecino, 77 Brozovic; 16 Politano (83' 11 Keita), 14 Nainggolan (44' 20 Borja Valero) 44 Perisic; 9 Icardi
Ławka rezerwowych: 27 Padelli, 10 Lautaro, 13 Ranocchia, 87 Candreva
Trener: Luciano Spalletti
Komentarze (50)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Bądźmy szczerzy, po losowaniu prawie każdy był zaniepokojony, czy nie skompromitujemy się w tej grupie śmierci otrzymując jakieś srogie lanie od Barcelony czy Tottenhamu na wyjazdach w stylu Romy i ten upragniony awans do Ligi Mistrzów po 6 latach przyniesie wprawdzie ogromne korzyści finansowe, ale spowoduje jednocześnie, że ścisła czołówka europejska rozjedzie nas jak gówno po polu. Tak się nie jednak nie stało, pokazaliśmy jaja, mamy 7 punktów i duże szanse na awans przed ostatnią kolejką. Wystarczy jedynie pokonać u siebie PSV przy wypełnionym Meazza i jednocześnie Tottenham nie może wygrać na wyjeździe z Barceloną. Taki scenariusz KAŻDY w sierpniu brałby w ciemno i ja teraz zdania nie zmieniam. KOGUTY NIE WYGRAJĄ W BARCELONIE, to się po prostu nie zdarzy. Nie dam Wam tego na papierze, ale możecie porobić screeny, najwyżej będzie beka ze mnie do końca sezonu. Natomiast to, czy pokonamy u siebie PSV w takiej sytuacji chyba nie stanowi kwestii problemowej?
Obstawiam scenariusz taki, że Tottenham wbrew wszechobecnym głosom o "odpuszczeniu meczu przez Barcelonę" (XDDD) zostanie w stolicy Katalonii obity, a wówczas starczy nam nawet remis z PSV. My jednak z PSV nie zremisujemy, bo nasi piłkarze wiedzą o jaką stawkę toczy się gra i po prostu przejadą się po Holendrach.
Drugi mecz pod rząd słabiutko zagrał 9ggolan i ciekaw jestem czy zszedł ze względu na kontuzję czy krzątanie się po boisku (widać, że źle wygląda kondycyjnie).
Politano przeciętny, był podwajany i potrajany, i w ten sposób został skutecznie wyłączony z gry.
Vecino i Brozovic na swoim poziomie, znów czołówka pod względem przebiegniętych km. W pomocy niestety szukamy brakującego, trzeciego ogniwa. Radja szuka formy, Valero dał nawet niezłą zmianę i jest świetnym rezerwowym, ale tylko rezerwowym. Brakowało nam kogoś z dwójki Dele Ali - Eriksen
Także Marotta do roboty
No niestety po raz kolejny napisze, ze Ausilio ( pewnie w parze z Marotta ) bedzie musial szukac srodkowego pomocnika z opcja wypozyczenia. Z kazdym lepszym przeciwnikiem oddajemy inicjatywe i mamy mega problemy.
FORZA
... Moim zdaniem Perisic daje duzo wiecej w obronie niz Keita (charuje od jednej choragiewki do drugiej) stad tez decyzja o wystawieniu Chorwata. Taki byl plan na ten mecz (w mojej ocenie sluszny) - zabezpieczyc tyl i czekac na swoja szanse w kontrataku.
Czekamy na PSV i wietzemy ze FCB nie pojdzie na piknik.
Panowie ogar załapcie. jakie narzekanie ? dobry mecz, jeśli ktoś twierdzi, że przyjechaliśmy się bronić to ... nie oglądał meczu. Zabrakło trochę szczęścia,, dalej twierdzę, że DD na prawej przynosi same straty. bramka ponownie po jego stronie. Kane nie istniał. Szkoda sytuacji Icardiego, sam to mógł wykończyć. Teraz kibicujmy Barcelonie. Będzie awans. Forza Inter
kpina
Nie wierzę, aby Barca przegrała u siebie, tam rezerwowy skład jest jak pierwszy, będzie szansa dla tych co mniej grają, a Sergi i Rafinha jeszcze wypadli, a nawet jeśli zagra Alena, Munir, Malcom czy Denis Suarez to akurat będę chcieli sie pokazać. Spurs ma ciężki mecz. Fakt dzisiaj zagrali lepiej ale to nie był super football.
Wygrajmy z PSV i poczekajmy, szczęście też jest potrzebne a i gorsze wyniki przeciwników także.
Został ostatni mecz, który musimy wygrać i wierzyć że Barca nie odpuści meczu z Totkami, bo teraz już, niestety nie wszytko zależy od nas... Forza Inter
!) asystę. Lepsze staty zaliczyli w tym czasie rezerwowi Martinez, Balde czy Joao(wiem, że jest niezgłoszony), dodatkowo chłop traci piłkę za piłką, niedokładnie podaje i generalnie w ostatnim czasie miałby problem z miejscem w składzie Parmy, ale nie, musi grać. Ludzie krytykują Brzęczka, że daje grać swojemu siostrzeńcowi Błaszczykowskiemu(który nawet czasem coś i tak wniesie), to czym sie kieruje Spaletti? A już zmiana Politano i zostawienie Perisicia to kryminał. Powinni opracować jakiś test kiedy Spal jest mądrą główką a kiedy łysym dzbanem i w tym drugim przypadku powinno sie go trzymać kilometr od stadionu...
Jak sie gra taka taktyka dlugich pilek z angielskim zespolem to porazka 1-0 powinna byc wkalkulowana.
Tottenham zbyt mocny nie jest ale bezplciowy Inter sam prosil sie o ta bramke na 1-0.
Wyjdziemy , nie wyjdziemy w sumie z taka postawa to w 1/8 nie mamy czego szukac.
Sytuacji gdy Ikarowi coś strzeliło do glowy i podawał (fatalnie zresztą) zamiast strzelać też szkoda
