Corsport krytykuje środowisko sędziowskie (1)
Corriere dello Sport ostro ocenia pracę arbitrów w Serie A. Na celowniku znalazły się decyzje z meczu Interu z Fiorentiną oraz sposób funkcjonowania systemu VAR pod kierownictwem Daniele Orsato.
Włoskie sędziowanie znalazło się pod ostrzałem krytyki. Jak opisuje Corriere dello Sport, kolejne kontrowersyjne decyzje arbitrów stawiają pod znakiem zapytania zasadność nowego podejścia do interpretowania boiskowych starć, promowanego przez Daniele Orsato. Chodzi przede wszystkim o tak zwany „wysoki próg”, czyli większą tolerancję dla kontaktów między zawodnikami oraz ograniczenie interwencji VAR. Zdaniem krytyków takie podejście miało usprawnić przebieg spotkań, ale w praktyce może prowadzić do przeoczania ewidentnych przewinień Jednym z głównych tematów jest sytuacja z meczu Interu z Fiorentiną. W polu karnym doszło do kontaktu Viery'ego z Marcusem Thuramem, który po minięciu rywala upadł na murawę. Sędzia Maurizio Mariani początkowo zasygnalizował rzut karny, lecz ostatecznie zmienił decyzję. Arbiter VAR, Michael Fabbri, nie wezwał go do monitora, a gra była kontynuowana. Według krytycznej oceny przedstawionej przez Corriere dello Sport obrońca Fiorentiny nie trafił w piłkę, a jego interwencja przeszkodziła napastnikowi Interu w kontynuowaniu akcji. W tej sytuacji VAR powinien był zareagować. Co istotne, kontrowersje nie ograniczają się do jednego spotkania. Gazeta wskazuje również na wcześniejszą sytuację z udziałem Davide Frattesiego, traktując oba przypadki jako przykłady problemów
z interpretacją fauli.
VAR bez wystarczającej samodzielności?
Jeszcze ostrzejsza krytyka dotyczy funkcjonowania systemu VAR. Zdaniem dziennika arbitrzy odpowiedzialni za analizowanie powtórek nie reagują odpowiednio zdecydowanie w sytuacjach, które wymagają korekty decyzji sędziego głównego. W artykule pojawia się sugestia, że obecne wytyczne mogą nadmiernie ograniczać swobodę działania sędziów VAR. Zamiast pomagać w eliminowaniu poważnych błędów, system niekiedy pozostaje bierny nawet w przypadku kontrowersyjnych zdarzeń. To rodzi pytanie o rzeczywistą skuteczność technologii, która miała zwiększyć sprawiedliwość rozstrzygnięć na boisku. W centrum dyskusji znajduje się Daniele Orsato, odpowiedzialny za wyznaczanie sędziów i kierunek zmian w arbitrażu. Promowany przez niego model zakłada większą autonomię sędziów na boisku oraz rzadsze korzystanie z interwencji VAR. Zwolennicy takiego rozwiązania mogą argumentować, że futbol powinien być płynniejszy, a mecze nie powinny być nieustannie przerywane analizami wideo. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy ograniczanie interwencji technologicznych idzie w parze z brakiem reakcji na wyraźne przewinienia. Corriere dello Sport podważa również przekonanie, że większa liczba minut efektywnej gry jest przede wszystkim zasługą nowego podejścia Orsato. Według gazety istotną rolę odgrywają także zmiany przepisów i działania IFAB mające ograniczyć marnowanie czasu.
Kluby potrzebują jasnych zasad
Dla Interu najważniejsze pozostaje to, by podobne sytuacje były oceniane według spójnych kryteriów. Nawet zwycięstwo nad Fiorentiną nie zakończyło dyskusji o decyzjach podejmowanych przez arbitrów. Cała sprawa wykracza zresztą poza interes jednego klubu. Jeżeli VAR ma korygować poważne błędy, jego rola nie może sprowadzać się wyłącznie do biernego akceptowania decyzji z boiska.
Komentarze (1)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
