Cristian Chivu: To cenny punkt wywalczony z silnym rywalem (4)
Remis po odrobieniu strat – to wynik wywalczony dzięki znakomitej grze Interu w drugiej połowie, w której drużyna zdołała odrobić dwubramkową stratę w starciu z Romą na jej terenie. Mecz na Stadio Olimpico stał na wysokim poziomie, ale przede wszystkim pokazał hart ducha i charakter Nerazzurrich, którzy – podobnie jak na początku bieżącego sezonu – udowodnili, że nigdy się nie poddają.
Po zakończeniu spotkania trener Nerazzurrich, Cristian Chivu, dokonał analizy meczu:
- Zacznę od drugiej połowy. To, co miałem do powiedzenia na temat pierwszej części gry, przekazałem zawodnikom w przerwie i pozostanie to między nami. W drugiej połowie zobaczyłem właściwe nastawienie, determinację i charakter. Rozegraliśmy świetny mecz przeciwko drużynie, którą doskonale znamy i której styl gry rozumiemy. Po przerwie pokazaliśmy coś więcej niż w dotychczasowych spotkaniach tego sezonu. Uważam, że to był dobry mecz i cenny punkt, zdobyty na trudnym terenie i przeciwko bardzo silnemu rywalowi. Są elementy, które musimy poprawić, i zawodnicy również zdają sobie z tego sprawę. Musimy lepiej podchodzić do meczów, lepiej rozumieć grę przeciwnika i dorównywać mu intensywnością. To jednak część procesu: wyciągamy wnioski i idziemy naprzód. W porównaniu z zeszłym rokiem, na tym etapie sezonu, jesteśmy w lepszej sytuacji. Mamy 13 punktów i za sobą dwa bezpośrednie starcia z Napoli oraz Romą. To dobry wynik, choć przed nami jeszcze długa droga i wiele pracy. Chciałbym również złożyć kondolencje rodzinie Sandro Mazzoli. Straciliśmy ikonę futbolu i Interu, prawdziwą legendę – nie tylko dla Włoch, ale i dla całego świata.
Komentarze (4)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Diuf i ewentualnie pół-prawy pomocnik/def pomocnik nie pomagają obrońcom. Dwie bramki Romy to dwie zbiórki z drugiej piłki.
Fajnie gramy do przodu, dużo strzelamy i bramek i ogólnie strzałów na mecz, ale dla mnie to za wesoła piłka, taka ala Barcelona, która często dużo traci ale i z przodu dużo strzela, do czasu... aż trafi w LM na kogoś kto lepiej zachowuje się w obronie i wykorzystuje dziury przeciwnika w obronie.
Różnica polega na tym, że my takiej siły ognia z przodu jak Farsa nie mamy i raczej prędzej czy później wyjdziemy źle z takimi dziurami w obronie
