Zarejestruj się
GdS - Inter cierpi w Europie. Problemem nie są nogi, lecz głowa
Gazety włoskie

GdS - Inter cierpi w Europie. Problemem nie są nogi, lecz głowa (3)

Autor: ㅤAlwaysRemember ㅤ

Skąd biorą się problemy Interu w europejskich rozgrywkach? To pytanie towarzyszy Nerazzurrim po porażkach z Realem Madryt i Club Brugge, które sprawiły, że zespół Cristiana Chivu po dwóch kolejkach fazy ligowej Ligi Mistrzów pozostaje bez punktów. Jak analizuje La Gazzetta dello Sport, przyczyn trudności można szukać w trzech obszarach: przygotowaniu fizycznym, nastawieniu mentalnym oraz zaangażowaniu. Najmniej wskazuje jednak na problemy z kondycją.

 

 

Statystyki wykluczają problemy fizyczne Interu

 

Dane dotyczące przygotowania motorycznego Interu w pierwszych dwóch spotkaniach Ligi Mistrzów pokazują obraz odmienny od tego, jaki można było odnieść po meczu z Club Brugge. Na San Siro Nerazzurri przebiegli około pięciu kilometrów mniej od rywali, ale na Santiago Bernabeu pokonali aż o dziewięć kilometrów więcej niż Real Madryt.

Trudno zatem uznać, że zespół jest nieprzygotowany fizycznie. Problemem nie wydaje się sama liczba przebiegniętych kilometrów, lecz sposób, w jaki drużyna wykorzystuje swoją energię. Można dużo biegać, ale niekoniecznie robić to w sposób uporządkowany, zachowując równowagę i odpowiednią skuteczność.

 

 

Głowa zawodzi. Błędy i pośpiech komplikują sytuację

 

Głównym problemem może być mentalne zarządzanie przebiegiem spotkań. W Serie A Inter wielokrotnie pokazywał, że potrafi reagować na niepowodzenia i przekuwać trudne sytuacje w dodatkową motywację. W Lidze Mistrzów błędy mają jednak znacznie poważniejsze konsekwencje.

W spotkaniu z Club Brugge, po stracie bramki na 1:2, Nerazzurri stracili odpowiednie odległości między formacjami i równowagę. Frustracja oraz chęć natychmiastowego odrobienia strat zaczęły wpływać na ich decyzje. Sam Chivu przyznał, że frustracja wywróciła plan na mecz, wskazując tym samym na potrzebę pracy nad mentalnością zespołu.

Właśnie w tym tkwi problem: Inter biega, ale w kluczowych momentach robi to w niewłaściwy sposób. Chęć szybkiego odwrócenia losów spotkania prowadzi do wymuszonych zagrań, narastającego pośpiechu i pozostawiania wolnych przestrzeni. W europejskich rozgrywkach takie błędy mogą okazać się bardzo kosztowne.

 

 

Czy przeszłość wciąż ciąży na Interze?

 

Kolejnym aspektem jest psychologiczny ciężar ostatnich doświadczeń w Europie. Przegrane finały Ligi Mistrzów w 2023 i 2025 roku, szczególnie porażka w Monachium, a następnie odpadnięcie w barażach poprzedniej edycji rozgrywek mogły pozostawić ślad w zespole.

La Gazzetta dello Sport zwraca uwagę na możliwość występowania presji, która szczególnie mocno oddziałuje na zawodników stanowiących trzon drużyny. Napięcie może prowadzić do większej liczby błędów indywidualnych i podejmowania pochopnych decyzji.

Nie chodzi jednak wyłącznie o psychikę. Znaczenie ma również równowaga taktyczna. Agresywny, bezpośredni futbol, który chce wprowadzić Chivu, wiąże się z ryzykiem, szczególnie gdy pressing i zabezpieczenie przestrzeni za linią obrony nie są realizowane z odpowiednią precyzją.

 

 

Chivu szuka rozwiązania

 

Trener Interu musi znaleźć sposób na przezwyciężenie trudności w europejskich pucharach. Podstawowe założenia nie powinny się zmienić: Chivu chce, aby jego drużyna grała agresywnie, wysoko pressowała i odważnie atakowała. Potrzebne są jednak większa rozwaga, odpowiednie ustawienie poszczególnych formacji oraz lepsze reagowanie na niekorzystne wydarzenia na boisku.

Najważniejszy wniosek jest taki, że Inter nie wydaje się mieć problemów z przygotowaniem fizycznym. Zespół biega, a w niektórych spotkaniach pokonuje nawet większy dystans niż rywale. Kluczowe pozostaje pytanie, jak przełożyć ten wysiłek na kontrolę nad meczem.

Po dwóch porażkach z rzędu Liga Mistrzów postawiła przed Chivu przede wszystkim wyzwanie mentalne. Aby Inter ponownie potrafił dominować na europejskiej scenie, musi nauczyć się zachowywać spokój w trudnych momentach, utrzymywać równowagę i radzić sobie z presją równie skutecznie, jak robi to w Serie A.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (3)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika Borgen
Borgen Bywalec
+1
Tak jak pisałem. Fizycznie my nie wyglądamy źle. Podczas atakowania rywali wszyscy biegają, angażują się, nie wyglądają źle. Jak przychodzi cofnąć się do obrony, szczególnie w przypadku kontry to trudno nie odnieść wrażenia, że połowa zawodników wychodzi z założenia, że jak rywal już ich wyprzedził to nie ma sensu się cofać i można sobie truchtać. Ok czasami i tak nie zdążą, ale ile akcji zatrzymuje się pod bramką, pada strzał, jest zablokowany, czasami także drugi, a później trzeci i my nadal nie mamy ustawionych zawodników w obronie, a część wygląda jakby kupiła bilet na mecz pakiet VIP, żeby tylko stać i obserwować akcje z najlepszego miejsca...
Awatar użytkownika Cny
Cny Debiutant
0
@Borgen Bardzo często właśnie rywale mają kilka dobitek w jednej akcji, bo naszych brakuje w obronie. Bardzo dobre spostrzeżenie.
Awatar użytkownika keloo08
keloo08 Debiutant
0
Wydaje mi się,że naszym problemem jest lekceważenie rywala i brak skuteczności. Zaczęło się już w poprzednim sezonie meczem z Bodo gdzie kompletnie zlekceważyliśmy zespół z Norwegii. Potem przyszedł rewanż na naszym stadionie gdzie wyglądało to podobnie. Spinamy się na najlepszych a lekceważymy tych potencjalnie słabszych. Potem tracimy bramki i zaczyna się nerwówka a co za tym idzie brak skuteczności. Mam wrażenie,że większość problemu siedzi w głowach.

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj