Inter demoluje Chievo 5-0! (31)
Inter Mediolan pewnie wygrał 5:0 spotkanie rozgrywane w ramach 15. kolejki Serie A z Chievo. Bramki dla Nerazzurrich strzelili Perisić (x3),Icardi oraz Skriniar.
Od pierwszego gwizdka sędziego do ataku ruszyli gospodarze. Już w trzeciej minucie były kapitan Nerazzurrich, Andrea Ranocchia był bliski pokonania bramkarza strzałem głową. Niestety piłka po próbie Włocha przeleciała tuż nad poprzeczką i grę wznowił bramkarz Chievo. W 7. minucie do długiego podania w polu karnym doszedł Candreva. Skrzydłowy Interu z dużego kąta oddał silny strzał w kierunku bramki jednak bramkarz gości z trudem sparował piłkę na rzut rożny. W 12. minucie swojego szczęścia strzałem sprzed pola karnego spróbował Davide Santon. Piłka niestety przeleciała tuż obok prawego słupka bramki bronionej przez Sorrentino. W 14. Minucie refleksem popisał się Handanović, który uratował Inter przed stratą bramki. Bardzo groźny dzisiaj przy stałych fragmentach gry jest Ranocchia, który często dochodzi do dośrodkowań, brakuje jednak trochę celności. W 23. Minucie oglądaliśmy pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Kolejny raz groźny strzał z dystansu oddał Santon, bramkarz Chievo sparował piłkę przed siebie wprost pod nogi Perisicia. Chorwat strzałem z pierwszej piłki huknął w kierunku bramki i piłka ostatecznie wylądowała w siatce. Było 1:0. W 35. Minucie kolejny celny strzał z dystansu oddał jeden z gości. Po raz kolejny Handanović nie miał problemu ze złapaniem tej piłki. W 39. Minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem Chievo znalazł się Icardi. Argentyńczyk pewnym strzałem w lewy dolny róg bramki podwyższył wynik na 2:0. Przewaga Interu w tym spotkaniu była widoczna gołym okiem. Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się nic godnego odnotowania.
W 48. Minucie piłkarze Chievo pogubili się i stracili piłkę w środkowej części boiska. Bo indywidualnym rajdzie Candreva z odległości około 25 metrów do bramki gości zdecydował się na silny strzał. Niestety piłka nie trafiła w światło bramki i grę wznowił bramkarz. Chwilę później swojego szczęścia ze skraju pola karnego spróbował Brozović, niestety również niecelnie. W 53. minucie strzał z pierwszej piłki oddał Perisić, niestety bramkarz Chievo złapał piłkę. Dwie minuty później żółtą kartkę za wślizg od tyłu dostał D'Ambrosio. W 57. Minucie było już 3:0 dla Interu. Indywidualnym rajdem popisał się Chorwat, który mocnym strzałem po długim rogu pokonał bezradnego w tej sytuacji Sorrentino. Nie trzeba było długo czekać na kolejną bramkę. Chwilę po wznowieniu gry z kontratakiem wyszli piłkarze Interu. Candreva dośrodkował w pole karne, akcje zamykał Skriniar i pewnym strzałem głową pokonał bramkarza gości. Deklasacja. W 75. Minucie cały stadion wstał i zaczął bić brawo, ponieważ trener Interu zdecydował się na zmianę. Na boisku w miejsce Icardiego zameldował się Eder. Minutę później w miejsce D'Ambrosio pojawił się Dalbert. W 78. minucie z dystansu huknął Perisić, piłka zatrzepotała jednak w bocznej siatce. Piłkarze Interu w tym spotkaniu zorganizowali sobie turniej strzelecki. Chwilę po Perisiciu z dystansu swojego szczęścia spróbował Brozović. Niecelnie, ale było bardzo blisko. W 85. minucie boisko opuścił dobrze dysponowany dziś Candreva, a w jego miejsce pojawił się Karamoh. W 88. minucie Karamoh mógł strzelić swoją pierwsza bramkę w Interze, jednak strzał francuza minął lewy słupek bramki Chievo zaledwie o kilka centymetrów. W ostatniej minucie czasu regulaminowego gdyby nie dobra interwencja bramkarza gości to Perisić skompletowałby hattricka. W drugiej minucie doliczonego czasu gry Perisić zdobył swoją trzecią bramkę. Chorwat wykorzystał zamieszanie w polu karnym i celnym strzałem umieścił piłkę tuż przy prawym słupku. Tym oto miłym akcentem zakończył ten piękny dla kibiców Interu mecz. 5:0!!
Inter Mediolan 5:0 Chievo Verona
Bramki: 23', 57' oraz 90+2' Perisić, 38' Icardi, 60' Skriniar
Żółte kartki: D'Ambrosio
INTER: 1 Handanovic; 33 D'Ambrosio, 37 Skriniar, 13 Ranocchia, 21 Santon; 20 B. Valero, 77 Brozovic; 87 Candreva, 10 J. Mario, 44 Perisic; 9 Icardi.
Ławka rezerwowych: 27 Padelli, 46 Berni, 7 Cancelo, 11 Vecino, 17 Karamoh, 23 Eder, 29 Dalbert, 55 Nagatomo, 99 Pinamonti.
Trener: Luciano Spalletti
CHIEVO: 70 Sorrentino; 29 Cacciatore, 5 Gamberini, 3 Dainelli, 18 Gobbi; 77 Bastien, 4 Rigoni, 97 DePaoli; 23 Birsa, 69 Meggiorini, 45 Inglese.
Ławka rezerwowych: 90 Seculin, 98 Confente, 2 Jaroszynski, 7 Garritano, 9 Stepinski, 10 Gaudino, 11 Leris, 12 Cesar, 14 Bani, 20 Pucciarelli, 31 Pellissier, 40 Tomovic.
Trener: Rolando Maran
Sędzia: Calvarese
Komentarze (31)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
odkąd pamiętam, a to już 20 lat nie było takiego spotkania, nie chodzi tu o bramki a o styl
przecież ta akcja ze szczupakiem Skriniara, czy głowka Mario do Ivana i siatka boczna, czy strzał Karamo,albo z 1 połowy akcja Mario Brozo i blok obroncy to było coś pieknego normalnie bić brawo i ogladac mecz jeszcze raz
Zagraliśmy naprawdę świetne zawody i trochę poza grą Mario (od którego oczekuje dużo więcej) nie ma się do czego przyczepić. Skriniar to jest prawdziwa Bestia
Niesamowite co on dzisiaj zrobił przy strzelonej bramce :O
Forza Inter, InterIsComing
Skriniar bestia, kapitalny Perisic, Icardi zrobił swoje, Canderva bardzo pracowity. Brozo bardzo pozytywnie, nie miał szczęścia przy strzałach, ale podania na prawdę super, Mario odstawał poziomem od reszty kolegów. Oby młodzi dostawali więcej szans ze słabszymi rywalami bo pokazali od momentu wejścia, że potrafią. Piękna niedziela!
! To był najmniejszy wymair kary. Fajnie , że mogliśmy zobaczyć także Dalberta, który 2 razy fajnie wyszedł do podań od Perisica i KAramoah mógł strzelić raz po jego podaniu, Karamoah pokazał spokój w tej akcji , tylko zabrakło szczęścia. Myślę , że po ostatnich komuniaktach , że Cancelo może wrócić z wypozyczenia, to właśnie Karamoah i Dalbert będą dostawać szanse
! W tego KAramoah wierzę, że to będzie nasz ważny punkt, takie nasze cudeńko. Wreszcie widać , że mamy kadrę, dojdzie 2-3 i można walczyć z większymi firmami w LM. A jeśli sprowadzimy kogoś ciekawego w przerwie zimowej , to walka o majstra
!
Ten mecz pokazał, nie słabość J.Mario, nic złego nie zrobił, ale zdecydowanie za mało, jakoś nie pasuje i do zespołu i chyba do całej ligi, czas na zmiany, coraz bardziej wydaje się, że przyjdzie Pastore z dopłatą ze strony PSG oraz dostaniemy kasę za Kondo, za łączną kwotę dojdzie ktoś jeszcze.
Szkoda Karamoh, mogła być świetna akcja Dalbert/Karamoh - młodziak dostałym motywacji do większej walki, na pewno zagrają z Pordenone wszyscy rezerwowi, zobaczymy :-)
!
Trochę martwi forma Joao Mario... miałem nadzieję, że będzie naprawdę ogromnym wzmocnieniem, a chłopak chyba nie odnajduje się we włoskiej piłce. Ale to, co robi w pomocy Borja Valero, to po prostu czysta przyjemność do oglądania. Mądre przerzucanie ciężaru gry, bez schematów, a jednocześnie z doświadczeniem i świetnym czuciem gry. Czasem zwykłą przebieżką parę metrów robi miejsce na podanie lub drybling - moim zdaniem, to jeden z lepszych transferów Interu w ostatnich latach. Do Skriniara nie byłem przekonany, ale teraz biję się w pierś i kajam się pokornie, bo chłopak jest generałem naszej obrony i tylko czekać, aż zaczną dobijać się do niego petrodolary. Oby został z nami jak najdłużej, przynajmniej 2-3 sezony.
Czekam na mecz z Juve. Oba zespoły w gazie, wygrały ważne spotkania, więc będzie ciekawe widowisko i mam nadzieję, że pozostaniemy po nim wciąż liderem tabeli.
P.S. Przypomniało mi się jak niektóre osoby się burzyły na tej stronie, że Perisic do nas przychodzi, a ma "krzywy ryj" i na pewno nic nie wniesie do drużyny i nikt nie kupi koszulki z jego nazwiskiem xD
. Nie przecenialbym tego zwyciestwa chociaz cieszy ono bardzo.
