Rozpoczęła się przerwa na mecze reprezentacji narodowych, a wraz z nią pierwsze występy zawodników Interu.
Włochy - Belgia 0:2
Rok 2026 stoi dla włoskiej reprezentacji pod znakiem prawdziwego trzęsienia ziemii. W wyniku porażki w rzutach karnych z Bośnią i Hercegowiną, Azzurri po raz trzeci z rzędu nie zakwalifikowali się na Mistrzostwa Świata. Z drużyną pożegnał się m.in. Gennaro Gattuso, zaś stery po obecnym trenerze Lazio przejął stary-dobry Roberto Mancini, który poprzednią kadencję w Squadra Azzurra kończył w atmosferze małego skandalu. Spotkanie z Belgią nie okazało się być dla Włochów nowym otwarciem, pozwalającym zapomnieć o brudnej przeszłości. Belgowie w pełni zasłużenie wygrali na Stadio Olimpico 0:2. Na boisku pojawili się Nicolo Barella i Francesco Pio Esposito.
Polska - Bośnia i Hercegowina 0:0
W podobnych nastrojach do rozgrywek międzynarodowych powracała drużyna reprezentacji Polski, która podobnie jak Włosi, na wiosnę poległa w barażach o awans na Mundial, przegrywając w dramatycznych okolicznościach ze Szwecją. Meczem z Bośnią i Hercegowiną podopieczni Jana Urbana rozpoczynali zmagania w dywizji B Ligi Narodów po spadku zanotowanym pod wodzą Michała Probierza i trudno o wczorajszym spotkaniu napisać cokolwiek więcej niż to, że po prostu się ono odbyło. Pełne 90 minut rozegrał Piotr Zieliński.
Turcja - Francja 0:1
Do gry wracała również reprezentacja Francji. Trójkolorowi zakończyli zmagania w ostatnich Mistrzostwach Świata z dużym niedosytem, zajmując zaledwie czwarte miejsce. Rywalizację w Lidze Narodów rozpoczynają jednak od zwycięstwa na trudnym terenie. Na ławce gości pojawił się Andy „El Futbol” Diouf, dla którego to pierwsze powołanie do dorosłej drużyny narodowej. Zabrakło zmagającego się z drobnymi problemami zdrowotnymi Hakana Calhanoglu.
Komentarze (0)