Po serii niefortunnych meczów i bolesnych w skutkach porażek Inter wreszcie pokonał Bolognę i uczynił to w stylu, o jakim chce się pamiętać.
Od pierwszej minuty spotkania Inter był dziś zespołem, który oglądało się z największą przyjemnością. Piłkarze trenera Chivu zupełnie zepchnęli rywali pod ich własne pole karne, raz za razem stwarzając sobie sytuacje do zdobycia gola. Niestety, jak zdążyliśmy się już przyzwyczaić, zawodziła skuteczność. Dogodne sytuacje marnowali kolejno Lautaro Martinez, Marcus Thuram i Nicolo Barella. Jak strzelać pokazał natomiast - będący w ostatnim czasie w kapitalnej formie - Piotrek Zieliński. Polak za sprawą niezwykle silnego i precyzyjnego uderzenia lewą nogą wykończył akcję poprowadzoną przez duet napastników Nerazzurrich.
Na drugą część spotkania Bologna wyszła w nieco odmienionym składzie, ale w żaden sposób nie wpłynęło to na obraz gry. Inter stwarzał sobie kolejne sytuacje do podwyższenia prowadzenia i dopiął swego już w 48. minucie przy okazji trafienia głową kapitana Interu, Lautaro Martineza, który do asysty dołożył także gola i skutecznie goni w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii czarno-niebieskiej części Mediolanu Roberto Boninsegnę. Nie był to koniec strzelania na Stadio Giuseppe Meazza, bowiem swojego gola ustrzelił także Marcus Thuram. Francuz wbił piłkę barkiem, po tym jak z rzutu rożnego dośrodkowywał na krótki słupek Federico Dimarco. Nerazzurri mieli w tym meczu jeszcze co najmniej kilka okazji do tego, aby uczynić wynik jeszcze bardzie okazałym, ale ostatnie słowo należało do gości i Santiago Castro. Warto jeszcze odnotować, że na ostatnie 10 minut spotkania na boisku pojawił się 19-letni Matteo Lavelli, dla którego był to debiutancki występ w barwach Interu.
Wyjściowe składy obu drużyn:
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique, 23 Barella, 20 Çalhanoğlu, 7 Zieliński, 32 Dimarco; 9 Thuram, 10 Lautaro.
Rezerwowi: 13 J. Martinez, 60 Taho, 6 De Vrij, 8 Sucic, 15 Acerbi, 16 Frattesi, 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto, 43 Cocchi, 50 Cinquegrano, 53 Lavelli, 94 Esposito.
Trener: Cristian Chivu.
BOLOGNA (4-2-3-1): 13 Ravaglia; 2 Holm, 14 Heggem, 26 Lucumí, 33 Miranda; 4 Pobega, 19 Ferguson; 7 Orsolini, 21 Odgaard, 28 Cambiaghi; 9 Castro.
Rezerwowi: 25 Pessina, 82 Franceschelli, 4 Pobega, 7 Orsolini, 8 Freuler, 16 Casale, 17 Immobile, 20 Zortea, 24 Dallinga, 29 De Silvestri, 30 Dominguez, 33 Miranda, 41 Vitik, 77 Sulemana, 80 Fabbian.
Trener: Vincenzo Italiano.
Komentarze (86)
Jak może bramkarz puścić piłkę między rękami?
Minus, skuteczność, zwłaszcza, setki Lautaro i ta Dimarco...tu mógł być rekord, przebicie 6 z Lazio czy 7 z Sas
Sędzia tragedia, jakim cudem do 78 min my 3 a chamy z Bolognii 1 kartka
Co za wariacki 😝 😅
Lautaro
Mecz ogólnie bardzo solidny póki co. Brawo
1 powinniśmy prowadzić z 4 do 0
2 Dimarco jest tragiczny
3 Barella słaby
Forza Inter po 3 pkt chce widzieć złość z 1 połowy w drugiej części meczu.
Forza Inter
Aż tak bardzo zjechał z formą czy nie pasuje do koncepcji trenera?
Szkoda.
Na początku jeszcze grał i to z niezłym skutkiem.
Można by go wrzucić za np. Barellę który ostatnio gra poniżej swoich możliwości.