Zarejestruj się
Właściwy człowiek na właściwym miejscu
Felietony

Właściwy człowiek na właściwym miejscu (38)

Autor: Dominik fcinter

Po złotej erze, drużynie mistrzów, nie ma w Mediolanie śladu. Inter po odejściu José Mourinho, za przyczyną wielu złych decyzji, rozsypał się. W zaledwie trzy lata z najlepszej drużyny globu stając się średniakiem, który w tabeli wyprzedziła nawet Catania Calcio. Latem ubiegłego roku w stolicy Lombardii przyszła mała refleksja i pewna zmiana. Po fatalnym Gian Piero Gasperinim i dobrym na chwilę Andrei Stramaccionim, Inter od okresu przygotowawczego dostał Walter Mazzarri. Rozdano nowe karty.

 

 

Piętno Mourinho pozostało w Interze i pozostanie jeszcze na długi czas. Każdy kolejny trener „Nerazzurrich” był konfrontowany z „The Special One” – od mającego z Portugalczykiem na pieńku Rafaelem Benitezem, przez podobnego z twarzy Andreę Stramaccioniego, aż do Waltera Mazzarriego. Choć od czasów przygody w Italii Mourinho minęły już cztery lata i sam zainteresowany dotarł w tym czasie do Londynu z przesiadką w Madrycie, nadal jest on niczym Papież ze słynnej oprawy tifosich Interu. Latem ubiegłego roku Mazzarri dostał błogosławieństwo „Mou”, podpisał dwuletni kontrakt i rozpoczął swoje rządy.

 

Sezon 2012/2013 był dla Interu Mediolan katastrofalny. Dziewiąte miejsce w tabeli, fatalna gra, mieszanie taktyki, słabe przygotowanie do sezonu i w efekcie sporo kontuzji. Również słaba kadra, od kilku lat naiwnie wierzono, że piłkarze wygrywający potrójną koronę wzmocnieni średniakami, z sukcesami pograją jeszcze kilka lat. W sobotnim spotkaniu z Napoli kwintesencją tej złudności było, gdy Walter Mazzarri wolał na boisku kulawego Mauro Icardiego, niżby miał się na nim pojawić Diego Milito o lasce.

 

Były boss „Azzurrich” wdrożył w stolicy Lombardii swoje zasady. Podobnie jak w Neapolu dał się poznać jako pracownik lojalny swojemu pracodawcy, trzymający jego stronę. W mediach pewny siebie w zdawkowych wypowiedziach, często umiejętnie nakręcający swoich podopiecznych, co z perspektywy czasu zauważalne jest na przykładzie Mateo Kovačica. Dobra technika, umiejętności, świetne podania – wszyscy wiedzieli, że to młody Chorwat ma. Wciąż jednak jest to piłkarz rozwijający się, a porównania jego gry bez piłki, pomocy w defensywie teraz a kilka miesięcy temu są zbędne.

 

Mazzarri zyskał zaufanie zarządu, ale przed sezonem nie dostał składu skrojonego o wiele lepiej niż ten w poprzednich rozgrywkach. W obecnej kampanii nieźle z grupy nowych prezentuje się Hugo Campagnaro, coraz lepiej Mauro Icardi. Rewelacyjnie Rolando, ale już Marco Andreolli czy Saphir Taider nie zyskali swoją grą całkowitego zaufania trenera. Z kolei Ishaka Belfodila już w Mediolanie nie ma. Dopiero w styczniu Mazzarri dostał Hernanesa, który choć miał być liderem drużyny nadal nie pokazał niczego ponadprzeciętnego. Skrzydłowi, o których było najwięcej mówione nadal się nie pojawili w ośrodku Appiano Gentile. A, że tacy są niezbędni Interowi widać gołym okiem i już mówi się, że latem pozyskanie dobrego zawodnika w te sektory boiska będzie priorytetem. Miało być już wcześniej i wprawdzie do transferów doszło – latem Wallace’a, zimą Danilo D’Ambrosio… Odkąd jednak w Mediolanie zawitał Erick Thohir mają zmieniać się piłkarze na lepszych, a nie średni trenerzy na przeciętnych. Indonezyjczyk jasno dał do zrozumienia, że nie ma zamiaru zresztą w tej kwestii nic zmieniać, bo Mazzarri to szkoleniowiec, z którym wiąże przyszłość. Główny zainteresowany z kolei pokazuje, że jest odpowiednim trenerem na słynny już „rok przejściowy”. Udowodnił to jeszcze w Neapolu, gdzie z 12. drużyny w sezonie 2008/2009 zrobił brązowego medalistę w dwa sezony, a w kolejne dwa wicemistrza kraju.

 

Mazzarriemu wyszło w Mediolanie wprowadzenie gry trójką obrońców – coś, co nieumiejętnie próbowali wdrażać Gian Piero Gasperini i Andrea Stramaccioni. Mazzarri zbudował nieźle prezentującą się formację defensywną. Na lidera wyrósł Rolando, coraz lepiej prezentuje się nawet Andrea Ranocchia, progres zaliczył także Juan Jesus. Od czasu do czasu zabłysną również Hugo Campagnaro i Walter Samuel. A w bramce jeszcze fenomenalny Samir Handanovič, podczas gdy w ubiegłym sezonie dobry były jedynie on, zostając ostatecznie wybranym bramkarzem sezonu – pomimo że defensywa „Nerazzurrich” była wówczas drugą najgorszą w całej lidze tracąc 57 goli! Teraz jest trzecią najlepszą z zaledwie 35 bramkami straconymi. Choć entuzjazmu na grę trójką nie było, ani też na regularną grę tym ustawieniem – przyniosło to efekty. Walter Mazzarri kurczowo trzyma się jednego ustawienia, ale przecież efekty innej pracy – losowania taktyki na mecz z koszyka tuż przed spotkaniem - były w ubiegłym sezonie, gdy Andrea Stramaccioni przetestował wiele różnych ustawień. Jego jednak praca na dłuższą metę z tak wielkim klubem na początek trenerskiej kariery przerosła.

 

Obecny Inter został lepiej przygotowany do sezonu. Piłkarze w ostatnich spotkaniach sezonu nie padają z sił, a pewnie walczą z najlepszymi. Zajechany wydaje się być jedynie Rodrigo Palacio, acz to jedyny zawodnik z pola w całej lidze, który nie opuścił żadnej kolejki. 18-krotnym mistrzom Włoch zdarzył się wprawdzie okres słabszej gry, pięć spotkań bez zwycięstwa, ale na przestrzeni całego sezonu Inter przegrał zaledwie sześć ligowych spotkań. W ubiegłym sezonie – szesnaście. Dziś problemem czarno-niebieskich jest często nieumiejętność rozstrzygania spotkań na swoją korzyść, postawienia kropki nad „i” przez co Inter bardzo często remisuje. W mediolańskiej drużynie wciąż są braki kadrowe. Skrzydła nie istnieją, atak jest ubogi. W defensywie wystarczył splot okoliczności – w jednym spotkaniu brak Juana Jesusa, Waltera Samuela i Rolando, by musiał zagrać – zresztą całkiem dobrze - Marco Andreolli.

 

Powolna poprawa w Interze jest zauważalna. Erick Thohir sprząta u góry, Walter Mazzarri ogarnia drużynę. Jego Inter powinien skończyć sezon na piątym miejscu, w tym momencie tracąc do czwartej pozycji cztery punkty. Jak wielokrotnie mówił sam szkoleniowiec „Nerazzurrich” – często jego drużyna grała lepiej, ale remisowała, niekiedy sędzia nie odgwizdał słusznej jedenastki, choć on wcale nie mówi, że się należała. Z pewnością jest to trener specyficzny, podczas spotkań dwunasty zawodnik swojej drużyny. Powiedzieć, że Mazzarri przeżywa mecz własnej drużyny to nic nie powiedzieć. W spotkaniu z Udinese Calcio ze złości… gryzł butelki.

 

„Rok przejściowy” – ulubiony zwrot piłkarzy, szkoleniowca, zarządu Interu w tym sezonie. Pendolino, które kilka lat temu rozpędzał Roberto Mancini, a które przekroczyło prędkość światła za „The Special One”, wykoleiło się w ubiegłym sezonie. Po roku bez gry w europejskich rozgrywkach wszystko wskazuje na to, że „Nerazzurri” powrócą. Wagony są kompletowane, jazda próbna nowego modelu odbędzie się w Lidze Europy. Kurs maszynisty Mazzarriego jest jednak niezmienny – powrócić na właściwe tory, do Champions League. Jeśli ktoś ma tego dokonać to dlaczego właśnie nie bezkompromisowy Mazzarri?

 

CZYTAJ TAKŻE NA FOOTBAR.PL

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (38)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika lucainter
lucainter Kibic
0
Zobaczymy w następnym sezonie, ja bym go zostawił. Jednak potrzebujemy więcej jakości na skrzydłach i napastnika z górnej półki. Mam nadzieję, że Mazzar przekona się do młodych zawodników. Z Kovaciciem i Icardim w pierwszej 11 gramy nieźle. Emerytów też żegnamy powoli, więc powinno być tylko lepiej :flagaa:
Awatar użytkownika Kacperoo
Kacperoo Kibic
0
Zobaczymy w przyszłym sezonie jak będzie się sprawował. Ja osobiście liczę na top 3.
Awatar użytkownika Sarna2318
Sarna2318 Kibic
0
Mazzarri nie jest złym trenerem, jednak formacja z 3 obrońcami jest nieco przestarzała. Być może Walter szykuje zmiany taktyki na kolejny sezon. Mam tylko nadzieję, że będzie stawiał na młodych, bo to jest właściwie najważniejsze. :inter:
Awatar użytkownika fenomenn
fenomenn Kibic
0
Chyba rzeczywiście czas na formację 4-3-3, żebyśmy znowu nie zostali w tyle. Myślę, że Thohir to wie i będzie sugerował Mazzariemu zmianę formacji
Awatar użytkownika BoRo
BoRo Kibic
0
Fajny felieton, zdanie co do Mazzarriego mam podobne, warto dac mu szanse :D
Awatar użytkownika Omen
Omen Kibic
0
W trzech ostatnich meczach przegramy i już wszyscy będą zwalniać Mazzariego; ) Dla mnie niech on zostanie na przyszły sezon bo w sumie kto inny miałby przyjść? Teraz Liga Europy a za rok Liga Mistrzów !
Awatar użytkownika Pjerun
Pjerun Kibic
0
Gdyby Mazzarri nie stawiał tak na trójkę obrońców i Cambiasso w środku pola to z obecnym składem moglibyśmy osiągnąć trochę więcej.
Mnie cieszy, że Inter przez większość meczów wie co ma robić, widać schematy zachowań oraz pracę nad stałymi fragmentami.
Jednak jak gramy z drużynami grającymi wysokim pressingiem to nic nie gramy, obrońcy próbują rozgrywać piłkę między sobą, a Cambiasso zamiast podejść do rozegrania stoi w miejscu i macha rękami.
W przyszłym sezonie, jeśli będą dobre wzmocnienia mamy szansę powalczyć o wyższe miejsca niż w tym sezonie.
Awatar użytkownika Pjerun
Pjerun Kibic
0
O to co napisałem niżej.
Gra trójką obrońców z Cambiasso wygląda fajnie jak gramy przeciwko drużynom, które cofają się na własną połowę i szukają kontr, nie atakują nas pressingiem.
Jeśli niestety gra ktoś już przeciwko nam pressingiem to zamiast iść z piłką do przodu to gramy na własnej połowie w poprzek, a Cambiasso zamiast pomóc w rozegraniu stoi w miejscu i czeka co zrobią inni.
Takiego fundamentalnego gracza nam nie potrzeba, jeśli mamy walczyć o podium we Włoszech i o jak najlepszy występ w lidze europejskiej.
Potrzebny nam jest defensywny pomocnik, który jest zarówno dobry w defensywie, jak i wylewa pot i zostawia serce na boisku, dużo biega, pomaga w rozegraniu innym pomocnikom.
Jestem pewny, że gdybyśmy Cambiasso zastąpili graczem o własnie takim profilu to mielibyśmy olbrzymi skok jakościowy i Inter znów stałby się konkurencyjny.
Awatar użytkownika Patrisoo
Patrisoo Kibic
0
Trzeba przyznać, że Mazzarri wykonał całkiem dobrą robotę w przeciągu całego sezonu. Denerwuje mnie, jednak to jego przywiązanie do jednej taktyki. Zespół powinien mieć przygotowane wiele schematów gry, zwłaszcza że za rok dojdą występy w Europie. Chwała mu, że nie pozbył się Icardiego, szkoda troszkę Belfo, bo nie dostał takiej prawdziwej szansy, ale taka już była wola trenera. Tak jak jest podkreślone w tekście musimy natychmiast latem ściągnąć kogoś na pozycję lewego i prawego wahadłowego, inaczej walka o LM w przyszłym sezonie może zakończyć się dla nas na etapie marzeń.
Awatar użytkownika inter_21
inter_21 Kibic
0
"W sobotnim spotkaniu z Napoli kwintesencją tej złudności było, gdy Walter Mazzarri wolał na boisku kulawego Mauro Icardiego, niżby miał się na nim pojawić Diego Milito o lasce." autor chyba zapomniał że WM przez pół sezonu wolał jednak tego tragicznego Milito, nawet jak Icardi nie był kulawy:lol2: póki co to mamy "aż" 57 pkt czyli całe 3 pkt więcej niż sezon i raptem 3 kolejki do końca.. Średnią punktów na mecz WM ma prawie identyczną jak Strama, a Strama grał jeszcze w pucharach. Także powstrzymałbym się z tym hurraoptymizmem
Awatar użytkownika Adriano_forever
Adriano_forever Kibic
0
Dobra robota. Ciekawie napisane :)
Awatar użytkownika Till Infinity
Till Infinity Kibic
0
@Pjerun, gdyby Mazzarri grał dwójką stoperów a nie trójką i do tego bez Cambiasso, to tracilibyśmy tyle goli co Livorno i Sassuolo.

"Jestem pewny, że gdybyśmy Cambiasso zastąpili graczem o własnie takim profilu to mielibyśmy olbrzymi skok jakościowy i Inter znów stałby się konkurencyjny."

Tak, a gdybyśmy mieli takich graczy jak Bayern, Real czy Barcelona to co rok gralibyśmy w półfinale Champions League i moglibyśmy żonglować taktykami...
Ale nie mamy.
Awatar użytkownika Dominho
Dominho Kibic
0
#11 Dlatego Milito ma w tym sezonie 15 występów (większość, co dziwne w tym roku a nie przez pierwsze pół sezonu), Icardi 21. Inną sprawą pozostaje fakt, że Icardi początkowo nie przekonywał.

Teraz mamy trzy punkty więcej jak w całym ubiegłym sezonie, do końca możemy uzbierać jeszcze dziewięć. Mamy 10 porażek mniej niż w ubiegłym sezonie, 22 bramki mniej stracone. Nikt nie mówi o huraoptymizmie, ale o fakcie, że lepiej to wygląda. Zresztą chyba wszystko napisałem w tekście.
Awatar użytkownika Seba
Seba Kibic
0
Mamy 10 porażek mniej, ale zdecydowanie więcej remisów. Punktowo lepiej jeden mecz przegrać i jeden wygrać, niż 2 zremisować. Jeśli Mazzarri jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, to Strama też nim był. Miedzy ich drużynami póki co nie ma praktycznie żadnej różnicy, a Walter miał zdecydowanie lepsze warunki do pracy. Lepiej poczekać do końca rozgrywek, bo tak jak napisał Omen, jeśli Inter da plamę w ostatnich trzech kolejkach, to Mazzarri znowu będzie na cenzurowanym. Zresztą już ewentualna porażka w derbach zapewne wywoła burzę.
Awatar użytkownika Till Infinity
Till Infinity Kibic
0
"Miedzy ich drużynami póki co nie ma praktycznie żadnej różnicy"

Jeśli tak uważasz to patrzysz tylko na punkty, a nie na mecze. Strama nie miał żadnego pomysłu na taktykę. Mazzarri może i zawodzi póki co na tym polu, ale przynajmniej ma jakiś plan, którego się trzyma. Strama zmieniał wszystko z meczu na mecz.
Awatar użytkownika mikruzzo
mikruzzo Kibic
0
Ciekawie napisane, z dużym optymizmem ale bez wazeliniarstwa.
Zobaczymy w przyszłym sezonie co Mazzarri zdoła osiągnąć, bo jak na razie w przeciągu całego sezonu może i poprawił kilka elementów ale całość i tak się nie najlepiej prezentuje (i to w dodatku nie grając w Europejskich Pucharach).
Awatar użytkownika n8
n8 Kibic
0
Rozsądny głos w dyskusji na temat trenera Interu. Jak najbardziej się z nim zgadzam - Mazzarri to zdecydowanie człowiek który zasługuje, aby dać mu szansę dokończyć pracę, którą zaczął. Choćby z powodu swojego doświadczenia i poprzednich osiągnięć. Daje stabilizację drużynie i rozsądek, i mimo gorszych momentów, w Interze widać potencjał na stworzenie dobrej drużyny.
Awatar użytkownika inter_21
inter_21 Kibic
0
Icardi nie przekonywał? Milito to po co drugim występie był w antyjedenastce kolejki, przechodził samego siebie żeby WM go posadził na ławce, i powinien był to zrobić dużo wcześnie,j a na pewno parę punktów więcej by wpadło
Awatar użytkownika Klinsi64
Klinsi64 Kibic
0
"Nadchodzą mistrzowie 2" już wkrótce na ekranach kin !!
Awatar użytkownika Jedrula
Jedrula Kibic
0
15 remisów w sezonie to dobry znak ;) Mi się przypomina sezon 2004/05 - 18 zwycięstw, 18 remisów, 2 porażki. Potem zaczęła się era wielkiego Interu, choć wiadomo, że nie tylko poziom piłkarski o tym decydował, ale mniejsza o to :)
Awatar użytkownika yoda79
yoda79 Kibic
0
Ot, taka laurka. Według autora mamy do czynienia z bezbłędnym trenerem, ech, cóż za pean.
Awatar użytkownika Nasir
Nasir Kibic
0
3 remisy z ogorami - macari out, sb plonie.
2 zwyciestwa z ogorami bardzo szczesliwe - macari super, nadchodza miszczowie, 352 for life.

nie widze zadnego argumentu za pozostaniem macara. kazdy mecz pod jego wodza to czysta loteria, wygramy,przegramy albo bedzie remis. nie widze tu zadnego pomyslu, bo macarowe 352 wyglada u nas jak 532.
Awatar użytkownika Nasir
Nasir Kibic
0
druga linia stoi, cambiasso macha rekami, boczni biegaja tam i z powrotem, dluga pilka od obroncow i moze wpadnie. za duzo pilkarzy w obronie, brak typowego rozgrywajacego za plecami napastnikow. o problemach kadrowych nie bede pisal bo macar nie ma prawa glosu w kwestiach transferow. to tylko potwierdza jakim to jest fachowcem
Awatar użytkownika Chuchu
Chuchu Kibic
0
Artykuł dość optymistyczny. Czy Walter jest właściwym człowiekiem to nie wiem, wiem natomiast, że lepszego na ten moment nie jesteśmy w stanie znaleźć.
Awatar użytkownika Dominho
Dominho Kibic
0
Nigdzie nie napisałem, że Walter Mazzarri jest bezbłędny i z nim wygramy teraz 10 mistrzostw z rzędu (polecam czytanie ze zrozumieniem, bo w komentarzach ze skrajności w skrajność).Twierdzę natomiast, że jest to trener odpowiedni do takich sytuacji jaka jest teraz w Interze, a poza tym.. jak nie on to kogo? Andrea Stramaccioni jest nadal bezrobotny, może jego? Z nim to była loteria.
Awatar użytkownika Klinsi64
Klinsi64 Kibic
0
jeśli zatrudnia się trenera który tłucze swoje 3-5-2 to robi się transfery odpowiednie do tej taktyki,u nas tego nie zrobiono,dlatego jest jak jest,Mazzarri swoje za uszami oczywiście ma,ale solidne wzmocnienia powinny sprawić że za rok będziemy walczyć o LM,a nie o 5 miejsce
Awatar użytkownika Cny
Cny Kibic
0
Mazzari ma swoje wady i zalety. Mnie osobiście nie przekonuje przez te 3-6-1, ale lepiej, żeby został. Jak zmieniać trenera to na fachowca najwyższej klasy, bo kolejny solidny wyrobnik w stylu Mazzariego nie osiągnie z dnia na dzień lepszych rezultatów niż Walter.

Co do samego artykułu napisany fajnie, ale chyba troszkę za bardzo chwalący Mazzariego.

Co do porównań z poprzednikiem, to ogólnie Serie A jest słabsze niż rok temu. Zarówno Milan jak i Lazio znacznie poniżej możliwości. Fiorentiny też kłopoty nie ominęły. Roma i Juve zdominowały rozgrywki, a Rafa chyba zrobił za dużą rewolucje w Neapolu i za dobrze się to nie skończy dla nich. Wydaje mi się, że przenosząc obecny Inter do zeszłorocznych realiów nasza pozycja mogłaby być zdecydowanie gorsza od obecnej.

No i było sporo frajersko straconych punktów. Gdyby z kolei to poprawić, to Inter pewnie kręciłby się koło 3 miejsca i odbiór sezonu oraz pracy Walter byłby z goła inny. Niemniej Mazzari często odpowiadał za te głupio gubione punkty.
Awatar użytkownika Nen
Nen Kibic
0
Nie rozumiem tylko, dlaczego ocenia się pracę Mazzarriego w tym sezonie i porównuje do Stramy na 3 kolejki przed zakończeniem sezonu, gdzie czekają nas 2 bardzo ważne i trudne mecze, które na sto procent sporo wniosą do dyskusji nad Mazzarrim. Nie dało się naprawdę zaczekać z tym 2-3 tygodnie jeszcze?
Awatar użytkownika Piekarz
Piekarz Kibic
0
To już legendarne "Uwaga: nadchodzą mistrzowie" było zdecydowanie bardziej na miejscu i na czasie niż to. Dwa wygrane po czerwonych kartkach rywala wyjazdy, domowe uchowanie się przed porażką z będącym na wakacjach Napoli i już zapominamy totalnie kompromitującą serię poprzednich czterech meczów, w których na czterech gównianych drużynach ugraliśmy łącznie trzy punkty; już "piłkarze w ostatnich spotkaniach sezonu nie padają z sił, a pewnie walczą z najlepszymi" (rotfl, rotfl, rotfl); już zamiast napisać o jednym wygranym meczu na 10 kolejnych kolejek, piszemy tylko o serii pięciu bez wygranej.
Awatar użytkownika Seba
Seba Kibic
0
Każdy ma inne cele, ambicje i oczekiwania. Dla mnie trener, który mając ogromny komfort grania (brak pucharów), na 3 kolejki przed końcem ma raptem 5 pkt więcej od beniaminka z Verony nie wykonuje dobrej pracy.

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj