Felietony

Inter po angielsku (3)

Autor:
Źródło: różne
około 14 godzin temu
1106
3
Curtis Jones

Przez dekady można było odnieść wrażenie, że angielski piłkarz i Serie A to związek wymagający terapii. Zbyt duża różnica tempa, inna kultura futbolu, język, taktyka, życie poza boiskiem. Włochy były dla Brytyjczyków egzotycznym kierunkiem, a dla włoskich klubów Anglicy — raczej ciekawostką niż fundamentem budowy zespołu. Tymczasem w zakończonym już tegorocznym okienku transferowym drużynę Cristiana Chivu wzmocniono trzema piłkarzami z Anglii, występującymi ostatnio w Premier League. Curtis Jones, Djed Spence oraz John Stones nie przybyli do Mediolanu jako turyści, lecz po to, by odegrać konkretne role w drużynie chcącej walczyć o trofea na każdym froncie. Warto więc zastanowić się, dlaczego Inter zdecydował się na taki ruch.


Z Wysp do Mediolanu. Angielski rozdział w historii Interu


Nerazzurri przez lata szukali swoich nowych bohaterów niemal wszędzie: w Ameryce Południowej, na Bałkanach czy innych ligach europejskich. Inter zawsze był klubem międzynarodowym, ale angielski kierunek  pozostawał w cieniu. W całej historii, przed obecnym sezonem, przez klub przewinęło się zaledwie trzech Anglików: Gerry Hitchens, Paul Ince i Ashley Young. 

Gerry Hitchens przybył do Interu w 1961 roku i był pierwszym Anglikiem, który założył koszulkę Nerazzurrich. Hitchens reprezentował klub pod wodzą Helenio Herrery, a jego głównym zadaniem było zdobywanie  bramek. W 43 spotkaniach strzelił 20 bramek, a jego największym osiągnięciem było zdobycie tytułu mistrza Włoch w sezonie 1962/1963. Swoją karierę we Włoszech po przygodzie w Mediolanie kontynuował w barwach Torino, a następnie w Atalancie i Cagliari. 

O ile Hitchens był pionierem wśród Anglików reprezentujących Inter, o tyle Paul Ince traktowany jest przez mediolańskich kibiców jako historyczny symbol drużyny. Pomocnik ściągnięty z Manchesteru United dzięki stylowi gry opartemu na sile i agresywności szybko stał się ulubieńcem sympatyków. W ciągu dwóch lat gry we Włoszech, ze względu na częste zmiany koncepcji budowy drużyny, trenerów oraz zawodników, nigdy nie udało mu się sięgnąć z Interem po żadne trofeum. 

Najbardziej współczesną historią jest natomiast Ashley Young, podobnie jak Ince ściągnięty do klubu z Manchesteru United. W porównaniu ze swoimi rodakami przybył do Mediolanu w zupełnie innej roli — miał nie  być gwiazdą, lecz użytecznym zawodnikiem. Young pomógł drużynie prowadzonej przez Antonio Conte w zdobyciu tytułu mistrza Włoch w sezonie 2020/2021, stając się drugim po Hitchensie reprezentantem Anglii z tym tytułem. 


Anglicy drugą najliczniejszą nacją obecnego Interu


Mieszanie kultur w Interze zawsze było naturalnym zjawiskiem, lecz po raz pierwszy doszło do sytuacji, w której tak mocno postawiono na Anglików. Stali się oni teraz drugą, zaraz po Włochach, najliczniejszą nacją w drużynie. Sama skala tej zmiany jest większa, niż sugerowałaby liczba transferów. Do klubu nie trafili anonimowi zawodnicy z Championship ani młodzi piłkarze, których należy dopiero wychować. Do Mediolanu  przybyli zawodnicy z doświadczeniem w Premier League, reprezentacji Anglii i wielkich europejskich meczach.

John Stones ma za sobą dekadę gry w Manchesterze City. Curtis Jones wychował się w Liverpoolu i przez lata funkcjonował w jednej z najlepszych drużyn na świecie. Historia Djeda Spence'a wygląda już nieco  inaczej, choć on sam trafia do Interu po świetnej grze na mistrzostwach świata, a na zaletach tego transferu skupimy się w dalszej części artykułu. 

 

 

Anglik w Serie A nie jest już tym samym Anglikiem

 

W ujęciu historycznym angielski futbol postrzegany był jako szybki, bezpośredni i fizyczny, podczas gdy włoski — taktyczny, cierpliwy i wyrachowany. Anglik jadący do Serie A w XX wieku musiał nauczyć się zupełnie innego spojrzenia na futbol. Ten bardzo prosty stereotyp nie jest dziś całkowicie zakłamany, ale coraz bardziej przypomina muzealny eksponat. Futbol zarówno w Anglii, jak i we Włoszech ewoluował i obecnie wygląda zupełnie inaczej. 

Dzisiejszy angielski zawodnik od dziecka funkcjonuje w świecie analityki danych, pressingu, gry pozycyjnej i przygotowania fizycznego na poziomie, o którym poprzednie pokolenia mogły tylko marzyć. W Serie A z  kolei nie wystarczy już wystawić jedenastki i przez 90 minut czekać na błąd rywala.

Włoskie drużyny coraz chętniej stosują wysoki pressing, budowanie akcji od tyłu, częstsze korzystanie ze skrzydeł czy zmiany pozycji między zawodnikami, nadając piłkarzom większą swobodę gry. Obie ligi zaczęły się więc do siebie zbliżać. Włoskie drużyny od wielu lat walczą natomiast z problemem intensywności, szczególnie widocznym w trakcie gry w europejskich pucharach. Obsesyjna dokładność w analizie gry przeciwnika coraz częściej przegrywa z fizycznością. Można lepiej rozumieć przestrzeń, ustawiać lepiej zorganizowaną linię obrony, ale jeśli rywal biega i reaguje szybciej – teoria i taktyka odnoszą porażkę. Transfer angielskiego piłkarza nie musi już oznaczać dla włoskiej drużyny kulturowego zderzenia — może być logicznym ruchem.

 

 

Premier League "cierpi" na nadmiar dobrych piłkarzy

 

Całkowite wydatki angielskich klubów w minionym okienku transferowym osiągnęły około 3,5 mld funtów, co jest historycznym rekordem dla Premier League. Choć nieograniczone budżety transferowe z pewnością pomagają tamtejszym dyrektorom sportowym w ściąganiu najlepszych piłkarzy, tak nadmiar pieniędzy może okazać się również problematyczny. Na Wyspach istnieje bowiem coś, czego nie można znaleźć w żadnym innym miejscu — nadmiar dobrych piłkarzy. Wielu zawodników traci dobre notowania w notesach swoich szkoleniowców nie dlatego, że nie są wystarczająco dobrzy, ale dlatego, że klub stać na ściągnięcie zawodnika, który lepiej pasuje do wizji trenera, bądź jest piłkarzem bardziej perspektywnicznym/większego formatu. Nie oznacza to jednak, że ten właśnie niechciany zawodnik przestaje być klasowym piłkarzem.

Premier League przepłaca i być może nie musi sprzedawać, ale takie działania jak powyżej opisane, generują dużą liczbę zawodników, którzy potrzebują nowego zespołu. Nie każdy bowiem godzi się na rolę  rezerwowego i nie każdy chce czekać na kontuzję kolegi z zespołu. O ile Inter nie może pozwolić sobie na ściągnięcie każdego piłkarza Manchesteru City czy Liverpoolu, o tyle może wyszukiwać okazji transferowych takie jak te, które pojawiły się minionego lata.

 


Rynek zawodników ukształtowanych

 

Paradoksem jest, że Anglia, z reguły droga, może być dla Interu tania. Pokazuje to przykład Curtisa Jonesa. W Liverpoolu był jednym z wielu świetnych pomocników, ale nie fundamentem podstawowej jedenastki.  Inter otrzymał możliwość pozyskania piłkarza, który nadal ma potencjał, a jednocześnie nie potrzebuje kilku lat nauki wielkiego futbolu. 

To rodzaj rynku, który Inter ze względu na ograniczenia finansowe musi  eksplorować: nie kupować piłkarzy, których wszyscy chcą, lecz takich, których ktoś inny przestał potrzebować, podczas gdy dla Nerazzurrich mogą być optymalnym rozwiązaniem. Okazje na ściąganie piłkarzy czołowych europejskich klubów przez Inter nie zdarzają się często, warto więc z takich okazji po prostu korzystać. 

Ściągnięcie Jonesa, Spence'a i Stonesa wpisuje się w rynek piłkarzy ukształtowanych, gotowych do gry na najwyższym poziomie, którzy dojrzewali w konkurencyjnym środowisku. Znajomość intensywności gry oraz rytmu spotkań co trzy dni w klubie oraz świadomość presji gry w wielkiej drużynie każe sugerować, że droga obrana przez zarząd wydaje się logiczna. Sami angielscy piłkarze zdają się być coraz bardziej chętni do występowania w ligach zagranicznych. Jeszcze w sezonie 2016/2017 taki piłkarz był tylko jeden, podczas gdy obecnie takich zawodników jest aż 36.

 

 

Chivu potrzebuje piłkarzy, którzy potrafią zmieniać role

 

Analizując pierwszy sezon rozegrany przez Inter pod wodzą Cristiana Chivu i porównując go z drużyną Simone Inzaghiego, można dostrzec kilka subtelnych, ale istotnych różnic. 

Choć struktura ustawienia wypracowana za kadencji byłego szkoleniowca Interu pozostała w dużej mierze niezmieniona, pod wodzą Chivu zawodnicy otrzymują większą swobodę w jej interpretowaniu. Dobrym przykładem jest ostatnie ligowe  spotkanie z Napoli, po którym rumuński trener mówił o konieczności podejmowania ryzyka i reagowania na wydarzenia boiskowe. Chivu nie przywiązuje się więc tak mocno do jednej wersji zespołu. Ważniejsze wydaje się dla niego to, w jaki sposób Inter może w danym momencie uzyskać przewagę.

Drużyny obu szkoleniowców łączy duża wymienność pozycji, jednak sposób jej wykorzystywania nie jest identyczny. Inter Inzaghiego był zespołem opartym na bardzo precyzyjnie wypracowanych automatyzmach. Poszczególni zawodnicy doskonale wiedzieli, kiedy mają zejść do środka, kiedy zaatakować przestrzeń i kiedy stworzyć przewagę w konkretnym sektorze boiska. Wymienność pozycji była więc w dużej mierze elementem wcześniej zaprojektowanego mechanizmu. 

U Chivu coraz częściej można natomiast odnieść wrażenie, że zawodnicy otrzymują większą swobodę w zmienianiu swoich funkcji w zależności od sytuacji na boisku. To subtelna, ale ważna różnica. W filozofii Chivu ważne jest zarówno to, aby zawodnik wiedział, gdzie powinien się znaleźć, lecz również o to, aby potrafił rozpoznać, czego w danym momencie potrzebuje drużyna. Skłonność do zmiany ról na boisku w trakcie spotkania zdaje się być jeszcze większą niż u Inzaghiego. 

Inter Chivu może być tym sanym zespołem trudniejszym do jednoznacznego zdefiniowania. Ten sam zawodnik może w jednej fazie akcji zachowywać się jak pomocnik, chwilę później wejść w rolę skrzydłowego, a po stracie piłki odpowiadać za zupełnie inne zadanie. Rumun zdaje się więc kłaść większy nacisk nie na sztywne przypisanie zawodnika do pozycji, lecz na jego zdolność do zmiany roli. Tegoroczny angielski zaciąg z perspektywy taktycznej wydaje się być co najmniej interesujacy. John Stones, Djed Spence czy Curtis Jones nie są zawodnikami, których wartość można sprowadzić wyłącznie do jednej pozycji. Każdy z nich daje Chivu możliwość wykorzystania go w kilku różnych rolach.

 


Stones — obrońca, który może zmienić sposób budowania akcji

 

Z trójki pozyskanych piłkarzy to Stones zdaje się być najlepszym przykładem zawodnika zdolnego do zmieniania swojej roli na boisku. Na papierze Inter sprowadził kolejnego środkowego obrońcę. W praktyce jego rola może być znacznie większa. Anglik przez lata występów w Manchesterze City przyzwyczaił się do gry, w której granica pomiędzy obrońcą a pomocnikiem potrafi się zacierać. Potrafi wyjść z linii defensywnej, wejść wyżej z piłką i stworzyć dodatkowego zawodnika w środku pola. 

Stones nie musi jednak przez cały czas zachowywać się jak klasyczny stoper. Może ruszyć z piłką do przodu, przyciągnąć jednego z rywali i stworzyć przestrzeń dla pomocników. Tym samym, Inter nadal gra trójką z tyłu, ale funkcjonalnie sytuacja wygląda już inaczej. O ile sympatyków Nerazzurrich prawdopodobnie najbardziej niepokoi stan fizyczny defensora, który w minionych latach zmagał się częstymi urazami, tak nikt nie powinien mieć wątpliwości co do tego, że Anglik swoimi umiejętnościami może wnieść do gry drużyny wiele wartościowych rzeczy.

 


Spence — co z asymetrią po odejściu Dumfriesa?

 

Przez ostatnie sezony Denzel Dumfries był jednym z najważniejszych piłkarzy Interu. Holender dawał drużynie coś, co będzie bardzo trudno zastąpić: siłę, dynamikę i bezpośrednie atakowanie pola karnego.

Spence jest mniej eksplozywny i nie daje tej samej przewagi fizycznej co Dumfries, ale oferuje inny zestaw rozwiązań. To piłkarz bardziej elastyczny pozycyjnie, dobrze czujący się w pressingu i potrafiący wykorzystać dynamikę w prowadzeniu piłki. W swojej karierze występował zarówno na prawej, jak i lewej stronie.

Denzel Dumfries i Federico Dimarco tworzyli na bokach Interu bardzo wyraźnie asymetryczny duet. Holender był przede wszystkim zawodnikiem grającym pionowo bez piłki, podczas gdy Włoch częściej uczestniczył w budowaniu akcji, schodził niżej i dawał zespołowi dodatkową jakość w rozegraniu. Obie strony boiska miały więc inne zadania, a właśnie ta różnica była jednym ze źródeł siły Interu.

Spence może tej asymetrii nie zlikwidować, ale nadać jej zupełnie inny kszałt. Zamiast zawodnika, który przede wszystkim atakuje wolną przestrzeń, Chivu dostał piłkarza, który potrafi również zejść niżej, włączyć się w rozegranie, wymienić pozycję z partnerem i zaatakować inny sektor boiska. W przeciwieństwie do Dumfriesa, Spence o wiele lepiej czuje się z piłka przy nodze, co może pozwolić Interowi na poszerzenie kierunku rozegrania piłki. 

Nie oznacza to oczywiście, że Anglik od razu da Interowi więcej niż jego poprzednik. Wręcz przeciwnie — pod względem liczb, fizyczności i obecności w polu karnym poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko.  Statystyki osiągane na poziomie Premier League nie wyglądają zbyt okazale, więc Spence będzie musiał dopiero udowodnić, że potrafi przełożyć swoje atuty na poziom Interu. 

 


Jones — pomocnik "orkiestra"

 

Jones jest chyba najlepszym przykładem tego, czego Chivu może szukać w nowych zawodnikach. Anglik nie tylko potrafi wystąpić na kilku pozycjach, ale ze względu na swój styl gry może zmieniać sposób funkcjonowania środka pola bez konieczności dokonywania dużych zmian w ustawieniu. W Liverpoolu Jones najczęściej występował jako środkowy pomocnik, ale jego profil pozwala mu grać zarówno niżej, uczestnicząc w rozegraniu, jak i wyżej, gdzie może przyspieszyć akcję, wejść między linie czy pojawić się w okolicach pola karnego.

Inter nie musi więc traktować go jako prostego następcy konkretnego zawodnika. Jones może być odpowiedzią na konkretny problem pojawiający się w trakcie meczu. Inter potrzebujący większej kontroli może wykorzystać jego umiejętność utrzymywania się przy piłce i progresywnego prowadzenia. W przypadku konieczności przyspieszenia gry, Jones może przesunąć się wyżej i szukać przestrzeni między liniami. Kiedy trzeba zwiększyć intensywność w środku pola, jego mobilność pozwala mu aktywniej uczestniczyć w pressingu i odbiorze.

Jones może być dla Interu interesujący również dlatego, że z piłką przy nodze szuka rozwiązań, które przesuwają akcję do przodu. Nie ogranicza się do bezpiecznego podania do najbliższego partnera, ale potrafi znaleźć pionowe podanie między liniami, gdy pojawia się odpowiednia przestrzeń. Dzięki temu, może szybciej połączyć środkową linię z napastnikami i sprawić, że Inter ominie jedną z linii pressingu przeciwnika.

 


Podsumowanie

 

Inter nie sprowadził trzech Anglików przypadkowo. Stones, Spence i Jones pasują do futbolu Chivu, który wymaga od zawodników elastyczności, intensywności i umiejętności zmiany roli w trakcie meczu. Serie A i Premier League są dziś znacznie bliżej siebie niż kiedyś, a angielski rynek daje Interowi dostęp do gotowych zawodników z doświadczeniem na najwyższym poziomie. To eksperyment, ale przede wszystkim dobrze przemyślana próba poszerzenia możliwości i rozwoju zespołu.

 

autor: Szymon Majchrzak

Zobacz też

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50

Stajnia Ausiliasza (21)

02.04
19:37

Komentarze (3)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
11.09.2026 o 17:29 przez HB
HB
Jones ma twarz 50-latka
11.09.2026 o 15:46 przez cuba
+1
cuba
Jestem pozytywnie nastawiony do tych co obecnie są, być może będą mieć gorsze pięć minut ale optymistycznie patrzę na obecnych
11.09.2026 o 13:37 przez Pader88
+1
Pader88
Dobry artykuł. Pozostaje tylko kibicować naszym 3 lwom z Albionu by zapisali się wielkimi zgłoskami w Historii klubu.

Shoutbox

VVujek 11.09.2026 21:17

Mastantuono 2 minuty 2 bramki

VVujek 11.09.2026 15:17

Spokojnie trzeba poczekać zobaczyć jak wytrzymali są gracze Como grając na 3 frontach.

acmilanowek 11.09.2026 15:11

a niby o czym to ma świadczyć? swiadczy o tym, ze staja sie coraz silniejsza druzyna , zdolna do efektywnej gry w Europie. natomiast slowo regularnosc nie oznacza stalej ciaglosci . czy ja musze takie proste rzeczy tu tlumaczyc ?

Cyrax 11.09.2026 14:19

Nikt im nie ujmuje, ale niektórzy to już potęgę robią z Como xD

Cyrax 11.09.2026 14:18

Beniaminek rok temu w pierwszej kolejce ograł na San Siro Milan i o czym miało to świadczyć? że będą walczyć o top 4?

Cyrax 11.09.2026 14:16

"Klub który nigdy nie grała Lm , totalny debiutant w swoim pierwszym meczu wygrywa z drużyną która od lat regularnie gra w LM i to wg kogoś o niczym nie świadczy ‘ . Rozbawia mnie to ." - a niby o czym to ma świadczyć?

Claudio 11.09.2026 14:05

Como wygląda mega solidnie w tym sezonie i będą dla każdej drużyny groźni, ale poczekajmy na ich grę na 3 frontach.

Claudio 11.09.2026 14:01

Lipsk dopiero co dostał od Bremy która walczyła o utrzymanie. Czy to jest wyznacznik? Slavia co sezon gra w LM i niby o czym ma to świadczyć? A wracając do regularności Lipska w LM to dodam tylko ze w zeszłym sezonie nie grali w LM...

acmilanowek 11.09.2026 13:28

Klub który nigdy nie grała Lm , totalny debiutant w swoim pierwszym meczu wygrywa z drużyną która od lat regularnie gra w LM i to wg kogoś o niczym nie świadczy ‘ . Rozbawia mnie to .

Orzeu 11.09.2026 13:04

#Spence na pewno opuści mecz z Udinese, a prawdopodobnie także z Romą. Angielski obrońca wróci po przerwie na mecze reprezentacji. ⚫️🔵

ZnawcaCalcio 11.09.2026 12:53

zresztą co to zmienia? xD

ZnawcaCalcio 11.09.2026 12:52

ale tak bardzo go nie chcą że zostawiają sobie dalej klauzulę wykupu

rchemik 11.09.2026 12:35

Chciał go wykupić za 20 żeby sprzedać za 70

rchemik 11.09.2026 12:35

Ale Real przecież go nie chciał XD

ZnawcaCalcio 11.09.2026 12:32

ale jak sam mówiłeś, Realowi się nie odmawia, a on to zrobił

rchemik 11.09.2026 12:32

postąpił mądrze, jest młody i spokojnie ma dużo czasu na Reale City i PSG

ZnawcaCalcio 11.09.2026 12:32

na pewno miałby ciężko o grę

rchemik 11.09.2026 12:32

tam grałby ogony, może kilka meczy w pierwszym skł, w Como jest gwiazdą i spływają ochy i ach z całej ligi dookoła

rchemik 11.09.2026 12:31

a chyba przyznasz, że nie posadziłby na ławce Belingama

rchemik 11.09.2026 12:31

Bo wiedział że nie jest jeszcze na takim poziomie żeby konkurowac o skład z Belingamem

Archiwum shoutboxa

Sonda

Kto zagrał najlepiej przeciwko Realowi?

Polls answer

Publicystyka

Curtis Jones

Inter po angielsku (3)

11.09
12:22

Stajnia Ausiliasza (21)

02.04
19:37
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Roma

    3

    9

  • 2

    Inter

    3

    9

  • 3

    Lazio

    3

    9

  • 4

    Como 1907

    3

    7

  • 5

    Milan

    3

    7

  • 6

    Juventus

    3

    7

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Donyell Malen

    5

  • 2

    Antonio Raimondo

    4

  • 3

    Davide Frattesi

    3

  • 4

    Franco Mastantuono

    3

  • 5

    Hakan Çalhanoğlu

    2

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29720

Liczba newsów: 53608

Liczba komentarzy: 629451

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się