Uwaga na przyszłość Alessandro Bastoniego. Obrońca Interu znajduje się na liście życzeń Barcelony na przyszły sezon, a plotki o jego możliwym transferze do Katalonii stają się coraz bardziej intensywne.
Według dziennika „Sport”, zarówno Deco, jak i Hansi Flick uważają go za natychmiastowe wzmocnienie i pracują nad porozumieniem z pewnym optymizmem. Klub z Katalonii wierzy, że zawodnik jest otwarty na wysłuchanie oferty, zwłaszcza po wydarzeniach związanych z meczem Inter–Juventus, które wpływają na niego w każdym spotkaniu.
Napięcie jest wyczuwalne i Bastoni nie czuje się komfortowo we Włoszech – pisze ‘Sport’ – i raczej nie będzie w przyszłości, co może przyspieszyć jego odejście już w czerwcu. Barcelona wznowiła działania w sprawie zawodnika. Na początku roku Deco spotkał się z jego przedstawicielami, aby ocenić gotowość do podpisania kontraktu i opuszczenia Interu. Rozmowy przebiegły pomyślnie, a klub zaczyna przygotowywać grunt pod negocjacje z Interem. Inter wycenił Bastoniego na ponad 80 milionów euro. Barcelona spróbuje wynegocjować niższą kwotę, ale będzie to możliwe tylko przy zaangażowaniu samego zawodnika, który w najbliższych miesiącach ma otrzymać ofertę przedłużenia kontraktu i podwyżki.
Klub z Katalonii ma jasno określony plan działania i wie, jak skonstruować ofertę za Bastoniego, wierząc, że porozumienie z Interem jest możliwe. Obecna napięta sytuacja zawodnika we włoskiej piłce jest ważnym czynnikiem. Osiągnięcie satysfakcjonującego porozumienia dla wszystkich stron to jednak inna kwestia - droga do tego jest jeszcze długa. Nie będzie łatwo, ale taka możliwość pozostaje otwarta.
ZA to jest Miki, i podchody pod Jonesa, który jest zawodnikiem za 25-30M i nic nie zmieni w naszej drugiej linii
Komentarze (10)
Bastoniemu radzę to samo.
Już Barca kiedyś namieszała w głowie Lautaro, po czym nie była w stanie go kupić, ale w tym czasie plotek Lautaro był głową uj wie gdzie i stracił kompletnie formę. Wrócił dopiero jak się okazało że nic z transferu nie wyszło.
Jak zarząda transferu to trzeba go puścić.
Oczywiście nie za marne grosze.
70 mln to dobra cena.