Timothy Castagne za pośrednictwem Instagrama został zapytany przez dziennikarza stacji Rtbf, gdzie widziałby się w przyszłości, jak wyglądały u niego treningi w czasie kwarantanny oraz został zapytany o to, jak obecnie toczy się życie w Bergamo.
- Mieszkam w regionie najbardziej dotkniętym epidemią koronawirusa. Droga do normalności jest jeszcze długa. Teraz normalne życie zaczyna się powoli od nowa i myślę, że najtrudniejsze momenty mamy już za sobą. Od tygodni byliśmy w zamknięciu. Nie mogłem wyjść na zewnątrz, ani wrócić do Belgii, ponieważ menadżerowie woleli, żebyśmy nie ryzykowali.
- Trenowałem w tym czasie na balkonie, korzystając z rzeczy, które przekazał mi klub. Co tydzień mieliśmy wideokonferencję ze sztabem szkoleniowym.
- We Włoszech czuję się dobrze: życie tutaj jest podobne do tego w Belgii. Gdybym musiał zdecydować, gdzie będę miał kontynuować karierę byłaby to Anglia. Nie mam ulubionej angielskiej drużyny, ale bardzo podoba mi się styl grania w Premier League.
Nawet sam Rocchi przyznał że popełnił błąd i nie podyktował karnego dla Nas w meczu z Romą . Ale oczywiście Milan i Juve już biją piane . Gdyby sędziowie byli Nam tak przychylni to powinniśmy zdobyć mistrostwo w 1998 , 2002 czy 2003 . Ponadto w 2004 o włos uratowaliśmy się z awansem do ligi mistrzów . Więc gdzie to sędziowanie na naszą korzyść
Komentarze (0)